Wielka zmiana w polskich blokach. Technicy będą montować urządzenia w mieszkaniach. Termin mija już za kilka tygodni

Mieszkańców budynków wielorodzinnych czeka istotna zmiana. Do 1 stycznia 2027 roku starsze urządzenia wykorzystywane do rozliczania ogrzewania i ciepłej wody mają zostać dostosowane do wymagań zdalnego odczytu. W wielu blokach oznacza to konieczność wymiany sprzętu, a niekiedy również wizytę monterów w prywatnych mieszkaniach. Nowa technologia pozwoli zarządcom pozyskiwać wskazania bez tradycyjnych kontroli w lokalach. Pojawiają się jednak pytania o zakres zbieranych informacji, ochronę prywatności i przyszłe rachunki za ogrzewanie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Trwają kontrole urzędów skarbowych. | Grafika poglądowa, generowania przy pomocy AI.
Trwają kontrole urzędów skarbowych. | Grafika poglądowa, generowania przy pomocy AI.

Zbliża się ważny termin. Wspólnoty i spółdzielnie muszą być przygotowane

Początek 2027 roku przyniesie ważną zmianę w sposobie rozliczania kosztów ogrzewania w części polskich budynków mieszkalnych.

Wynika ona z przepisów przyjętych jeszcze w 2021 roku, które wprowadziły obowiązek stosowania urządzeń umożliwiających odczytywanie wskazań na odległość.

Ustawodawca wyznaczył okres przejściowy, aby właściciele i zarządcy nieruchomości mogli odpowiednio przygotować się do nowych wymagań.

Ten czas właśnie dobiega końca.

Zgodnie z ustawą z 20 kwietnia 2021 roku starsze ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania oraz wodomierze ciepłej wody użytkowej, objęte obowiązkiem dostosowania, powinny zostać wymienione na urządzenia ze zdalnym odczytem do 1 stycznia 2027 roku.

Nie oznacza to jednak, że każdy właściciel mieszkania musi kupić nowe urządzenie. Obowiązek zależy od rodzaju instalacji, istniejącego systemu rozliczeń oraz warunków technicznych i ekonomicznych przewidzianych w przepisach.

Monterzy mogą pojawić się pod drzwiami mieszkań

W nieruchomościach, w których nadal funkcjonują starsze podzielniki lub wodomierze, konieczne może okazać się przeprowadzenie prac bezpośrednio w lokalach.

W praktyce oznacza to umawianie wizyt pracowników firm obsługujących systemy pomiarowe.

Technicy mogą potrzebować dostępu do grzejników albo instalacji wodnej, aby zdemontować dotychczasowe urządzenia i zamontować nowe.

O harmonogramie takich działań powinni informować właściciele lub zarządcy budynków.

Warto podkreślić, że nowe przepisy nie dają monterom nieograniczonego prawa do wejścia do mieszkania bez uprzedzenia. Zasady udostępniania lokalu wynikają z odpowiednich przepisów oraz okoliczności wykonywanych prac.

Przed wpuszczeniem pracownika można zweryfikować jego tożsamość i potwierdzić termin wizyty w administracji.

Urządzenia będą przesyłać dane. Nie trzeba będzie wpuszczać inkasenta

Najważniejszą zmianą jest sposób zbierania informacji potrzebnych do rozliczania kosztów.

Dotychczas w wielu budynkach konieczne było fizyczne sprawdzanie wskazań urządzeń. Odczyty odbywały się podczas wizyt pracowników lub z wykorzystaniem starszych metod.

Nowoczesne podzielniki i liczniki mogą przekazywać informacje drogą radiową.

W zależności od zastosowanego systemu dane mogą być pobierane zdalnie przez pracownika wyposażonego w odpowiedni odbiornik albo trafiać do infrastruktury umożliwiającej automatyczny odczyt.

Niektóre systemy pozwalają zapisywać wskazania z dużą częstotliwością, nawet w odstępach godzinowych.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie urządzenia będą obowiązkowo wysyłały dane co godzinę. Przepisy nie narzucają jednego takiego interwału dla każdego budynku.

Nowe rozwiązania mają przede wszystkim uprościć rozliczenia i ograniczyć konieczność odwiedzania mieszkań wyłącznie w celu odczytania wskazań.

Czy spółdzielnia dowie się, kiedy jesteśmy w domu?

To pytanie może pojawić się szczególnie wśród mieszkańców obawiających się nadmiernej ingerencji w prywatność.

Podzielniki kosztów ogrzewania rejestrują parametry związane z pracą grzejników. W zależności od konstrukcji mogą wykorzystywać pomiary temperatury powierzchni grzejnika i otoczenia.

Zebrane informacje służą do wyznaczania wskazań, na podstawie których dzielone są koszty ogrzewania budynku.

Nie są to jednak urządzenia monitorujące obraz, dźwięk czy przemieszczanie się domowników.

Historia wskazań może pozwalać na analizowanie zmian w sposobie korzystania z ogrzewania, ale nie umożliwia pewnego ustalenia, czy ktoś przebywał w mieszkaniu w konkretnym momencie.

Grzejniki mogą być wyłączone mimo obecności mieszkańców, a temperatura pomieszczeń zależy również od warunków pogodowych, izolacji budynku i ciepła przenikającego z sąsiednich lokali.

Dlatego określanie nowych podzielników jako urządzeń dokładnie śledzących codzienne czynności domowników byłoby nieprawidłowe.

Dane z mieszkań pod ochroną RODO

Wprowadzenie zdalnych odczytów nie oznacza, że administrator budynku może dowolnie gromadzić i wykorzystywać wszystkie dostępne informacje.

Jeżeli wskazania urządzeń są powiązane z konkretnym mieszkańcem, mogą stanowić dane osobowe.

W takiej sytuacji zastosowanie mają przepisy RODO.

Administrator powinien określić cel przetwarzania informacji, podstawę prawną ich wykorzystywania oraz zasady przechowywania i udostępniania.

Mieszkańcy mogą żądać informacji o zakresie przetwarzanych danych i podmiotach, które mają do nich dostęp.

Warto również sprawdzić, czy firma obsługująca system odczytowy działa na zlecenie spółdzielni lub wspólnoty i jakie zabezpieczenia stosuje.

Zakręcenie kaloryfera nie gwarantuje braku opłat

Nowe urządzenia pojawiają się w czasie, gdy coraz więcej uwagi poświęca się zasadom rozliczania ogrzewania w budynkach wielorodzinnych.

Warto pamiętać, że koszty ogrzewania nie zawsze zależą wyłącznie od wskazań podzielników zamontowanych w konkretnym mieszkaniu.

Ciepło przenika pomiędzy lokalami, a budynek ponosi także koszty niezależne od indywidualnego korzystania z grzejników.

Z tego względu rachunek może obejmować zarówno część stałą, jak i część zmienną.

Obowiązujące przepisy przewidują również określanie minimalnych i maksymalnych kosztów zmiennych w systemach, których dotyczą odpowiednie regulacje.

Nie należy jednak przyjmować, że od 1 stycznia 2027 roku każdemu mieszkańcowi zostanie automatycznie naliczona jednakowa, 15-procentowa opłata za zakręcone kaloryfery.

Wysokość należności zależy od zasad rozliczania przyjętych w budynku i obowiązujących przepisów.

Kto poniesie koszty nowych urządzeń?

Wymiana podzielników i liczników oznacza również wydatki.

Za organizację dostosowania systemu odpowiadają właściwi właściciele lub zarządcy nieruchomości.

Koszty mogą ostatecznie znaleźć odzwierciedlenie w opłatach ponoszonych przez właścicieli mieszkań lub w wydatkach wspólnot i spółdzielni.

Nie obowiązuje jednak jedna ustawowa cena montażu nowego podzielnika.

Znaczenie mają liczba urządzeń, rodzaj wybranego systemu, sposób transmisji danych i warunki umowy zawartej z wykonawcą.

Dlatego przed rozpoczęciem prac warto zapytać administrację, czy planowane są dodatkowe opłaty oraz z jakich środków zostanie sfinansowana modernizacja.

Właściciele mieszkań powinni sprawdzić komunikaty administracji

Nie we wszystkich blokach wymiana będzie konieczna.

Wiele wspólnot i spółdzielni już wcześniej zdecydowało się na systemy umożliwiające zdalny odczyt.

W takich nieruchomościach mieszkańcy mogą nie zauważyć żadnej nowej zmiany na początku 2027 roku.

Inaczej będzie tam, gdzie nadal działają starsze urządzenia objęte obowiązkiem wymiany.

Warto sprawdzić informacje wywieszane na klatkach schodowych, wiadomości od zarządcy oraz harmonogramy planowanych prac.

Jeżeli zapowiedziano montaż, należy ustalić termin udostępnienia mieszkania i przygotować dostęp do odpowiednich urządzeń.

1 stycznia 2027 roku coraz bliżej. To ostatni etap przygotowań

Do ustawowego terminu pozostało niespełna trzy miesiące.

Dla zarządców oznacza to konieczność zakończenia wymaganych modernizacji, a dla części mieszkańców — przygotowanie się na wizyty techników i zmianę sposobu odczytywania wskazań.

Nowe systemy mają usprawnić rozliczanie kosztów ogrzewania i ciepłej wody, ale ich wprowadzenie powinno iść w parze z przejrzystym informowaniem mieszkańców o zasadach działania urządzeń.

Najważniejsze jest to, że obowiązek dotyczy określonych systemów pomiarowych i rozliczeniowych, a nie automatycznie każdego mieszkania w Polsce. Tam, gdzie wymiana jest wymagana, termin 1 stycznia 2027 roku pozostaje kluczową datą.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl