We wtorek kierowcy odzyskują drugą jezdnię Alej Jerozolimskich. Nie wszystko jednak wraca do normy od razu

Od wtorkowego poranka kierowcy jadący w rejonie Dworca Zachodniego wrócą na dwie jezdnie Alej Jerozolimskich – to efekt zakończenia kolejnego etapu prac przy budowie pierwszego w Warszawie tunelu tramwajowego. Zmianę wprowadzono w nocy z poniedziałku na wtorek, z 3 na 4 sierpnia, a wykonawca zaczął właśnie odtwarzać docelowy układ drogowy na powierzchni, po tym jak w kwietniu i maju połączył podziemny przystanek przy dworcu z tunelem pod Alejami Jerozolimskimi i Parkiem Pięciu Sióstr.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Remont drogowy. Zdjęcie przedstawia rozstawione barierki.
Remont drogowy. | Fot. Shutterstock.

Trzy pasy w każdą stronę, ale nie wszystkie jeszcze dostępne

Od rana we wtorek kierowcy w każdym kierunku będą mieli do dyspozycji trzy pasy ruchu, w tym buspas, a każdy z nich będzie miał szerokość 3,5 metra – nieco większą niż podczas prac. Na jezdni po stronie Dworca Zachodniego auta pojadą już po nowym asfalcie, ułożonym specjalnie na potrzeby docelowego układu. Nie wszystko jednak wraca do normy od razu: lewe pasy na obu jezdniach pozostaną jeszcze wygrodzone, bo drogowcy muszą rozebrać przewiązki łączące jezdnie, które służyły do tymczasowego przerzucania ruchu w trakcie budowy. Z przyczyn technologicznych nieczynna pozostanie też docelowa zatoka autobusowa przy Dworcu Zachodnim.

Druga jezdnia, po stronie Parku Pięciu Sióstr, wciąż czeka na ułożenie nowego asfaltu. Gdy te prace ruszą, jezdnia w kierunku centrum zostanie tymczasowo zwężona do dwóch pasów – dokładne terminy tego etapu miasto ma podawać na bieżąco, w miarę postępu robót. Praktyczny wniosek dla kierowców jest taki, że wtorkowa zmiana to wyraźna poprawa względem miesięcy zwężeń, ale nie jest to jeszcze ostateczny, w pełni docelowy układ Alej na tym odcinku.

Sto metrów tunelu, które zamieniają Dworzec Zachodni w węzeł przesiadkowy

Prace drogowe na powierzchni to konsekwencja czegoś, co dzieje się kilkanaście metrów pod ziemią. Budowana trasa tramwajowa liczy około 1,6 km, z czego około 600 metrów przebiega w tunelu pod Parkiem Pięciu Sióstr i Alejami Jerozolimskimi, a do tego dochodzi jeszcze około 100-metrowa rampa wjazdowa. To pierwszy w historii Warszawy podziemny odcinek trasy tramwajowej, budowany metodą podstropową, czyli od góry do dołu – wykonawca najpierw wykonuje strop tunelu, a dopiero potem drąży przestrzeń pod nim, co pozwala szybciej przywracać ruch na powierzchni niż przy klasycznym wykopie otwartym.

Sercem całej inwestycji jest podziemny przystanek końcowy na poziomie -2, zlokalizowany na wysokości budynku Dworca Zachodniego od strony Alej Jerozolimskich – stacja kolejowa Warszawa Zachodnia, niedawno gruntownie przebudowana, zyska w ten sposób bezpośrednie połączenie tramwajowe. Perony na poziomie -2 zostaną połączone z antresolą na poziomie -1 windami, podwójnymi ciągami schodów ruchomych działającymi w obu kierunkach oraz schodami stałymi, a wyjście z przystanku znajdzie się tuż przed wejściami na perony kolejowe. Na powierzchnię będzie można wydostać się tymi samymi schodami stałymi i windami, bez konieczności nadkładania drogi.

Z Grójeckiej na Dworzec Zachodni w pięć minut

Nowa trasa połączy ulicę Grójecką, gdzie w zeszłym roku powstała tak zwana pełna gwiazda, czyli węzeł rozjazdowy pozwalający tramwajom skręcać we wszystkich kierunkach, z Dworcem Zachodnim poprowadzoną wzdłuż ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 r. Po drodze tramwaje zatrzymają się na przystanku przy ulicy Szczęśliwickiej, a przed podziemnym przystankiem końcowym powstaną rozjazdy umożliwiające zmianę kierunku jazdy. Według szacunków miasta przejazd z Grójeckiej do Dworca Zachodniego zajmie około pięciu minut, a z całej nowej trasy ma korzystać ponad 1,2 mln pasażerów rocznie.

Roboty na samym odcinku tunelowym mają zakończyć się w czwartym kwartale tego roku, ale to nie oznacza, że tramwaje pojadą nim od razu. Cała trasa, od Grójeckiej po Dworzec Zachodni, zostanie otwarta dopiero po testach i odbiorach technicznych przeprowadzanych przez zewnętrzne służby nadzoru, co w praktyce przesuwa termin uruchomienia przejazdów pasażerskich poza koniec tego roku.

To dopiero fragment większej sieci łączącej Wolę z Wilanowem

Trasa do Dworca Zachodniego jest elementem znacznie większego planu połączenia międzydzielnicowego, które ma docelowo zestawić ze sobą Wolę, Ochotę, Mokotów i Wilanów – inwestycji na tyle rozległej, że miasto podzieliło ją na kolejne, projektowane osobno etapy. W przygotowaniu są już dwa sąsiadujące odcinki: między Ochotą a Mokotowem, wzdłuż Pola Mokotowskiego, oraz między Dworcem Zachodnim a ulicą Kasprzaka na Woli. Warto przy tym wiedzieć, że konstrukcja tunelu przebiegającego bezpośrednio pod torami kolejowymi powstała już wcześniej, przy okazji przebudowy samej stacji Warszawa Zachodnia – inwestorzy obu przedsięwzięć skoordynowali prace tak, by nie trzeba było później rozkopywać gotowego już dworca.

Dla kierowców korzystających na co dzień z Alej Jerozolimskich w rejonie Ochoty praktyczny wniosek jest taki, że wtorkowa zmiana organizacji ruchu to wyraźna, ale wciąż nie ostatnia odsłona utrudnień na tym odcinku. Zanim obie jezdnie wrócą do pełnego, docelowego kształtu z odblokowanymi lewymi pasami i czynną zatoką autobusową, kierowcy powinni liczyć się z kolejnym, przejściowym zwężeniem – tym razem od strony Parku Pięciu Sióstr, gdy przyjdzie czas na układanie tam nowego asfaltu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl