Zegar tyka dla milionów Polaków. W tych miastach wielka płyta rozpadnie się najszybciej!

Czy Twoje mieszkanie jest bezpieczne? Choć eksperci budowlani wciąż uspokajają, że większość bloków z wielkiej płyty nie grozi natychmiastowym zawaleniem, najnowsze analizy sztucznej inteligencji rzucają cień na przyszłość polskich osiedli. Wskazano konkretne lokalizacje, gdzie betonowe dziedzictwo PRL-u przegrywa walkę z naturą i zaniedbaniami. Czasu na ratunek jest coraz mniej.

fot. Warszawa w Pigułce

Problem starzejących się blokowisk to tykająca bomba. Chociaż nie można jednoznacznie wskazać adresów skazanych na katastrofę bez szczegółowych ekspertyz technicznych, AI wytypowała obszary „podwyższonego ryzyka”. Kluczowe są tu nie tylko lata budowy, ale przede wszystkim stan złączy między płytami, korozja stali i to, co dzieje się pod ziemią.

Nad morzem stal rdzewieje szybciej. Czarne punkty na mapie

Mieszkańcy pasa nadmorskiego mogą mieć największe powody do obaw. Agresywny morski klimat, wilgoć i sól w powietrzu działają na konstrukcje jak powolna trucizna. Jeśli budynek nie był odpowiednio modernizowany, elementy stalowe i połączenia płyt są narażone na przyspieszoną korozję.

AI wskazuje konkretne dzielnice, które mogą starzeć się najszybciej:

  • Gdańsk: Przymorze, Zaspa.
  • Gdynia: Chylonia, Witomino.
  • Szczecin: Pomorzany, Niebuszewo.

Brak regularnych napraw w tych rejonach to prosta droga do przecieków, zawilgoceń i kosztownych remontów elewacji.

Śląsk pęka w szwach. Ziemia usuwa się spod bloków

Jeszcze groźniejszy scenariusz dotyczy Górnego Śląska. Tutaj wielka płyta nie walczy z czasem, ale z niestabilnym gruntem. Szkody górnicze, ciągłe drgania i osiadanie terenu powodują, że ściany pękają, a instalacje się rozszczelniają.

Problemy z geometrią budynków i ich stabilnością mogą najszybciej dotknąć mieszkańców Bytomia, Rudy Śląskiej, Zabrza, Piekar Śląskich oraz wybranych rejonów Katowic. W tych lokalizacjach codzienne życie staje się uciążliwe szybciej niż gdziekolwiek indziej w kraju.

Wilgoć atakuje fundamenty w Warszawie i Wrocławiu

Nie tylko morze i kopalnie są zagrożeniem. Podmokłe grunty oraz bliskość rzek i kanałów to cichy zabójca bloków w największych metropoliach. AI ostrzega przed degradacją osiedli na warszawskim Bródnie i Tarchominie, we wrocławskich lokalizacjach przy Odrze oraz w krakowskiej Nowej Hucie. Skutki? Zapach stęchlizny, pleśń, woda w piwnicach i degradacja elementów ukrytych pod ociepleniem.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, zanim kupisz

Największym wrogiem wielkiej płyty jest jednak ludzkie zaniedbanie. Bloki sypią się tam, gdzie remonty robiono tylko „pod wygląd”, ignorując bezpieczeństwo i wentylację. Oto co powinieneś zrobić, jeśli mieszkasz w takim budynku lub planujesz zakup:

  • Zbadaj historię remontów: Dowiedz się, czy wspólnota inwestowała w termomodernizację zgodnie ze sztuką, czy tylko „pudrowała” elewację.
  • Zwróć uwagę na wilgoć: Jeśli czujesz stęchliznę na klatce lub w piwnicy, może to oznaczać poważne problemy z izolacją fundamentów, co w dłuższej perspektywie obniży wartość nieruchomości.
  • Monitoruj pęknięcia: W rejonach szkód górniczych każde nowe pęknięcie na ścianie nośnej powinno być zgłaszane do zarządcy.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl