Wykolejony tramwaj, fałszywy cytat i obcy z kosmosu. Na Grochowie ma powstać nowy mural

Jako mieszkańcy Grochowa z dużym entuzjazmem przyjęliśmy wiadomość, że na Grochowie powstanie nowy mural. Pomysł przedni – świetna alternatywa dla wszechobecnych billboardów. O ile sam pomysł budzi nasz entuzjazm, o tyle wykonanie… ale o tym za chwilę.  

Fot. Urząd Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy

„Mural na stulecie niepodległości.
Przedstawiamy Państwu projekt muralu autorstwa Tytusa Brzozowskiego, znanego warszawskiego akwarelisty, autora m.in. wielkiego muralu na Woli (budynek Skanska). Na muralu, który powstanie na Pradze-Południe w pobliżu Ronda Wiatraczna zobaczymy ważny moment w historii polskiej państwowości: oto marszałek Józef Piłsudski, cytując jego własne słowa, „wysiada z tramwaju na przystanku Niepodległość”. 
Jego pojawienie się wywołuje wiatr wolności, dzięki któremu ludzie z biało-czerwonymi parasolami zaczynają unosić się w powietrzu. Tłem dla wydarzenia jest most Poniatowskiego, którego powstanie rozpoczęło dynamiczny rozwój Kamionka, Grochowa i Saskiej Kępy. Powyżej znajdziemy charakterystyczną bryłę kościoła pw. Najczystszego Serca Maryi z placu Szembeka. Symbolem nowoczesności i współczesnego charakteru dzielnicy jest wyrastający ponad zieleń parku Skaryszewskiego stadion PGE Narodowy.” – czytamy na profilu Urzędu Dzielnicy.

Wdech. wydech… no dobrze, to może od początku. Józef Piłsudski NIGDY tych słow nie wypowiedział… Naprawdę będziemy mieć na Grochowie mural zainspirowany fałszywym cytatem?

„Józef Piłsudski ma na swoim koncie niezliczoną ilość zgrabnych powiedzonek. Wśród nich często wymienia się również: „wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość”. Tak się jednak składa, że te słowa akurat z ust Marszałka nigdy nie padły.

Ten rzekomy cytat niby pochodzi z jednego z partyjnych spotkań Polskiej Partii Socjalistycznej z 1918 r. i ściślej brzmiał tak:

To­warzysze, jechałem czer­wo­nym tramwa­jem soc­ja­liz­mu aż do przys­tanku „Niepod­ległość”, ale tam wysiadłem. Wy możecie jechać do stac­ji końco­wej, jeśli pot­ra­ficie, lecz te­raz przejdźmy na „Pan”. – czytamy w Kurierze historycznym.

No dobrze, załóżmy, że nie mamy wiedzy historycznej i przyjęliśmy, że cytat pochodzi od Marszałka.

Co widzimy na muralu?

Marszałek wysiada po lewej stronie Wisły, nie dojechawszy na prawą stronę z wykolejonego tramwaju, który spadł z Mostu Poniatowskiego na ulicę Solec. Z mostu skaczą ludzie (bez komentarza), którzy przypominają Lemingi (gra the Lemings – przyp. red) – mają nawet identyczne parasolki. Mamy też obcego ze Space Invaders, a za kościołem (który na muralu stracił krzyż), który konsekrowano w 1949 roku skrył się PGE Narodowy z 2012 – naturalnie może być do wizja artysty, wizja przyszłościowa. Mural jest za to miły dla oka, kolorowy, podoba się większości mieszkańców, co wyrażają w komentarzach na profilu urzędu.

Kolejną sprawą jest lokalizacja muralu. Sądzimy, że może być to Grochowska 215, gdzie niegdyś mieścił się kultowy mural jajo. Odsyłamy do artykułu, tam przeczytacie dlaczego został przeniesiony: https://warszawawpigulce.pl/mural-jajo-przymusowa-eksmisja/

Zapytaliśmy radnego Marka Borkowskiego z Komisji Kultury o dokładną lokalizację, ten jednak był zaskoczony i stwierdził, że o pomyśle dowiedział się z internetu oraz, że od lat apeluje o spójną politykę murali w dzielnicy:

„Jestem członkiem komisji kultury w Radzie Dzielnicy Praga Południe. 

Wielokrotnie apelowałem o przyjęcie jakiejś spójnej polityki wobec murali w naszej dzielnicy, bo pojawia się ich coraz więcej, ale nie mają one ze sobą absolutnie nic wspólnego. Mamy tak zwane „plamy” przy Targowej ród Skaryszewskiej, Papieża przy Dworcu Wschodnim, napisy Loesje itp. 
Zaproponowałem, przyjęcie spójnej koncepcji zainspirowany dzielnicą Islington w Toronto, które jest miastem partnerskim Warszawy, gdzie murale namalował jeden artysta https://www.johnkuna.com/  i przedstawiają one historię najbliższej okolicy.  Każdy jest dodatkowo zaopatrzony w tabliczkę wyjaśniająca co przedstawia. Wielu turystów specjalnie tam przyjeżdża robić zdjęcia tym pracom. Mają one również swoją galerię w internecie http://www.villageofislington.com/photo_gallery/murals.html
Szkoda, że władze dzielnicy nie chcą zrobić takiej prawdziwej galerii wzdłuż ulicy Grochowskiej z pracami z prawdziwego zdarzenia, tylko dominuje u nas działalność tymczasowa i realizowana ad hoc” – powiedział radny.

Andrzej Opala, rzecznik dzielnicy potwierdza, że najprawdopodobniej chodzi o ścianę kamienicy, o której napisaliśmy.

Mieszkańcy do pomysłu odnoszą się z entuzjazmem, a projekt zyskał ich przychylność. Artysta ma niewątpliwy talent, całość jest kolorowa i estetyczna. My również mamy nadzieję, że powstanie, jednak jego forma będzie nieco inna.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.