Wyrzucił kota z 5 piętra. "Musiałem się bronić. Przecież nic się nie stało!"

Na północnej Pradze mężczyzna wyrzucił swojego kota z piątego piętra. Strażnikom miejskim tłumaczył, że… to była obrona konieczna.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj
Fot.  Pixabay
Fot. Pixabay

Mieszkańcy bloku przy ulicy Wileńskiej wezwali eko patrol ponieważ na ulicy leżał ranny kot. Zwierzę na szczęściej przeżyło. Zanim straż miejska przyjechała ktoś z mieszkańców zabrał je już do weterynarza.

Mężczyzna, który wyrzucił kota przyznał się do winy:
„Wyrzuciłem go przez okno, bo mnie atakował i musiałem się bronić. Przecież nic takiego się nie stało” – tłumaczył strażnikom. Po chwili na miejscu zjawiła się policja. Mężczyźnie będzie grozić do dwóch lat więzienia

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl