Weź to ze sobą na cmentarz 1 listopada. Bez tego możesz mieć problem z zapaleniem zniczy

Wybierasz się na cmentarz we Wszystkich Świętych? Do torby warto włożyć jedną niepozorną rzecz, o której wiele osób zapomina. Chodzi o długie zapałki kominkowe. Kosztują niewiele, a mogą okazać się niezastąpione, gdy przyjdzie zapalić kilkanaście zniczy, szczególnie tych wysokich, z głęboko osadzonym wkładem. Zwykła zapalniczka nie zawsze wystarczy.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Drobiazg, który może uratować wizytę na cmentarzu

1 listopada miliony Polaków odwiedzają groby swoich bliskich. Zabierają kwiaty, wieńce, wkłady i znicze. Często pamiętają o wszystkim, poza jedną podstawową rzeczą — czym je zapalić.

Problem pojawia się szczególnie przy dużych zniczach z wysokimi szklanymi osłonami. Knot wkładu znajduje się głęboko wewnątrz, a sięgnięcie do niego zwykłą zapalniczką bywa trudne.

Próba zapalenia takiego znicza krótką zapałką może skończyć się poparzeniem palców.

Dlatego warto wcześniej przygotować długie zapałki kominkowe lub zapalarkę z wydłużoną końcówką.

Długie zapałki mają jedną ważną zaletę

Zapałki kominkowe są znacznie dłuższe od tradycyjnych. Dzięki temu pozwalają bezpieczniej sięgnąć do knota znajdującego się na dnie wysokiego znicza.

Przydają się szczególnie wtedy, gdy:

  • znicz ma wąski otwór i wysoką szklaną osłonę,

  • wkład jest już częściowo wypalony, a knot znajduje się głęboko,

  • trzeba zapalić kilka lub kilkanaście zniczy,

  • zwykła zapalniczka gaśnie przy próbie sięgnięcia do środka.

Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem może być długa zapalarka gazowa, która pozwala zapalać znicze bez zbliżania dłoni do płomienia.

Jest jeszcze jeden problem. Wiatr może wszystko utrudnić

Początek listopada to okres, w którym pogoda często nie sprzyja odwiedzającym cmentarze. Wiatr, deszcz i niska temperatura mogą skutecznie utrudniać zapalanie zniczy.

Zwykłe zapałki szybko gasną na wietrze, a zapalniczki nie zawsze działają sprawnie przy silnych podmuchach.

Dobrym rozwiązaniem jest zabranie dwóch sposobów rozpalania ognia — na przykład długich zapałek oraz zapalarki.

Warto również pamiętać, aby przed zapaleniem znicza sprawdzić, czy wkład stoi stabilnie, a jego knot jest suchy.

Tego błędu lepiej nie popełniać

Niektórzy próbują zapalić głęboko osadzony knot, przechylając płonący znicz albo sięgając do jego wnętrza krótką zapalniczką.

To niebezpieczne rozwiązanie.

Rozgrzane szkło, gorący wosk i otwarty płomień mogą spowodować oparzenia. Lepiej zdjąć pokrywkę, ustawić znicz na stabilnej powierzchni i użyć odpowiednio długiej zapalarki.

Nie należy też pozostawiać zapalonych zapałek ani gorących odpadów w pobliżu suchych liści i dekoracji nagrobnych.

Co jeszcze warto zabrać na cmentarz?

Oprócz zniczy i kwiatów przydatne mogą być rękawiczki ochronne, niewielka ściereczka do przetarcia nagrobka, worek na odpady oraz zapasowe wkłady.

Warto również mieć przy sobie latarkę, szczególnie jeśli planujemy odwiedzić cmentarz po zmroku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl