Zostawili ją na pastwę losu w lesie, bo była chora. „W bólu i cierpieniu zdychała”

Często na święta kupuje się różne zwierzątka, a potem kiedy najukochańszy prezent staje się nudny i trudny w utrzymaniu trafia do lasu. Tak było zapewne i tym razem. Królika jednak odnaleziono i udało się go uratować.

Fot. Uszate Serca Warszawy - Stowarzyszenie Pomocy Królikom

Fot. Uszate Serca Warszawy – Stowarzyszenie Pomocy Królikom

„Niektórym weekend majowy kojarzy się z przyjemnym wypoczynkiem, chwilą wolnego, pozytywną atmosferą związaną ze zbliżającym się latem… same przyjemności …i dobry czas na wyrzucenie chorego królika do lasu…” – zaczyna historię fundacja Uszate Serca Warszawy – Stowarzyszenie Pomocy Królikom – „950 gram wychudzonej i odwodnionej samiczki królika miniaturowego znaleźli spacerujący po lesie majówkowicze. 2-go maja trafiła do lecznicy. Króliczka ma stan zapalny w oskrzelach, z trudnością utrzymuje równowagę, ma kręcz szyi oraz zatarte oko, na którym leżała.

Jakże durny musiał być człowiek, który ją porzucił. Jakże obrzydliwy i bezmózgi typ mógł porzucić schorowane, wycieńczone zwierzę w lesie? Dzięki Ci, Panie, za ludzi, którzy lubią spacery po lesie, bo gdyby nie oni, to ta malutka samiczka zdychałaby – bo to nie byłoby „odchodzenie” czy „umieranie”, ona by w bólu i cierpieniu zdychała!
To jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Naprawdę, wystarczyłaby odrobina dobrej woli, przeglądarka internetowa i bardzo szybko można było się skontaktować z organizacją, która przejęłaby opiekę nad chorym królikiem….nie trzeba „utylizować” go w lesie. Czy myślenie boli?”

Jeżeli chcecie pomóc temu i innym królikom, odwiedźcie post fundacji.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c