SMS o kontroli biletów w tramwaju wzbudził niepokój pasażerów komunikacji. WTP publikuje oświadczenie i ostrzega

Warszawski Transport Publiczny ostrzega pasażerów przed SMS-ami, w których oszuści informują o rzekomej kontroli biletów i żądają uregulowania opłaty. Wiadomości zawierają odnośnik do fałszywej strony internetowej. ZTM potwierdza, że nie jest ich nadawcą. Przejście na wskazaną stronę i podanie danych może narazić odbiorcę na utratę pieniędzy lub wykorzystanie jego danych osobowych. Osoby, które dostały takie wezwanie, powinny zweryfikować sprawę bezpośrednio w ZTM, a podejrzaną wiadomość przekazać do CERT Polska.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Kasownik w warszawskim autobusie. W tle widać automat do sprzedaży biletów. | Fot. Warszawa w Pigułce.
Kasownik w warszawskim autobusie. W tle widać automat do sprzedaży biletów. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Oszuści powołują się na kontrolę w tramwaju

Z komunikatu WTP wynika, że do pasażerów trafiają wiadomości opisujące rzekomą kontrolę biletową w tramwaju. Ich autorzy twierdzą, że stwierdzono brak ważnego biletu i wystawiono wezwanie do zapłaty. Następnie wskazują link, pod którym odbiorca ma uregulować należność. ZTM otrzymał zgłoszenia dotyczące takich SMS-ów i jednoznacznie odcina się od ich wysyłania. Przestępcy wykorzystują rozpoznawalną nazwę warszawskiej komunikacji, żeby nadać swojej wiadomości pozory urzędowego powiadomienia. Samo otrzymanie takiego SMS-a nie potwierdza ani przeprowadzenia kontroli, ani istnienia zadłużenia pasażera.

Pretekst jest związany z codziennym korzystaniem z komunikacji miejskiej, dlatego może wzbudzić niepewność także u osoby, która zwykle podróżuje z ważnym biletem. Chęć szybkiego wyjaśnienia sprawy sprzyja wejściu na wskazaną stronę bez wcześniejszej weryfikacji. Na tym opierają się oszustwa polegające na podszywaniu się pod znane instytucje. W ogólnych schematach opisywanych przez CSIRT KNF fałszywe strony mogą żądać danych karty, loginu i hasła do bankowości albo namawiać do pobrania aplikacji. Nie oznacza to, że każdy z tych wariantów występuje w opisanych przez WTP wiadomościach. Ostrzeżenie dotyczy jednak realnego ryzyka wyłudzenia danych i pieniędzy pod pozorem opłaty za przejazd.

Prawdziwe wezwanie można zweryfikować bez korzystania z linku w SMS-ie

Wątpliwości dotyczące należności należy wyjaśniać przez oficjalne kanały kontaktu ZTM. Najlepiej samodzielnie otworzyć serwis WTP i wybrać odpowiednią formę kontaktu. Dotyczy to również osoby, która rzeczywiście miała niedawno kontrolę biletów i dlatego uznała treść SMS-a za wiarygodną. Zbieżność z prawdziwą sytuacją nie potwierdza tożsamości nadawcy. ZTM zaleca, aby na podstawie opisanych wiadomości nie dokonywać płatności, nie podawać danych osobowych, informacji o karcie ani danych do bankowości elektronicznej. Do wyjaśnienia sprawy nie jest potrzebne logowanie do banku przez stronę podaną przez nieznanego nadawcę.

Oficjalne zasady opłat dodatkowych są dostępne w miejskim serwisie Warszawa 19115. Po stwierdzeniu braku ważnego biletu kontroler wzywa pasażera do uiszczenia opłaty dodatkowej i należności za przewóz, a przy wystawianiu wezwania ustala jego tożsamość. Podstawowa opłata dodatkowa za przejazd bez odpowiedniego dokumentu przewozu wynosi 266 zł; przewidziano też obniżki przy szybszej zapłacie. Każde wezwanie ma indywidualny numer rachunku. Te informacje pomagają sprawdzić rzeczywistą sprawę, ale sama zgodność kwoty w SMS-ie z oficjalnym cennikiem nie dowodzi autentyczności wiadomości. Dane do zapłaty trzeba potwierdzić w wiarygodnym źródle, niezależnie od otrzymanego odnośnika.

Po podaniu danych bankowych trzeba działać od razu

Jeżeli na fałszywej stronie zostały podane dane karty płatniczej albo dane do bankowości elektronicznej, należy niezwłocznie skontaktować się ze swoim bankiem i zgłosić próbę oszustwa. Trzeba wyjaśnić, jakie informacje zostały ujawnione i czy zatwierdzano jakiekolwiek operacje. Zależnie od sytuacji konieczne może być zastrzeżenie karty lub zablokowanie dostępu do bankowości. Kontakt należy nawiązać przez znaną aplikację banku albo numer znaleziony niezależnie od podejrzanej wiadomości. Nie należy czekać na pojawienie się obciążenia na rachunku. Zgłoszenie SMS-a do CERT jest ważne, ale nie zastępuje pilnego zabezpieczenia pieniędzy w banku.

Innego postępowania wymaga sytuacja, w której odbiorca tylko otworzył stronę, lecz niczego nie wpisał, nie potwierdził operacji i nie zainstalował aplikacji. CERT Polska wyjaśnia, że samo kliknięcie w większości przypadków nie powoduje automatycznej kradzieży pieniędzy ani zainfekowania telefonu. Nie jest to jednak zachęta do sprawdzania podejrzanych odnośników: istnieją również ataki wykorzystujące podatności oprogramowania. Stronę należy zamknąć, nie wykonywać jej poleceń i dbać o aktualność systemu oraz przeglądarki. Jeśli natomiast doszło do ujawnienia hasła, trzeba je zmienić również w innych serwisach, w których było używane. Utratę pieniędzy należy zgłosić także policji.

Podejrzany SMS można bezpłatnie przekazać na 8080

WTP wskazuje prosty sposób zgłoszenia próby oszustwa: SMS należy przekazać w niezmienionej formie na bezpłatny numer 8080. W telefonie można skorzystać z funkcji przekazania wiadomości, bez otwierania znajdującego się w niej linku. Zachowanie oryginalnej treści pozwala zespołowi CERT Polska otrzymać także adres wykorzystywany przez oszustów. Podejrzaną stronę lub wiadomość e-mail można natomiast zgłosić przez formularz na incydent.cert.pl. W przypadku poniesienia strat warto zachować SMS, korespondencję i potwierdzenia operacji na potrzeby banku oraz policji. Zebrane informacje mogą pomóc odtworzyć przebieg zdarzenia.

W ostrzeżeniu WTP zwrócono się również o przekazanie informacji rodzinie i znajomym. Warto wyjaśnić im cały schemat: wiadomość o rzekomym braku biletu kieruje do płatności, a za znaną nazwą transportu publicznego kryje się nieuprawniony nadawca. Nie trzeba przy tym rozsyłać dalej aktywnego linku prowadzącego do oszustów. Pomocne będzie przekazanie samego ostrzeżenia i wskazanie oficjalnej strony WTP. Wiadomość nie staje się wiarygodna tylko dlatego, że brzmi formalnie lub dotyczy instytucji, z której usług korzystamy codziennie. W tej sprawie ZTM już potwierdził, że opisane wezwania SMS są fałszywe.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl