Wyrzucił kota z 5 piętra. "Musiałem się bronić. Przecież nic się nie stało!"

Na północnej Pradze mężczyzna wyrzucił swojego kota z piątego piętra. Strażnikom miejskim tłumaczył, że… to była obrona konieczna.

Fot.  Pixabay

Fot. Pixabay

Mieszkańcy bloku przy ulicy Wileńskiej wezwali eko patrol ponieważ na ulicy leżał ranny kot. Zwierzę na szczęściej przeżyło. Zanim straż miejska przyjechała ktoś z mieszkańców zabrał je już do weterynarza.

Mężczyzna, który wyrzucił kota przyznał się do winy:
„Wyrzuciłem go przez okno, bo mnie atakował i musiałem się bronić. Przecież nic takiego się nie stało” – tłumaczył strażnikom. Po chwili na miejscu zjawiła się policja. Mężczyźnie będzie grozić do dwóch lat więzienia


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c