[AKTUALIZACJA] Zboczeniec atakuje w Ursusie. Uwaga samotne kobiety! [PORTRET PAMIĘCIOWY]

Nigdy, ale to nigdy nie usku­tecz­niam na por­ta­lu pry­wa­ty, ale tym razem pisze: ZROBIĘ WSZYSTKO, ŻEBY CIĘ ZŁAPALI I NIE ODPUSZCZĘ. Będziemy publi­ko­wać ten post do skut­ku, aż Cie zła­pią i ska­żą. Obiecuje Ci to, a post będzie szedł codziennie!

Fot. Warszawa w Pigułce

Fot. Warszawa w Pigułce

O co cho­dzi? Pierwszy raz zaata­ko­wa­łeś MOJĄ SIOSTRĘ w nie­dzie­lę, 21 sierp­nia, na wia­duk­cie na Ursusie. Zaszedłeś ją od tylu i zaata­ko­wa­łeś. Jechałeś z nią auto­bu­sem 187 i wysia­dłeś na przy­stan­ku Poczty Gdańskiej. Nie jesteś nie­uchwyt­ny, a siła inter­ne­tu jest wielka.

Dziś znów tra­fi­ła na cie­bie w auto­bu­sie. Uśmiechnąłeś się. W tym momen­cie możesz prze­stać się śmiać, bo do momen­tu dopro­wa­dze­nia cię przed sąd ten post będzie na naszej stro­nie. A kie­dy tyl­ko będzie to praw­nie moż­li­we poda­my two­je dane i wize­ru­nek. Będziesz musiał żyć z pięt­nem zbo­czeń­ca, tak jak spo­tka­ne przez cie­bie oso­by muszą żyć z pięt­nem ofiary.

Atakujesz kobie­tę, zmierz się z rów­nym sobie. Aha i zmień miej­sce, bo będzie­my inter­we­nio­wać na wia­duk­cie i w całej oko­li­cy były kame­ry i patro­le Straży Miejskiej i policji.

My nie będzie­my się bać. Teraz ty się zwy­rod­nial­cu bój, bo sta­wiam sobie na punkt hono­ru, ze nie pozo­sta­niesz bez­kar­ny, a two­ja twarz obie­gnie wszyst­kie media.

Mężczyzna ata­ku­je w Ursusie, na wia­duk­cie przy przy­stan­ku Poczty Gdańskiej przy któ­rym zatrzy­mu­je się auto­bus 187. Mężczyzna jechał nim w nie­dzie­lę 21.08 o godz. 7.30 w kie­run­ku Ursusa.

Wygląd zewnętrz­ny: przy­sa­dzi­sty, wyso­ki, na gło­wie iro­kez prze­cze­sa­ny pal­ca­mi, wło­sy ciem­ne. Miał przy sobie duży tele­fon z bia­ły­mi słu­chaw­ka­mi dousz­ny­mi, ple­cak szaro-beżowy.

[AKTUALIZACJA] Dziś oko­ło godzi­ny 11:00 męż­czy­zna znów jechał auto­bu­sem linii 187. Poproszona o zaq­mknię­cie drzwi kie­row­ca ZTM nie mogla zamknąć drzwi. Radiowóz był na miej­scu po… 15 minu­tach. Do tego cza­su podej­rza­ny zdą­żył się już oddalić.

W mię­dzy­cza­sie do redak­cji zgła­sza­ją się do nas kolej­ne poszko­do­wa­ne kobie­ty: „Witam prze­czy­ta­łam arty­kuł odno­śnie zbo­czen­ca w war­sza­wie jakiś czas temu jak szłam z kole­żan­ką przez PKP ursus to podob­ny męż­czy­zna stal tam i obser­wo­wał dziew­czy­ny któ­re wycho­dzą i wcho­dzą do chil­li męż­czy­zna patrzył na nas po czym jak ode­szły­śmy dalej ten męż­czy­zna pod­je­chał do nas nie­bie­ska hon­da zapy­tał o dro­gę na nie­dzwia­dek po czym gdy się odwro­ci­ly­smy aby poka­zać mu dro­gę to zapa­lił świa­tło w aucie i zaczął się mastur­bo­wac my aku­rat na nie­go nasko­czy­ly­smy wysmia­ly­smy spło­szył się ispło­szyśł nie­ste­ty nie każ­dy może miec tyle szczę­ścia.. Niestety nie zapi­sa­ły­śmy nr reje­stra­cji ale sko­ro przez ok 3 mies cią­gle kre­ci się w tych oko­li­cach i zna te rejo­ny podej­rze­wam ze miesz­ka gdzies w oko­li­cy.

Rozmawialiśmy z kom. Edytą Wisowską z Komendy Rejonowej III – Ochota, Ursus, Włochy, któ­ra powie­dzia­ła, że poli­cjan­ci przy­by­li na miej­sce zda­rze­nia po kil­ku­na­stu minu­tach, ale nie zasta­li już ani zgła­sza­ją­cej, ani też podej­rza­ne­go. Policjanci mówią, że po otrzy­ma­niu zgło­sze­nia będą moni­to­ro­wać rejo­ny, w któ­rych mia­ło docho­dzić do napa­ści. Zgłoszenie było doko­na­ne wczo­raj przed pół­no­cą na KRP VII, Komenda z Ursusa do chwi­li nie obec­nej nie otrzy­ma­ła jesz­cze zawia­do­mie­nia, któ­re naj­praw­do­po­dob­niej idzie pocztą.

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.