Wstrząsające nowe fakty w sprawie zabójstwa Pauliny Dynkowskiej. „Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił”

39-letni Gruzin podejrzany o zabójstwo 28-letniej Pauliny z Łodzi jest zatrzymany i czeka na ekstradycję. Tymczasem jak dowiedział się TVN24, po zabójstwie, mężczyzna zadzwonił po taksówkę, by za jej pomocą wywieźć ciało.

Fot. Policja

Sprawa Pauliny Dynkowskiej wstrząsnęła Polską.

Nasza redakcja również publikowała wizerunek kobiety, by pomóc w jej odnalezieniu. Prawda jednak była dużo bardziej bolesna.

Jak dowiedziała się redakcja TVN24, po zabójstwie 39-latek zamówił taksówkę. O godzinie 18.00 podjechał kierowca, któremu powiedział, ze wraca do kraju i wiezie swój dobytek. Taksówkarz pomógł mu zapakować torby do bagażnika. W jeden z nich ukryte było ciało.

W okolicach Stawów Jana Gruzin poprosił, by go wysadzić, bo ma na niego czekać kolega. Na koniec zapłacił gotówką. „Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił” – miał mówić przełożonym taksówkarz.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.