Właściciele domów mogą mieć poważny problem! Wielkie kontrole i kary w całej Polsce

Ogrodzenie stoi od kilkunastu lat, słupki ustawiono przy drodze, a właściciel jest przekonany, że wszystko znajduje się na jego działce. Tymczasem granica prywatnej nieruchomości nie zawsze przebiega tam, gdzie kończy się chodnik, asfalt czy przydrożny rów. Jeśli płot, brama, słupek albo inny element zagospodarowania zajmuje pas drogowy bez wymaganego zezwolenia, zarządca drogi może wszcząć postępowanie i naliczyć dotkliwą karę. W niektórych przypadkach znaczenie ma każdy dzień zajęcia terenu.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Ogrodzenie może stać na cudzym gruncie. Właściciele często o tym nie wiedzą

Wielu właścicieli domów jednorodzinnych zakłada, że granica posesji pokrywa się z istniejącym ogrodzeniem. Nie zawsze jest to prawdą.

Płot mógł zostać postawiony wiele lat temu, jeszcze przez poprzedniego właściciela. Zdarza się również, że ogrodzenie przesunięto podczas remontu, przebudowy wjazdu albo zagospodarowania terenu przed domem.

Szczególne wątpliwości pojawiają się przy wąskich ulicach osiedlowych, ślepych drogach, rowach odwadniających oraz pasach zieleni oddzielających jezdnię od prywatnych posesji.

To, że fragment gruntu znajduje się bezpośrednio przed domem i jest regularnie koszony przez właściciela, nie oznacza automatycznie, że stanowi część jego działki.

Pas drogowy to nie tylko asfalt i chodnik

Zgodnie z ustawą o drogach publicznych pas drogowy jest wydzielonym liniami granicznymi gruntem wraz z przestrzenią nad i pod jego powierzchnią, w którym zlokalizowana jest droga oraz urządzenia i obiekty z nią związane.

W praktyce pas drogowy może obejmować znacznie więcej niż samą jezdnię.

Mogą znajdować się w nim chodniki, pobocza, rowy odwadniające, pasy zieleni i elementy infrastruktury technicznej.

Dlatego ustawienie słupków, wykonanie podmurówki ogrodzenia, zamontowanie bramy albo postawienie innego urządzenia poza granicą własnej działki może wymagać sprawdzenia, czy nie dochodzi do zajęcia pasa drogowego.

Sama odległość od asfaltu nie pozwala ustalić, czy urządzenie stoi legalnie. Kluczowy jest rzeczywisty przebieg granic pasa drogowego.

Nawet słupki przed bramą mogą być problemem

Przepisy dotyczące zajęcia pasa drogowego obejmują nie tylko duże obiekty budowlane.

W określonych okolicznościach problemem mogą okazać się również niewielkie elementy, takie jak metalowe słupki, donice, wygrodzenia czy konstrukcje ustawione przed posesją.

Znaczenie ma to, czy znajdują się w pasie drogowym drogi publicznej i czy ich umieszczenie wymagało zezwolenia zarządcy drogi.

Nie każde ogrodzenie stojące blisko ulicy jest nielegalne. Jeżeli znajduje się w całości na prywatnym gruncie i spełnia pozostałe wymagania prawne, sama bliskość jezdni nie stanowi podstawy do nałożenia kary za zajęcie pasa drogowego.

Kara może wynieść dziesięciokrotność opłaty

Najważniejsze zasady określa art. 40 ustawy o drogach publicznych.

Zajęcie pasa drogowego drogi publicznej na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg co do zasady wymaga zezwolenia zarządcy drogi, z wyjątkami przewidzianymi w przepisach.

Za zajęcie pasa bez wymaganego zezwolenia albo z przekroczeniem jego warunków zarządca może wymierzyć administracyjną karę pieniężną.

Zgodnie z art. 40 ust. 12 kara wynosi dziesięciokrotność opłaty, która byłaby należna za legalne zajęcie pasa drogowego.

Wysokość opłaty zależy między innymi od powierzchni zajętego terenu, czasu zajęcia, rodzaju urządzenia lub obiektu oraz stawek obowiązujących dla konkretnej drogi.

Nie istnieje jedna ogólnopolska kwota kary za każdy słupek czy metr ogrodzenia.

Nawet niewielki fragment może oznaczać tysiące złotych

W przypadku zajęcia pasa drogowego na zasadach rozliczanych za powierzchnię i czas, każdy kolejny dzień może zwiększać należność.

Przykładowo, gdyby opłata za określony sposób zajęcia pasa wynosiła 2 zł za metr kwadratowy dziennie, a zajęta powierzchnia miała 3 m², opłata za 30 dni wyniosłaby 180 zł.

Dziesięciokrotność tej kwoty to 1800 zł kary.

Jest to wyłącznie przykład matematyczny. Rzeczywiste stawki zależą od lokalnych przepisów, a dla niektórych rodzajów zajęcia pasa obowiązują inne zasady naliczania opłat.

W przypadku urządzeń umieszczonych w pasie drogowym szczególnie istotne jest prawidłowe ustalenie podstawy prawnej i sposobu obliczenia należności.

Czy zarządca drogi musi najpierw wezwać do usunięcia ogrodzenia?

Nie należy zakładać, że właściciel zawsze otrzyma najpierw ostrzeżenie i możliwość bezkarnego usunięcia urządzenia.

Przepisy nie ustanawiają ogólnej zasady, zgodnie z którą przed wymierzeniem kary za nielegalne zajęcie pasa drogowego zarządca musi uprzednio wezwać do usunięcia przeszkody.

Organ powinien jednak przeprowadzić odpowiednie postępowanie administracyjne, ustalić okoliczności sprawy i umożliwić stronie korzystanie z przysługujących jej praw.

Znaczenie mogą mieć również ustawowe przesłanki odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej, jeżeli znajdują zastosowanie w konkretnej sprawie.

Samo usunięcie słupków lub ogrodzenia nie musi automatycznie wykluczać odpowiedzialności za wcześniejszy okres zajęcia pasa.

A jeśli ogrodzenie postawił poprzedni właściciel?

To jedna z bardziej skomplikowanych sytuacji.

Fakt, że ogrodzenie, słupki czy inne urządzenia istniały już w chwili zakupu nieruchomości, może mieć znaczenie przy ustalaniu, kto faktycznie zajmował pas drogowy i w jakim okresie.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że nowy właściciel nigdy nie ponosi odpowiedzialności.

Organ musi ustalić podmiot odpowiedzialny za konkretne zajęcie pasa, jego charakter oraz właściwy okres.

Nie można bez analizy dokumentów i okoliczności sprawy przyjąć, że wszystkie kary poprzedniego właściciela przechodzą na nabywcę nieruchomości.

Droga wewnętrzna a publiczna. To bardzo ważna różnica

Nie każda ulica należąca do miasta jest drogą publiczną.

Drogi publiczne mają określoną kategorię, na przykład drogi gminnej, powiatowej, wojewódzkiej lub krajowej.

Z kolei droga wewnętrzna nie należy do żadnej z tych kategorii.

Ma to zasadnicze znaczenie, ponieważ administracyjna kara z art. 40 ust. 12 ustawy o drogach publicznych dotyczy zajęcia pasa drogowego drogi publicznej.

W przypadku drogi wewnętrznej mogą występować inne podstawy odpowiedzialności, związane między innymi z prawem własności, korzystaniem z gruntu lub obowiązkiem usunięcia urządzeń.

Co ważne, brak znaku „droga wewnętrzna” nie przesądza, że ulica jest drogą publiczną.

Jak sprawdzić, czy płot albo słupki stoją w pasie drogowym?

Pierwszym krokiem powinno być ustalenie granic własnej działki oraz statusu drogi.

Pomocne mogą być dane z ewidencji gruntów i budynków, mapa zasadnicza oraz dokumentacja geodezyjna.

Warto również ustalić, kto zarządza drogą. W Warszawie częścią dróg publicznych zarządza Zarząd Dróg Miejskich, natomiast za wiele ulic lokalnych odpowiadają właściwe jednostki dzielnicowe.

Jeżeli przebieg granicy budzi wątpliwości, pomocne może być zlecenie uprawnionemu geodecie odpowiednich czynności geodezyjnych.

Sama mapa internetowa nie zawsze wystarczy do precyzyjnego ustalenia położenia ogrodzenia względem granicy działki.

Właściciele posesji powinni uważać

Ogrodzenie postawione wiele lat temu, słupki zabezpieczające wjazd czy niewielka konstrukcja przed bramą mogą wydawać się nieistotnymi elementami zagospodarowania terenu.

Z punktu widzenia przepisów o drogach publicznych ich położenie może jednak mieć poważne konsekwencje.

Najważniejsze jest ustalenie trzech rzeczy: czy droga ma status publicznej, gdzie przebiega granica pasa drogowego i czy umieszczenie danego urządzenia wymagało zezwolenia. Dopiero na tej podstawie można ocenić ryzyko opłat i kar.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl