Zacznie się dzisiaj w nocy. Potężna śnieżyca sunie nad Polskę

Arktyczny niż uderzy w Polskę ze zdwojoną siłą. Najnowsza animacja IMGW pokazuje dokładnie, jak przez kraj przejdzie potężna fala śniegu, deszczu i marznących opadów. Czekają nas zawieje, zamiecie i burze śnieżne. A potem sytuacja jeszcze się pogorszy – marznący deszcz sparaliżuje drogi.

Fot. Shutterstock

IMGW opublikowało nową prognozę godzinową opadu i zachmurzenia na 4 dni. Meteorolodzy wykorzystali zaawansowany system prognozowania COSMO 7.0. Na animacji widać dokładnie, jak burza śnieżna będzie przemieszczać się przez Polskę – godzina po godzinie, region po regionie. I nie wygląda to dobrze.

Pierwsze poważne uderzenie nastąpi już w sobotę 24 stycznia wieczorem. Zimowy front dotrze nad Podkarpacie i Lubelszczyznę około godziny 18:00-20:00. Mieszkańcy tych regionów powinni przygotować się na śnieżycę, która będzie nasilać się w ciągu nocy. W nocy z soboty na niedzielę opady deszczu i śniegu uderzą od południa i obejmą swoim zasięgiem takie miasta jak Wrocław, Opole, Katowice czy Kraków.

W niedzielę krótka przerwa, potem jeszcze gorzej

Niedziela 25 stycznia w ciągu dnia przyniesie chwilowe uspokojenie. Opady osłabną, niebo się przejaśni. Wielu kierowców pomyśli, że najgorsze już za nimi. To błąd. Meteorolodzy ostrzegają – to tylko oko cyklonu.

Kolejne, znacznie silniejsze uderzenie nastąpi późnym wieczorem w niedzielę. Około godziny 22:00 śnieg zasypie północne i wschodnie krańce Polski – Pomorze, Warmię i Mazury oraz Podlasie. Najintensywniej będzie padać w rejonie Białegostoku. Tam sytuacja może być naprawdę dramatyczna.

Według europejskiego modelu ECMWF, który jest uważany za jeden z najbardziej wiarygodnych na świecie, dużo białego puchu pojawi się zwłaszcza w rejonie Olsztyna i Lublina. W tych miastach może spaść nawet kilkanaście centymetrów śniegu w ciągu kilku godzin. To oznacza poważne utrudnienia w komunikacji – zarówno drogowej, jak i kolejowej.

Potężna fala deszczu zaleje pół Polski

Około godziny 22:00 w niedzielę, gdy na wschodzie będzie padać śnieg, z zachodu nadciągnie kolejne zagrożenie – potężna fala deszczu. W nocy z niedzieli na poniedziałek opady obejmą niemal połowę kraju. Front dosięgnie wielu miast – Poznań, Gorzów, Zielona Góra, Wrocław, Opole, Łódź, Warszawa, Kielce, Kraków, Rzeszów.

Problem w tym, że w wielu miejscach temperatura będzie oscylować wokół zera. To oznacza, że zamiast czystego deszczu lub czystego śniegu, spadnie coś znacznie gorszego – marznący deszcz i deszcz ze śniegiem. W poniedziałek 26 stycznia nad ranem i we wczesnych godzinach południowych spodziewane są silne opady deszczu i śniegu na północy kraju.

Animacja meteorologów pokazuje, że około godziny 5:00 rano w poniedziałek intensywne opady obejmą swoim zasięgiem praktycznie całą zachodnią i centralną Polskę. Kierowcy wyruszający rano do pracy mogą stanąć w ogromnych korkach. Drogi będą oblodzone, mokre, miejscami zasypane śniegiem.

Gołoledź sparaliżuje komunikację

Najnowsze wyliczenia meteorologów wskazują, że w najbliższym czasie – konkretnie w nocy z niedzieli 25 stycznia na poniedziałek 26 stycznia i rano – wystąpią 2 groźne zjawiska: opady marznącego deszczu oraz deszczu ze śniegiem. Mogą one spowodować pojawienie się gołoledzi, a w efekcie doprowadzić do paraliżu na drogach i kolei.

Gołoledź to jedno z najbardziej niebezpiecznych zjawisk zimowych. Cienka warstwa lodu pokrywa jezdnię, chodniki, tory kolejowe. Samochody tracą przyczepność, pociągi nie mogą hamować, ludzie przewracają się na ulicach. Służby drogowe będą miały ręce pełne roboty, ale przy tak dużym zasięgu zjawiska mogą po prostu nie nadążyć z posypywaniem wszystkich dróg.

Szczególnie niebezpiecznie będzie na drogach ekspresowych i autostradach. Kierowcy jadący z prędkością 100-140 km/h na oblodzonej jezdni mogą stracić panowanie nad pojazdem w ułamku sekundy. Już teraz widać to po prognozach – wiele wypadków, setki stłuczek, tysiące zatorów drogowych.

Zawieje i zamiecie śnieżne utrudnią jazdę

Oprócz gołoledzi kierowców czekają zawieje i zamiecie śnieżne. To kolejne groźne zjawisko, które może całkowicie sparaliżować ruch na drogach. Silny wiatr porywa świeżo spadły śnieg i tworzy na jezdni zaspy wysokości nawet kilkudziesięciu centymetrów.

Szczególnie niebezpiecznie jest na otwartych odcinkach tras – polach, gdzie nic nie osłania drogi przed wiatrem. Kierowcy jadący spokojnie nagle widzą przed sobą białą ścianę śniegu i w ciągu kilku sekund grzęzną w zaspie. Samochody blokują pas ruchu, za nimi ustawiają się kolejne, w efekcie droga jest zablokowana na wiele godzin.

