„Zabezpieczyłem autobus, otworzyłem drzwi pasażerom i wybiegłem”. Dramatyczna akcja ratunkowa

Na fanpage’u Kierowca Autobusu MZA ukazał się wpis ukazujący przebieg wypadku przy skrzyżowaniu ulic Woronicza i Żwirki i Wigury. Niestety, jak widać niewiele brakuje, by doszło do tragedii. Brawa należą się kierowcy i wszystkim osobom, które pomogły.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce

Dziś miał miejsce poważny wypadek na skrzyżowaniu ulic Woronicza i Żwirki i Wigury. Stojąc na skrzyżowaniu dostałem sygnał umożliwiający skręt. Chcąc skręcić na zielonej strzałce w prawo zauważyłem osobę na rowerze, która zaczęła ruszać na czerwonym świetle. Myślałem, że się jednak zatrzyma. Na środkowym pasie ruchu jeden z samochodów zaczął ostro hamować. Zatrzymał się na milimetry od roweru. Rower jednak jechał dalej. Na lewym pasie Pani kierująca innym pojazdem z impetem uderzyła w osobę jadącą rowerem. Bardzo źle to wyglądało.

W jednej chwili stanął mi cały świat. Stojąc już złamany do skrętu szybko zabezpieczyłem autobus, otworzyłem drzwi pasażerom i wybiegłem.
Było wiele osób. Dwie z Nich już pomagały osobie poszkodowanej. Ja zawróciłem wezwać pomoc. Kilka osób zaczęło też dzwonić. Zostało mi już tylko poinformować Centralę Ruchu… Ludzie nie wiedzieli gdzie jesteśmy. Ja rzuciłem nazwą ulicy, która kiedyś nosiła nazwę Wyjazd…

Ze stresu jaki mi towarzyszył nie mogłem wykrzesać słowa. Osoba poszkodowana żyła. Całe szczęście. Rower i czerwone światło często idą w parze. Na pasach po jadącym rowerze zostały tylko słuchawki nauszne.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c