Wypowiedział wojnę kłusownikom. Zobaczcie ile wnyków już rozbroił

Tym razem kłusownicy złapali we wnyki niewłaściwego psa. Właściciel się zdenerwował i wypowiedział im wojnę. O początku tej sprawy informowaliśmy 27 lutego. Młody chłopak, o dużym zacięciu survivalowym, komandos, właściciel dwóch psów, skrzykuje właśnie Ogólnopolską Sieć Antykłusowniczą (OSA).

Okazuje się, że problem jest bardzo duży i dotyczy nie tylko lasów, czy łąk, ale także rzek i jezior. W całej Polsce są grupy ludzi, którzy na własną rękę, na zasadzie ruchów obywatelskich, organizują się, by walczyć z kłusownictwem. W swych działaniach wykorzystują fotopułapki, noktowizory, kamery w podczerwieni, teleobiektywy. Współpracują z policją i innymi służbami. Zatrudniają prawników. Teraz być może połączą swe siły we wspólnym działaniu.

W miniony weekend zorganizowano Psi Patrol na terenie zadrzewionego obszaru w administracyjnych granicach Warszawy. Trwał on cztery godziny. Jego wyniki zostały udokumentowane i są naprawdę zatrważające. Znaleziono kilka nowych wnyków i kilkanaście starych, już zardzewiałych. Te pierwsze były „aktywne”, czyli gdyby zwierzę w nie wpadło, to by zadziałały. Pułapki zostały zdjęte i okazane policji. Oczywiście wnyki zagrażają nie tylko dzikiej zwierzynie, ale także naszym kochanym kudłakom.

W trakcie tego patrolu znaleziono też miejsce, w którym został sprawiony dzik. Poza licznymi śladami tej rzeźni na miejscu pozostały także fragmenty jego skóry i kości.
Możecie pomóc też, informując nas o sytuacji w Waszej okolicy. Wszystkie dane przekażemy do OSA.

Tekst: Jacek Kurzątkowski / Warszawa Lata
Jeżeli chcecie wspomóc autora tekstu, zapraszamy na stronę: https://pomagam.pl/WarszawaLata.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.