IMGW ostrzega również przed burzami śnieżnymi. To zjawisko rzadkie w Polsce, ale niezwykle groźne. Podczas burzy śnieżnej gwałtownie wzrasta intensywność opadów, pojawia się silny wiatr, czasem błyskawice i grzmoty. Widoczność spada praktycznie do zera. Jazda w takich warunkach graniczy z samobójstwem.

Kolej też będzie miała problemy

Paraliż dotknie nie tylko drogi, ale również kolej. Zalegający na torach śnieg, gołoledź na szynach, problemy z rozjazdami – wszystko to sprawia, że pociągi jeżdżą wolniej, spóźniają się, a czasem w ogóle nie ruszają ze stacji.

Szczególnie podatne na zakłócenia są linie niezelektryfikowane oraz te o mniejszym natężeniu ruchu, które nie są tak intensywnie odśnieżane jak główne magistrale. Pasażerowie muszą liczyć się z tym, że podróż potrwa znacznie dłużej niż zwykle. Dobrze jest sprawdzić rozkład jazdy przed wyjazdem i mieć plan B.

Problemem mogą być również odwołane lub opóźnione loty. Lotniska będą zmagać się z odśnieżaniem pasów startowych, odladzaniem samolotów, ograniczoną widocznością. Osoby planujące podróże lotnicze w weekend i poniedziałek powinny monitorować status swojego lotu i mieć kontakt z linią lotniczą.

Sytuacja może się jeszcze zmienić

Meteorolodzy podkreślają, że sytuacja pogodowa może ulec zmianom. Prognozy численne modele na 3-4 dni naprzód zawsze obarczone są pewnym marginesem błędu. Możliwe, że front przesunie się nieco bardziej na północ lub południe, opady będą słabsze lub silniejsze, temperatura spadnie lub wzrośnie o kilka stopni.

IMGW zachęca do śledzenia bieżących komunikatów i ostrzeżeń, zwłaszcza w regionach dotkniętych marznącymi opadami i śnieżycami. Ostrzeżenia meteorologiczne są publikowane na stronie IMGW oraz w aplikacjach pogodowych. Warto włączyć powiadomienia push, żeby nie przegapić ważnych informacji.

Szczególnie uważnie powinny śledzić prognozy osoby planujące dłuższe podróże samochodem w weekend. Jeśli trasa przebiega przez regiony objęte ostrzeżeniami, warto rozważyć przełożenie wyjazdu na inny termin. Jeśli to niemożliwe, trzeba przygotować się odpowiednio – sprawdzić stan techniczny samochodu, zabrać ciepłe ubrania, termos z gorącą herbatą, powerbank do telefonu, łopatę do odśnieżania.

Eksperci: to typowa polska zima

Eksperci ds. klimatu zwracają uwagę, że takie intensywne opady śniegu i deszczu ze śniegiem to coraz częstsze zjawisko w polskiej zimie. Zmienia się cyrkulacja atmosferyczna, fronty atmosferyczne przemieszczają się szybciej, niosą ze sobą większe masy powietrza o skrajnie różnych temperaturach.

W efekcie zamiast stabilnej zimy ze śniegiem albo stabilnej zimy bez śniegu mamy chaos – raz pada śnieg, raz deszcz, raz marznący deszcz, temperatura skacze od -10°C do +5°C w ciągu doby. To utrudnia planowanie, przygotowanie infrastruktury, działanie służb.

Dla zwykłych ludzi oznacza to konieczność większej elastyczności i gotowości na nagłe zmiany. Zimowa kurtka, parasol, łopatka do odśnieżania samochodu – wszystko to powinno być pod ręką, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień.

Co to oznacza dla czytelnika

Jeśli mieszkasz w województwie lubelskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim lub podlaskim, przygotuj się na intensywne opady śniegu już za kilka godzin. Zrób zapasy żywności na 2-3 dni, sprawdź czy masz łopatę do odśnieżania, upewnij się że samochód ma zimowe opony w dobrym stanie.

Jeśli planujesz podróż samochodem w weekend lub poniedziałek rano, śledź na bieżąco prognozy i ostrzeżenia IMGW. Rozważ przełożenie wyjazdu, jeśli to możliwe. Jeśli musisz jechać, wyjedź wcześniej, jedź wolniej niż zwykle, zachowaj większe odstępy między pojazdami.

Mieszkańcy centralnej i zachodniej Polski muszą się przygotować na marznący deszcz i gołoledź w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wychodząc rano do pracy, załóż obuwie z antypoślizgową podeszwą. Jeśli masz samochód, rozgrzej go przed jazdą, usuń lód z szyb, jedź bardzo ostrożnie – hamowanie na oblodzonej jezdni jest praktycznie nieskuteczne.

Osoby starsze i schorowane powinny ograniczyć wychodzenie z domu w poniedziałek rano. Gołoledź na chodnikach to pewny przepis na upadki i złamania. Jeśli koniecznie musisz wyjść, poproś kogoś o pomoc, korzystaj z kijków trekkingowych albo laski.

Sprawdź również, czy twój pracodawca lub szkoła dziecka nie ogłosili możliwości pracy zdalnej lub nauki zdalnej na poniedziałek. W przypadku ekstremalnych warunków pogodowych wiele firm i placówek decyduje się na takie rozwiązanie, żeby nie narażać pracowników i uczniów na niebezpieczne podróże.

Pamiętaj, że nawet najlepsza prognoza to tylko prognoza. Pogoda może zaskoczyć, dlatego lepiej dmuchać na zimne i być przygotowanym na najgorsze, niż później żałować. Zima w Polsce potrafi być bezlitosna.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl