Z pamiętnika kierowcy warszawskiego autobusu

cover

To było na linii 114, za tych dobrych dawnych czasów, gdy linia ta łączyła Plac Trzech Krzyży z Krajowym Portem Lotniczym. Zmiana była na Porcie, ale zwyczajowo zmieniałem się przy Wołoskiej.

Zmiennik czekał na przystanku, co jak każdy kierowca autobusu wie, jest widokiem równie pięknym, jak żaglowiec
Szybka wymiana informacji i pojechał.
Po kilku dniach, wzywa mnie szef. Jest dym. Na Okęciu mojego zmiennika policja złapała na piciu wódki. Siedział sobie z kolegą z tyłu autobusu i świętował. Dostałem wezwanie na Opaczewską. A czy jak wsiadał czułem że jest pijany i w ogóle czemu przekazałem wóz? Broniłem się tym, że przecież nie sprawdzam nikogo alkomatem, że jak przyjmował zmianę, wszystko było ok.
Skończyło się to tak, że zmiennika zwolnili dyscyplinarnie. Policja w zasadzie dała mu spokój, bo przecież nie prowadził autobusu po spożyciu.

Witold Kobus


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c