Zostało 10 miesięcy. Grożą kary do 10 tys. zł, a nawet areszt. Wymiana w blokach jest obowiązkowa
Tradycyjny odczyt liczników – krótka wizyta, podpis na kartce i inkasent znika za drzwiami – to obraz, który w Polsce odchodzi do przeszłości. Do 31 grudnia 2026 roku spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe muszą wymienić wodomierze ciepłej wody i ciepłomierze na urządzenia z funkcją zdalnego odczytu. Od 1 stycznia 2027 roku wszystkie rozliczenia ciepła i ciepłej wody muszą odbywać się bez fizycznej wizyty inkasenta w lokalu. Zegar tyka, a do wymiany w całej Polsce zostały jeszcze miliony urządzeń.

Fot. Warszawa w Pigułce
Obowiązek dla tych mieszkańców
Nowe przepisy wynikają z ustawy o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw z dnia 20 kwietnia 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 868), która dostosowała polskie prawo do unijnych dyrektyw dotyczących efektywności energetycznej. Obowiązek dotyczy budynków wielolokalowych – czyli przede wszystkim bloków, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych zasilanych z sieci ciepłowniczej lub kotłowni. W praktyce wymiana obejmuje wszystkie ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania i wodomierze ciepłej wody zainstalowane przed 22 maja 2021 roku, które nie mają modułu zdalnego odczytu.
Istotna informacja dla właścicieli domów jednorodzinnych: przepisy ustawy o efektywności energetycznej nie obejmują budynków jednorodzinnych w zakresie ciepłomierzy i wodomierzy. Osobna kwestia to liczniki prądu – tu obowiązek wymiany na liczniki zdalnego odczytu (LZO) spoczywa na operatorach systemu dystrybucyjnego (np. PGE, Energa, Tauron) i jest dla odbiorcy bezpłatny. Do końca 2026 roku urządzenia zdalnego odczytu energii elektrycznej powinny trafić do co najmniej 65 proc. odbiorców, a do końca 2030 roku – do wszystkich.
10 tys. zł grzywny i areszt – kto faktycznie odpowiada?
Sankcje za niedopełnienie obowiązku są surowe. Ustawa przewiduje grzywnę administracyjną do 10 000 zł, a w skrajnych przypadkach – areszt lub ograniczenie wolności. Wbrew temu, co można by sądzić czytając nagłówki, odpowiedzialność prawna nie spada na zwykłego lokatora. Podmiotem zobowiązanym jest właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego – a więc zarząd spółdzielni, wspólnoty mieszkaniowej lub inny administrator nieruchomości. To on podejmuje decyzję o wymianie, zleca prace montażowe i odpowiada za dotrzymanie terminu.
Problem w tym, że choć formalnie to zarządca stoi przed prawem, ekonomiczny ciężar całej operacji przerzucony zostaje na mieszkańców. Koszty wymiany liczników trafiają najczęściej do funduszu remontowego spółdzielni lub wspólnoty, co w wielu przypadkach oznacza wyższe stawki na ten fundusz albo rezygnację z innych zaplanowanych prac budowlanych. Jeśli wspólnota zostałaby ukarana grzywną, jej koszt – pośrednio – również poniosą właściciele lokali.
Ile to kosztuje i kto płaci za urządzenia w bloku?
Szacunkowy koszt zakupu i montażu jednego licznika z modułem zdalnego odczytu to około 300 zł. W przypadku mieszkania wyposażonego w 2 piony wodne konieczna jest instalacja 2 urządzeń. W skali dużego bloku wielorodzinnego inwestycja może sięgnąć dziesiątek tysięcy złotych. Spółdzielnie negocjują zazwyczaj ceny hurtowe przy masowych zamówieniach, co obniża koszt jednostkowy, jednak skala przedsięwzięcia i tak jest znaczna.
Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r. doprecyzowuje zasady oceny opłacalności wymiany – bo ustawa przewiduje 2 wyjątki od obowiązku: gdy montaż nowych urządzeń jest technicznie niemożliwy lub gdy analiza ekonomiczna wykaże, że koszty są niewspółmierne do spodziewanych oszczędności. Każde odstępstwo musi być jednak udokumentowane. Decyzji tej nie podejmuje samodzielnie lokator – robi to zarządca po przeprowadzeniu formalnej analizy.
