Wstrząsające nowe fakty w sprawie zabójstwa Pauliny Dynkowskiej. „Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił”

39-letni Gruzin podejrzany o zabójstwo 28-letniej Pauliny z Łodzi jest zatrzymany i czeka na ekstradycję. Tymczasem jak dowiedział się TVN24, po zabójstwie, mężczyzna zadzwonił po taksówkę, by za jej pomocą wywieźć ciało.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Policja

Sprawa Pauliny Dynkowskiej wstrząsnęła Polską.

Nasza redakcja również publikowała wizerunek kobiety, by pomóc w jej odnalezieniu. Prawda jednak była dużo bardziej bolesna.

Jak dowiedziała się redakcja TVN24, po zabójstwie 39-latek zamówił taksówkę. O godzinie 18.00 podjechał kierowca, któremu powiedział, ze wraca do kraju i wiezie swój dobytek. Taksówkarz pomógł mu zapakować torby do bagażnika. W jeden z nich ukryte było ciało.

W okolicach Stawów Jana Gruzin poprosił, by go wysadzić, bo ma na niego czekać kolega. Na koniec zapłacił gotówką. „Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił” – miał mówić przełożonym taksówkarz.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl