Zakażone mięso pochodziło od kłusowników? „Proceder na szeroką skalę”

Krzysztof Zasada, reporter RMF FM, ustalił, że mięso, zarażone włośnicą, które mogło być sprzedawana w Warszawie, może pochodzić od kłusowników. 38-latek jednak milczy i odmawia składania dalszych zeznań.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Śledczy podejrzewają, że zatrzymany mężczyzna posługiwał się sfałszowanymi certyfikatami pochodzenia mięsa. 38-latek nie chce jednak wyjawić skąd pochodzi dziewięć dzików, które trafiły do badania.

Mężczyzna może być jednak jedynie jednym z wielu „słupów”, za pomocą których kłusownicy próbują wprowadzić mięso do legalnego obrotu. Śledczy twierdzą również, że bardziej prawdopodobnym jest, że zakażone mięso spożywały osoby prywatne, a nie jak mówi pierwotna hipoteza, restauracje. Nadal prowadzone są jednak czynności i prokuratura zastrzega, że nie można zignorować żadnego wątku.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c