Zakaz telefonów na ulicach, w komunikacji i wszystkich miejscach publicznych. Pierwsze miasto wprowadza przepisy
Niewielkie francuskie miasteczko Seine-Port postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i walczyć z rosnącym uzależnieniem od technologii wśród swoich mieszkańców. Wprowadzone niedawno przepisy mają charakter głównie symboliczny, ale ich celem jest zwrócenie uwagi na realny problem nadmiernego korzystania ze smartfonów i mediów społecznościowych.
Urzędnicy tłumaczą, że chcą w ten sposób promować zdrowszy i bardziej aktywny tryb życia, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Planują stworzyć specjalne strefy sportowe i rekreacyjne, a także zorganizować klub filmowy, by zachęcić najmłodszych do alternatywnych form spędzania wolnego czasu. Rodzice otrzymają też możliwość wyposażenia swoich dzieci w telefony komórkowe pozbawione funkcji smart, aby ułatwić kontrolowanie czasu korzystania z urządzeń elektronicznych.
Eksperyment z pewnością wzbudza kontrowersje, ale warto przyjrzeć mu się bliżej. Być może inne miasta także powinny rozważyć wprowadzenie podobnych rozwiązań, jeśli zależy im na zdrowiu i samopoczuciu mieszkańców. W końcu profilaktyka jest tańsza niż leczenie uzależnień i innych chorób cywilizacyjnych. Seine-Port stawia więc na pierwszym miejscu dobro swojej społeczności i może stać się inspiracją dla innych samorządów. Czas pokaże, czy to odważne posunięcie przyniesie oczekiwane rezultaty.
Będzie podobny zakaz w Polsce?
W Polsce też jest podnoszony temat nie tylko w urzędach czy miejscach publicznych, ale również przede wszystkim w szkole.
Mimo, że niektóre szkoły wprowadzają do statutu zakazy, nie są one umocowane prawnie. Prawnicy stoją na stanowisku, że nie ma w polskim systemie prawnym narzędzi, aby taki zakaz wprowadzić. Mimo to temat sukcesywnie powraca i nie wiadomo czy odpowiednie przepisy nie zostaną wprowadzone.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
