Zatrucie grzybami ma dwie fazy. Przy drugiej może być już za późno

Zatruć grzybami w Polsce jest stosunkowo niewiele i z roku na rok spada. Na początku lat 90. odnotowywano kilkaset przypadków rocznie. W 2015 zaledwie 9. Co jednak robić, kiedy zaczną nas niepokoić pewne objawy po zjedzeniu grzyba?

Muchomor. Fot. Pixabay

Wszystkie grzyby powodują bóle brzucha w nadmiernej ilości. Należy pamiętać, że grzyb jest ciężkostrawny. Co jednak kiedy coś zjedliśmy i wydaje nam się, że nie jest to to co myśleliśmy?

Wszystko zależy od rodzaju grzyba jaki się zjadło. Najgorsze jeżeli był to muchomor sromotnikowy, jadowity lub zielonkawy. Według portalu medonet zjedzenie trującego grzyba tego typu o masie 50 gram powoduje zatrucie, które może skutkować śmiercią. Może być pomylony z czubajką kanią, gołąbkami, a nawet pieczarką polną.

Pierwsze objawy zatrucia grzybem występują po przynajmniej 6-12 godzinach od spożycia. Pojawiają się nudności, wymioty, biegunka i silny ból brzucha. W tej fazie najlepiej zgłosić się do lekarza. Wiele osób tego nie robi, bo po kilku godzinach następuje chwilowa poprawa. W przypadku zjedzenia muchomora sromotnikowego następuje druga faza zatrucia czyli uszkodzenie wątroby. Następuje osłabienie, wylewy podskórne skaza krwotoczna, krwawieniem z naturalnych otworów ciała, a nawet zaburzeniami świadomości. W 4 lub 5 dobie od spożycia następuje śmierć.

Jeżeli zatruty szybko nie zgłosi się do szpitala, lekarze nie mogą nic więcej zrobić niż zapisać tę osobę na listę oczekujących na przeszczep wątroby.

Najskuteczniejszym sposobem jest zbieranie wyłącznie grzybów z „sitkiem”, a nie blaszkami i tylko tych, które znamy i co do których jesteśmy pewni.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.