Zalana torebka i super dzieciaki. Pozytywna historia z Dnia Dziecka

Nasza Czytelniczka, Pani Claudia, podzieliła się z nami bardzo pozytywną historią z wczorajszego dnia. W jednej z restauracji na Ochocie, kelnerka pośliznęła się i wylała cała zawartość dwulitrowego dzbanka do torby bohaterki tej opowieści.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Witam, mam gigantyczną prośbę, mianowicie dziś, tj. 1.06 w restauracji w blue city kelnerka wylała mi 2l lemoniady prosto do torebki w której miałam wszystko, począwszy od portfela, tableta, notatek na egzamin i wielu innych rzeczy które bardzo ucierpiały. Byłam na maxa zła, ale dwóch sympatycznych chłopców wiek ok. 5-7 lat, którzy byli z tatą na obiedzie konkretnie poprawiło mi humor. Z całego tego zamieszania zapomniałam podziękować chłopcom za poprawienie humoru i wyszłam z pizzy hut bez słowa. Przewspaniałe dzieciaki, gratuluję Ich Tacie takich chłopaków, życzę wszystkim takich dzieci i baaaaaaaaaaaaaaaaardzo proszę o udostępnienie tej wiadomości ile razy się da, może akurat dotrze ta wiadomość do Nich. Dziękuję

Zalane było dosłownie wszystko łącznie z odręcznie spisanymi notatkami i masą elektroniki. Restauracja obiecała pokryć straty, ale nasza czytelniczka była bliska załamania. Wtedy podeszło dwóch małych chłopców. Zapytali czy nic się nie stało, bo był „huk jakby spadła bomba atomowa”. Zaczęli ją komplementować i rozmawiać, by odwrócić uwagę od tego co się stało. Na koniec przynieśli Pani Claudii pełne wiaderko frytek, by ją pocieszyć. Dzięki tym zabiegom autorka opowieści się uspokoiła i mogła przetrwać ciężkie chwile.

Proponowały mi frytki na pocieszenie, komplementowały i ogólnie super się zachowali, teraz mam wyrzuty sumienia straszne, że im nie podziękowałam, a takie dzieciaki powinny wiedzieć, że dobrze postąpiły” – pisze Pani Claudia

Po prostu jeden z nich zaczął ze mną rozmawiać, to już było dużo, byłam tam sama i ledwo wstrzymywałam łzy, a jeden z chłopców tak uroczo opowiadał, że się przestraszył, że coś mi się stało bo taki huk był jak potłukły się naczynia, że (tu cytuję:) ”bomba atomowa spadła”. Później drugi z nich mówił, że jestem piękna i to było bardzo miłe, a później podali mi miskę z frytkami i mówili, żebym się poczęstowała. Sama rozmowa z nimi była pocieszająca bo będąc sama w takiej sytuacji skutecznie odwracali moją uwagę i dzięki nim nie załamałam się i nie rozpłakałam.

Szczególnie mi się podobało jak jeden z nich mówił, że chciałby mieć już żonę i chciałby być dorosły, bo można kupować sobie co się chce…

Z tego wszystkiego Pani Claudia zapomniała chłopcom podziękować. Tu zaczyna się apel: Dzieciaki gdziekolwiek jesteście, dziękujemy w imieniu naszej czytelniczki i mamy nadzieję, że to przeczytacie!

Dziękuje za udostępnienie, bardzo mi zależy, zeby udało się dotrzeć z podziękowaniami do chłopców” – dodała na koniec Pani Claudia


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c