Co z domami jednorodzinnymi podłączonymi do sieci wodociągowej? Tu sytuacja jest odmienna. Wymianę i legalizację głównego wodomierza pokrywa przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. Inaczej jest z podlicznikami (np. do pomiaru wody ogrodowej) – za nie płaci właściciel nieruchomości. Niezależnie od rodzaju urządzenia, okres legalizacji wodomierza wynosi zazwyczaj 5 lat – po jego upływie licznik musi być wymieniony lub ponownie zalegalizowany, nawet jeśli ma już funkcję zdalnego odczytu.
Wymiana może trwać etapami, ale czas ucieka
Spółdzielnie i wspólnoty nie muszą wymieniać wszystkich liczników w jednym tygodniu. Prace można przeprowadzać stopniowo – klatka po klatce, pion po pionie – pod warunkiem, że całość zostanie ukończona do 31 grudnia 2026 roku. Spółdzielnie i gminy już teraz informują mieszkańców o planowanych wizytach monterów. Wiele budynków ma wymianę za sobą – zgodnie z danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego, już ok. 6,8 mln gospodarstw domowych korzysta z liczników umożliwiających zdalny odczyt.
Problem dotyczy głównie starszego budownictwa. Nowe inwestycje deweloperskie od lat wyposażane są w systemy zdalnego odczytu już na etapie budowy – dla nich zmiana przepisów nie oznacza żadnych dodatkowych prac. Tymczasem część bloków z lat 70. i 80. wciąż ma stare urządzenia analogowe, a modernizacja ich instalacji jest technicznie bardziej skomplikowana.
Nowe liczniki, nowe problemy z rachunkami
Tam, gdzie wymiana już nastąpiła, nie wszyscy są zadowoleni. Część mieszkańców zgłasza nieoczekiwany wzrost rachunków po instalacji nowych urządzeń. Bywa, że wynika to z usterek modułów transmisji – gdy licznik przestaje przesyłać dane, spółdzielnia szacuje zużycie na podstawie historycznych średnich, co nie zawsze jest korzystne dla lokatorów oszczędzających wodę lub ciepło. Zdarzają się też przypadki odwrotne: licznik przestaje rejestrować pomiary, zużycie spada niemal do zera, a w rozliczeniu rocznym właściciel otrzymuje wyrównanie.
Nowe urządzenia są też po prostu dokładniejsze od starych. Precyzyjny ciepłomierz bez trudu zarejestruje wietrzenie mieszkania przy odkręconych zaworach termostatycznych – co przy podzielnikach poprzedniej generacji mogło być niedostatecznie wychwytywane. Efekt? Wyższy rachunek za ciepło tam, gdzie zachowania mieszkańców faktycznie generują wyższe koszty.
Co zrobić, jeśli masz wątpliwości co do rachunków lub wymiany?
Jeśli zarządca poinformował Cię o planowanej wymianie liczników, masz obowiązek udostępnić mieszkanie monterom – brak współpracy może komplikować sytuację prawną i opóźniać prace dla całego budynku. Warto sprawdzić, czy wyposażenie lokalu zostało zinwentaryzowane przed montażem i po nim – dokumentacja stanu licznika przy wymianie stanowi punkt odniesienia na wypadek przyszłych sporów o rachunki.
Jeśli po wymianie rachunki wydają się zawyżone, w pierwszej kolejności należy złożyć pisemny wniosek do zarządcy o weryfikację urządzenia – spółdzielnia lub wspólnota ma obowiązek sprawdzić, czy moduł transmisji działa prawidłowo. Przy podejrzeniu błędu pomiarowego można zażądać legalizacji licznika przez Główny Urząd Miar. Jeśli zarządca ignoruje reklamację, kolejnym krokiem jest skierowanie sprawy do rzecznika konsumentów lub Urzędu Regulacji Energetyki.
Dla właścicieli lokali warto też sprawdzić, jak spółdzielnia lub wspólnota planuje sfinansować wymianę – czy z bieżącego funduszu remontowego, czy poprzez podniesienie składki. Taka informacja powinna pojawić się w uchwale zarządu lub protokole zebrania właścicieli. Masz prawo wglądu do tych dokumentów i prawo głosu na zebraniu wspólnoty.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.