Zgubiłeś tablicę rejestracyjną? Nie jedź dalej. Za brak tablicy mogą grozić poważne konsekwencje

Wystarczy głęboka kałuża, poluzowane mocowanie albo niewielka stłuczka, aby kierowca stracił tablicę rejestracyjną. Problem pojawia się szczególnie po intensywnych opadach i przejazdach przez zalane ulice. Jeżeli po dotarciu na miejsce zauważymy, że z samochodu zniknęła jedna z tablic, nie powinniśmy po prostu kontynuować jazdy. Przepisy wymagają prawidłowego oznaczenia pojazdu.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Tablica rejestracyjna Fot. Warszawa w Pigułce
Tablica rejestracyjna Fot. Warszawa w Pigułce

W przypadku utraty tablicy właściciel ma obowiązek wystąpić do organu rejestrującego o wydanie wtórnika. Ustawa daje na złożenie wniosku maksymalnie 30 dni od stwierdzenia utraty, ale w praktyce warto zrobić to od razu – samochodem pozbawionym wymaganej tablicy nie należy normalnie poruszać się po drogach.

Zgubiłeś tablicę? Są dwie możliwości

Nie oznacza to konieczności zmiany numeru rejestracyjnego. Można wystąpić o wtórnik utraconej tablicy z dotychczasowym numerem. W przypadku zgubienia trzeba złożyć w urzędzie oświadczenie o utracie tablicy – pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

Drugim rozwiązaniem jest wystąpienie o nowe tablice z nowym numerem rejestracyjnym.

Sprawę załatwia się w organie właściwym do rejestracji pojazdu, czyli co do zasady w odpowiednim starostwie powiatowym lub urzędzie miasta. Rządowy portal gov.pl podaje obecnie m.in. opłatę 53 zł za jedną standardową tablicę samochodową lub motocyklową.

A co zrobić z samochodem, skoro nie można nim jeździć?

To szczególnie istotne, gdy tablica zaginęła daleko od domu.

Przepisy przewidują rozwiązanie. Składając wniosek o wtórnik, właściciel może wystąpić również o pozwolenie czasowe i zalegalizowaną tymczasową tablicę rejestracyjną. Są one ważne do czasu wydania właściwego wtórnika.

Nie należy natomiast robić własnej tablicy z kartonu, drukować numeru na kartce ani przepisywać go flamastrem i traktować tego jako zamiennika. Taka kartka nie jest zalegalizowaną tablicą rejestracyjną.

Kradzież to inna sytuacja – warto zgłosić ją policji

Jeżeli tablica nie odpadła podczas jazdy, lecz istnieje podejrzenie, że została skradziona, sytuację należy potraktować poważniej. Skradziona tablica może zostać wykorzystana przy popełnieniu przestępstwa, kradzieży paliwa czy do oznaczenia innego samochodu.

Rządowa procedura dotycząca kradzieży przewiduje zaświadczenie z policji potwierdzające jej zgłoszenie.

Mandat to niejedyny problem

Tu trzeba rozróżnić kilka wykroczeń, bo w internecie często wrzuca się je do jednego worka.

Celowe zasłanianie tablicy rejestracyjnej jest odrębnym naruszeniem i wiąże się również z punktami karnymi – obowiązująca ewidencja przewiduje za zasłanianie tablic 8 punktów.

Z kolei jazda pojazdem, który nie spełnia warunków dopuszczenia do ruchu, może mieć znacznie poważniejsze skutki. Kodeks wykroczeń przewiduje odpowiedzialność za prowadzenie na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazdu pomimo braku dopuszczenia go do ruchu.

Dlatego po utracie tablicy najbezpieczniejsza zasada jest prosta: nie kontynuować normalnej jazdy bez wymaganej tablicy, tylko możliwie szybko załatwić wtórnik albo tablice tymczasowe.

Nawet zaparkowany samochód bez tablic może stać się problemem

Przepisy przewidują jeszcze jedną konsekwencję. Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych na drodze może zostać usunięty przez policję lub straż gminną na koszt właściciela albo posiadacza.

Jeżeli więc kierowca po powrocie z podróży odkryje, że jedna z tablic zniknęła, nie powinien tego ignorować. Warto najpierw sprawdzić trasę i okolice miejsca postoju, a następnie rozpocząć procedurę uzyskania wtórnika. W przypadku podejrzenia kradzieży należy zawiadomić policję.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl