Zbliża się termin składania wniosku. Nie tylko seniorzy mogą się ubiegać o spore pieniądze. Tysiące złotych na rachunki

Od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku rachunki za ogrzewanie mogą być objęte dofinansowaniem z programu bonu ciepłowniczego. W tym roku kwoty świadczenia są dwukrotnie wyższe niż w drugiej połowie 2025 roku – maksymalnie 3 500 zł na jedno gospodarstwo domowe. Okno czasowe na złożenie wniosku jest krótkie i ściśle określone: tylko 2 miesiące latem. Kto spóźni się choćby o 1 dzień, traci prawo do świadczenia bez wyjątków.

Fot. Warszawa w Pigułce

Skąd wziął się bon ciepłowniczy

Program pojawił się jako odpowiedź rządu na sytuację, która nastąpiła po 30 czerwca 2025 roku. Do tej daty obowiązywał mechanizm maksymalnej ceny dostawy ciepła, czyli tzw. zamrożenie cen dla odbiorców ciepła systemowego. Gdy tarcza wygasła, ceny w wielu miastach skoczyły lawinowo – w niektórych przypadkach o 80-100%. Bon ciepłowniczy ma w uproszczeniu zastąpić tamten mechanizm dla najuboższych gospodarstw domowych.

Podstawą prawną programu jest ustawa o bonie ciepłowniczym, znowelizowana ustawą z dnia 18 grudnia 2025 roku o zmianie ustaw w celu usprawnienia mechanizmów wsparcia odbiorców energii elektrycznej i ciepła, podpisaną przez prezydenta 9 stycznia 2026 roku i obowiązującą od 14 stycznia 2026 roku. Nowelizacja doprecyzowała m.in. uprawnienia gmin do pozostawienia wniosków bez rozpatrzenia oraz obowiązki informacyjne samorządów wobec mieszkańców.

3 500 zł – kto i za co tyle dostanie

Wysokość bonu nie jest jednakowa dla wszystkich – zależy przede wszystkim od ceny ciepła, którą płaci dane gospodarstwo domowe. Im droższe ciepło w taryfie lokalnego dostawcy, tym wyższe wsparcie. Na rok 2026 ustawa przewiduje 3 progi kwotowe:

  • 1 000 zł – gdy jednoskładnikowa cena ciepła netto wynosi powyżej 170 zł/GJ do 200 zł/GJ włącznie.
  • 2 000 zł – gdy cena ciepła netto wynosi powyżej 200 zł/GJ do 230 zł/GJ włącznie.
  • 3 500 zł – gdy cena ciepła netto przekracza 230 zł/GJ.

Dla porównania: w drugiej połowie 2025 roku te same progi cenowe dawały prawo odpowiednio do 500 zł, 1 000 zł i 1 750 zł. Kwoty na 2026 rok są dokładnie podwójne. Wynika to z faktu, że wsparcie za 2025 rok dotyczyło jedynie 6 miesięcy (lipiec-grudzień), natomiast bon na 2026 rok obejmuje pełny rok kalendarzowy.

Ważne: nie trzeba wiedzieć na pamięć, ile płaci się za gigadżul. Tę informację zawiera zaświadczenie od zarządcy budynku – spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. To właśnie ten dokument dołącza się do wniosku. Jeśli gospodarstwo domowe jest bezpośrednią stroną umowy z ciepłownią (ma własną umowę, nie przez zarządcę), zaświadczenie nie jest wymagane – dane wpisuje się samodzielnie we wniosku.

Dochody z 2025 roku – kryterium dochodowe

Bon ciepłowniczy za rok 2026 przysługuje gospodarstwom domowym, których przeciętny miesięczny dochód netto w 2025 roku nie przekroczył:

  • 3 272,69 zł – w przypadku gospodarstwa jednoosobowego.
  • 2 454,52 zł na osobę – w przypadku gospodarstwa wieloosobowego.

Dochód rozumie się zgodnie z definicją zawartą w art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych (Dz.U. z 2024 r. poz. 323 z późn. zm.). Obejmuje on wynagrodzenia, emerytury, renty, świadczenia ZUS i inne przychody – pomniejszone o należny podatek dochodowy i składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Przekroczenie kryterium dochodowego nie zamyka automatycznie drogi do świadczenia. Ustawa przewiduje zasadę „złotówka za złotówkę”: jeśli dochód przekracza próg, kwota bonu zostaje pomniejszona dokładnie o wartość tego przekroczenia. Jeśli jednak po pomniejszeniu wychodzi mniej niż 20 zł – bon nie przysługuje. Minimalna wypłata to zawsze 20 zł.

Przykład: gospodarstwo jednoosobowe zarabiające 3 350 zł netto miesięcznie (81 zł powyżej progu) i płacące za ciepło powyżej 230 zł/GJ dostanie nie 3 500 zł, lecz 3 419 zł – pomniejszone o 81 zł przekroczenia. Świadczenie wciąż jest znaczące.

Bon wyłącznie dla ciepła systemowego – nie mylić z bonem energetycznym

To ważna różnica, która wyklucza sporą część polskich gospodarstw. Bon ciepłowniczy przysługuje wyłącznie odbiorcom ciepła systemowego, czyli dostarczanego rurociągami przez lokalne ciepłownie lub elektrociepłownie. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców bloków w miastach podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Nie dostanie bonu ciepłowniczego nikt, kto ogrzewa się gazem ziemnym, olejem opałowym, węglem, drewnem, pompą ciepła, prądem ani kolektorami słonecznymi. Dla tych osób bon ciepłowniczy po prostu nie istnieje.

