Wpis warszawskiej miłośniczki „piccy” nowym hitem internetu

Pani Joanna, która jest niewątpliwą miłośniczką pizzy zamówiła dostawę w jednej z dużych sieci. Niestety, z powodu kształtu nie spełniała ona oczekiwań warszawianki. Dlatego zamieściła na ścianie bocznej w portalu społecznościowym list w którym żali się na kształt otrzymanej „piccy”. Wpis w szybkim tempie obiegł internet i został przedrukowany przez wiele portali.

Fot. Facebook

Fot. Facebook

„Droga Pizza Hut! Aby umilić sobie wieczór zamówiłam dzisiaj od Was pizzę (super wypas bo supreme/peperoni z serowymi boczkami) Czekałam z niecierpliwością, nawet odpisałam na smsa w którym podzieliłam się radością wynikająca z faktu, że kierowca przybił sobie piątkę z kucharzem i jest już w drodze z moim zamówieniem.
Dodam też, że jestem wielką fanką piccy. Na moim telefonie na wyświetlaczu jest zdjęcie piccy, wydałam kolekcjonerski album „tribute to picca” gdzie znajdują się wiersze oraz fotomontaże, mam nawet wytatuowany kawałek piccy. Za każdym razem jak przyjeżdża do mnie nowa picca witam ją piosenką https://www.youtube.com/watch?v=losqV3gI_D4.
Jednak to co dziś zobaczyłam i w jaki sposób potraktowaliście moją picce sprawiło, że pękło mi serce.To tak jakby ktoś rzucił dzieckiem o ziemie zaraz po urodzeniu, czy społeczeństwo coś takiego akceptuje? NIE! To dlaczego zrobiliście to mojej piccy? Oczywiście bez namysłu ją zjadłam, bo to że została po drodze pobita nie znaczy że jest gorsza i ma skończyć w śmietniku zamiast moim brzuszku. Proszę Was! Nie róbcie już tego więcej bo moje serce tego nie wytrzyma.” – pisze użytkowniczka

Nie musiała czekać długo na odpowiedź:

„Przykro nam z powodu losu piccy, o której piszesz. Każda picca z Pizza Hut powinna być traktowana wyjątkowo od momentu wyjścia z pieca, aż do ostatniego ugryzienia! Dziękujemy za okazanie jej serca, mimo iż była o nieco odmiennym niż zwykle kształcie. Wiemy, że ważny jest odpowiedni transport naszej piccy i ciągle pracujemy nad ulepszaniem wszystkich procesów. Toteż mamy nadzieję, że podobna sytuacja już się nie powtórzy, a zamówienia z Pizza Hut będą docierać w królewskim stylu. Czy moglibyśmy prosić Cię jeszcze o kontakt w wiadomości prywatnej?”

Nie wiadomo jakie były dalsze losy tej opowieści, ale sam opis „piccy” zasługuje na medal.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c