Znęcał się nad własną matką. „To była recydywa”

Patrolowcy zareagowali i zatrzymali 37-letniego Juliana G. Mężczyzna po raz kolejny będąc pod wpływem alkoholu groził matce i ją pobił. Był już karany za znęcanie się nad nią, prokurator zastosował wobec niego zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej, do którego najwyraźniej się nie stosował. Tym razem usłyszał zarzuty gróźb karanych i uszkodzenia ciała, przestępstwa te zostały popełnione w warunkach recydywy. Podejrzany został objęty policyjnym dozorem nakazem opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i zakazem zbliżania się do pokrzywdzonej.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Patrolowcy otrzymali zgłoszenie od kobiety, która nie chciała wpuścić do domu swojego nietrzeźwego syna. Mężczyzna wcześniej będąc pod wpływem alkoholu groził jej śmiercią, szarpał za włosy i uderzał pięściami po całym ciele. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że to nie pierwsza taka sytuacja, że syn był już kilkakrotnie zatrzymywany i karany za znęcanie się nad nią. Mundurowi umieścili 37-letniego Juliana G. w policyjnej celi.

Kobieta złożyła zawiadomienie o groźbach karalnych i uszkodzeniu ciała. Dochodzeniowcy zgromadzili obszerny materiał dowodowy. Okazało się, że 37-latek przestępstw tych dopuścił się w warunkach recydywy, że miał już wydany przez prokuraturę zakaz zbliżania się do matki, którego nie przestrzegał. Śledczy przedstawili mu dwa zarzuty gróźb karalnych i uszkodzenia ciała. W prokuraturze podjęto decyzję o objęciu podejrzanego dozorem policyjnym oraz nakazem opuszczenia wspólnego mieszkania i zakazem zbliżania się do matki.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c