Wstrząsacie informacje o tragedii pod Warszawą. Wiadomo, co mogło stać się z chłopcem. Dwie opiekunki zatrzymane
W środę po południu na terenie placówki opiekuńczej przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach zginął niespełna 2-letni chłopiec. O sprawie pisaliśmy wczoraj wieczorem. Wstępnie potwierdzono informacje medialne z naszej wcześniejszej informacji – ciało dziecka znaleziono w oczku wodnym – na tej samej posesji, na której działa żłobek. Jeszcze wieczorem policja zatrzymała 2 opiekunki. W czwartek przed południem prokuratura potwierdziła szczegóły i ogłosiła wszczęcie śledztwa.

Oczko wodne na posesji żłobka – tam zginął chłopiec
Do tragedii doszło w środę, 20 maja, około godziny 16:20. Ciało chłopca zauważyły osoby przebywające na miejscu – leżało w oczku wodnym położonym na tej samej posesji co placówka.„Jest ono na posesji, na której również znajduje się żłobek” – potwierdziła w czwartek prokurator Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Reanimację podjęli pracownicy placówki, zanim na miejsce dotarły służby. Działania przejęli następnie policjanci i 2 zespoły ratownictwa medycznego. Akcja trwała długo – bez skutku. Zgon stwierdzono na miejscu.
Na miejscu przeprowadzono oględziny ciała i miejsca zdarzenia. Wstępnie oględziny nie wykazały obrażeń, które mogły mieć związek ze zgonem dziecka, choć na ostateczną przyczynę śmierci trzeba poczekać do wyników sekcji zwłok.
Opiekunki zatrzymane wieczorem tego samego dnia
W środę około godziny 20:00 policja zatrzymała 2 opiekunki – 48-letnią i 53-letnią – sprawujące w chwili tragedii bezpośrednią opiekę nad dziećmi. W czwartek przed południem obie pozostawały zatrzymane.
Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo z art. 155 Kodeksu karnego – nieumyślnego spowodowania śmierci. To, czy usłyszą zarzuty, zależy od zgromadzonego materiału dowodowego. Prokuratura w rozmowie z TVN24 wyjaśnia, że jeżeli tak się nie stanie, opiekunki zostaną przesłuchane w charakterze świadka, co jednocześnie nie wyklucza, że nie usłyszą zarzutów na dalszym etapie postępowania – sytuacja może się zmienić. Śledczy mają 48 godzin na wykonanie kluczowych czynności.
Trwa przesłuchiwanie świadków i gromadzenie dokumentacji dotyczącej funkcjonowania placówki. Prokuratura nie ujawnia, w jaki sposób dziecko znalazło się przy oczku wodnym bez nadzoru ani jak długo mogło tam przebywać samo. Nieznana jest też liczba dzieci, które w tamtym czasie pozostawały pod opieką zatrzymanych kobiet.
Żłobek czy klub dziecięcy – status placówki do wyjaśnienia
Wokół sprawy narosła też wątpliwość formalna. Prokuratura konsekwentnie mówi o żłobku, jednak Urząd Miasta w Ząbkach wskazał dziennikarzom, że chodzi o klub dziecięcy – formę prawnie odrębną, z innym zakresem wymagań. „Kwestia formy działalności będzie jeszcze weryfikowana” – zastrzegła prokurator Staros. Śledczy sprawdzają, czy placówka spełniała wszystkie wymogi wynikające z przepisów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.