Zadrwili z ofiar Powstania Warszawskiego. Wiadomo, co działo się w MPW
Niedawno pisaliśmy o interwencji policji w sprawie sześciu mężczyzn, którzy awanturowali się w Muzeum Powstania Warszawskiego. Dodatek Warszawski „Gazety Polskiej Codziennie” dowiedział się co się stało.
„Interwencja policji, którą wezwała ochrona Muzeum nastąpiła już poza terenem placówki. Funkcjonariusze wylegitymowali 6 osób, w tym dwóch cudzoziemców. Jedna osoba została doprowadzona na komisariat celem złożenia wyjaśnień. Żadna z osób nie została zatrzymana” – mówiła w rozmowie z Warszawą w Pigułce podkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
Co tak naprawdę się stało? Jak ustalił Dodatek Warszawski „Gazety Polskiej Codziennie” czterech Polaków, jeden obywatel Holandii i jeden Kanady poszli do Muzeum, położyli się na podłodze i zaczęli wzywać pomocy i udawać rannych. Domagali się też przyjazdu ambulansu. Zachowanie miało na celu ośmieszenie rannych Powstańców. Po tym, jak została wezwana policja, mężczyźni sami wyszli z Muzeum.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
