„Zrobiono ze mnie kozła ofiarnego”. Zwolniony dyrektor BGN poda Hannę Gronkiewicz-Waltz do sądu
Marcin Bajko, były Dyrektor stołecznego Biura Gospodarowania Nieruchomościami w rozmowie z Onetem zapowiada, że poda Hannę Gronkiewicz-Waltz do sądu. Dodaje, że nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie reprywatyzacji i zrobiono z niego kozła ofiarnego.

„Te wszystkie zarzuty, że nie dopilnowałem procedur w tej sprawie z działką przy Chmielnej 70 to bzdury i pomówienia. (…) W świetle dokumentów, które otrzymaliśmy z Ministerstwa Finansów, ten Duńczyk nie otrzymał odszkodowania za tę nieruchomość, bo zresztą sam tego nie chciał. Wszystko przebiegało więc zgodnie z procedurami prawnymi. W tej sprawie nie mam sobie nic do zarzucenia” – mówi Onetowi Marcin Bajko.
Trzy dni temu Prezydent Warszawy rozwiązała Biuro Gospodarowania Nieruchomościami i wstrzymała wszelkie zwroty nieruchomości. Jak twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz urzędnicy nie dopełnili swoich obowiązków w sprawie przekazania działki pod dawnym adresem Chmielna 70.
Prezydent stolicy zapowiedziała także, że zwróci się do Rady Warszawy o przeprowadzenie audytu reprywatyzacji od 1990 roku oraz o powołanie komisji nadzwyczajnej.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.