„Zebrała już tragiczne żniwo w postaci samookaleczeń i samobójstw”. Mazowiecka policja przestrzega przed grą o MOMO

Postać stwora MOMO jest wzorowana na rzeźbie „Mother Bird” Midori Hayashiego – specjalisty od efektów specjalnych. W mediach społecznościowych zaroiło się od informacji na temat nowej „gry” MOMO Challenge, która może stanowić zagrożenie. Policja przyjrzała się sprawie i potwierdza, że zagrożenie jest realne.

Fot. Pixabay

Wszystko zaczyna się od romowy w aplikacji WhatsApp lub poprzez wiele kont MOMO na portalach społecznościowych. Potem jest już gorzej.

Osoba, która zarządza kontem wysyła dzieciom polecenia, a gdy nie chcą one czegoś zrobić, grozi, że zrobi krzywdę dziecku lub jego bliskim.

„Momo zastrasza i grozi swoim ofiarom, które odmawiają wykonywania jej rozkazów lub chcą się wycofa. Grozi, że:  wyrządzi szkodę rodzinie lub  wyśle brutalne zdjęcia. Rozkazy Momo mają charakter autodestrukcyjny prowadzący do samookaleczeń” – mówi mł. asp. Edward Banach z KPP Białobrzegi.

„Gra stanowi próbę manipulacji osobami niestabilnymi emocjonalnie najczęściej młodymi w okresie dojrzewania i tzw. młodzieńczego buntu.  Jak podają media gra  Momo Chellenge  na świecie zebrała już tragiczne żniwo w postaci samookaleczeń i samobójstw wśród młodych ludzi.

Z uwagi na wpływ jaki gra wywiera na dzieci Policja apeluje do rodziców o zainteresowanie się: jak dzieci spędzają wolny czas, jakie strony przeglądają w internecie i z kim wymieniają wiadomości.  Tylko wczesne wykrycie podejrzanych zachowań i nasz odpowiednia reakcja  może uchronić  dzieci przed destrukcyjnym wpływem gry” – radzi policjant.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c