Powązki: niebezpiecznie na cmentarzu! Ostrzeżenie przed spadającymi konarami. Zniszczone nagrobki będą odbudowywały rodziny
„Uwaga! Spadające gałęzie i konary”. Tak brzmi ogłoszenie wywieszone tuż za wejściem do Powązek. Na cmentarzu rzeczywiście jest niebezpiecznie. Choć prace porządkowe wrą, radzimy nie wybierać się teraz na groby bliskich.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Cmentarz mocno ucierpiał podczas wczorajszej burzy. Najbardziej zniszczony jest teren wokół katakumb. Drzewa przygniotły nagrobki, a gałęzie i konary nadal stanowią zagrożenie.
Ksiądz, który opiekuje się cmentarzem powiedział nam, że obiekt jest ubezpieczony, ale nie od klęsk żywiołowych. Teren należy do kurii. Oznacza to, że nikt inny nie partycypuje w kosztach utrzymania, a remont nagrobków leży w gestii rodziny.
Na miejscu praca wre. Robotnicy ucinają wiszące gałęzie, zbierają te, które już są na ziemi i starają się doprowadzić cmentarz do porządku.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.


