Nie należy też mylić bonu ciepłowniczego z bonem energetycznym, który funkcjonował w 2024 roku jako wsparcie na rachunki za prąd. Bon energetyczny nie będzie wypłacany w 2026 roku – Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdziło, że program nie jest kontynuowany. Jedynym aktywnym instrumentem wsparcia kosztów ogrzewania dla odbiorców indywidualnych pozostaje w 2026 roku bon ciepłowniczy.

Warunek cenowy – i dlaczego niektóre gminy w ogóle nie przyjmują wniosków

Poza kryterium dochodowym i warunkiem korzystania z ciepła systemowego, obowiązuje jeszcze 1 dodatkowy warunek: jednoskładnikowa cena ciepła netto musi przekraczać 170 zł/GJ. Jeśli lokalny dostawca ciepła pobiera stawkę niższą lub równą temu progowi, bon nie przysługuje – niezależnie od dochodów.

To rozwiązanie jest źródłem poważnych nierówności geograficznych. W miastach, gdzie ciepłownie utrzymują niskie taryfy (np. zasilane tanią energią z własnych źródeł), mieszkańcy w ogóle nie spełniają kryterium cenowego i wypadają z programu – nawet jeśli mają bardzo niskie dochody i mroźną zimę za oknem.

Nowelizacja z 14 stycznia 2026 roku wprowadziła w związku z tym mechanizm ochronny dla gmin. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta może pozostawić wnioski o bon ciepłowniczy bez rozpatrzenia, jeśli na terenie danej gminy nie ma systemu ciepłowniczego lub jeśli lokalna cena ciepła nie przekracza 170 zł/GJ. To odciąża administrację samorządową z rozpatrywania z góry skazanych na odrzucenie wniosków. Jednocześnie ustawa nakłada na samorządy obowiązek poinformowania mieszkańców o tym fakcie – do 20 czerwca 2026 roku na stronie urzędu lub w inny zwyczajowo przyjęty sposób. Jeśli więc w danej gminie pojawi się taka informacja, składanie wniosku mija się z celem.

Okno tylko 2 miesiące – termin jest nieprzekraczalny

Wnioski o bon ciepłowniczy za rok 2026 można składać wyłącznie od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku. Jeden dzień spóźnienia oznacza utratę świadczenia – bez możliwości odwołania się od tej zasady. Ustawa nie przewiduje żadnych terminów przywróconych ani wyjątków dla szczególnych okoliczności.

Świadczenie zostanie wypłacone przez gminy w III kwartale 2026 roku – już po zakończeniu naboru. Pieniądze trafią na konto wskazane we wniosku. Bon nie podlega opodatkowaniu i nie trzeba go wykazywać w rocznym zeznaniu PIT.

Wniosek składa się do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego dla miejsca zamieszkania. Dostępne formy złożenia:

Osobiście w urzędzie gminy lub urzędzie miasta. Pocztą tradycyjną na adres urzędu. Elektronicznie przez platformę ePUAP. Przez rządową usługę na stronie gov.pl („Złóż wniosek o wypłatę bonu ciepłowniczego”). Przez aplikację mObywatel.

Co dołączyć do wniosku

Najważniejszym dokumentem, poza wypełnionym formularzem wniosku, jest zaświadczenie od zarządcy budynku (spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty) potwierdzające 2 rzeczy: że dane gospodarstwo korzysta z ciepła systemowego oraz jaka jest jednoskładnikowa cena ciepła netto w aktualnej taryfie. Bez tego zaświadczenia urząd nie rozpatrzy wniosku.

Warto zamówić to zaświadczenie z wyprzedzeniem – nie czekać do końca sierpnia. Spółdzielnie i wspólnoty mają swoje terminy wystawiania dokumentów, a część z nich może być obciążona w tym czasie innymi obowiązkami administracyjnymi. Zlekceważenie tej kwestii i złożenie niekompletnego wniosku na 2 dni przed końcem terminu to prosty sposób na utratę nawet 3 500 zł.

Co zrobić już teraz?

Termin składania wniosków zaczyna się dopiero 1 lipca 2026 roku, ale jest kilka rzeczy, które warto zrobić wcześniej. Przed 20 czerwca sprawdź, czy twoja gmina opublikowała informację o nieobowiązywaniu bonu – jeśli tak, wniosek nie ma sensu. Informacja powinna pojawić się na stronie urzędu gminy lub miasta.

Jeśli gmina nie opublikuje takiej informacji, oznacza to, że bon w niej przysługuje. Wówczas na początku czerwca warto skontaktować się z zarządcą budynku i poprosić o przygotowanie zaświadczenia o korzystaniu z ciepła systemowego oraz cenie ciepła. Formularz wniosku dostępny jest na stronie gov.pl – można go pobrać i wypełnić przed lipcem, żeby w pierwszych dniach naboru złożyć od razu kompletny dokument.

Jeden adres zamieszkania daje prawo tylko do 1 bonu za dany okres – nawet jeśli w lokalu mieszka kilka osób tworzących odrębne budżety. Decyduje adres, nie liczba mieszkańców czy umów.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl