1 września szkoła zmieniła się dla części uczniów. Wielu rodziców w Warszawie może być zaskoczonych i wcale nie chodzi o smartfony
Duża część rodziców nigdy nie usłyszała nazwy Reforma26 i wielu myli ją z zakazem smartfonów, a to kompletne dwa różne projekty. Projekt ogłoszony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jako największa zmiana programowa od lat, wcale nie obejmie od razu wszystkich uczniów w Warszawie i całym kraju. Zanim jednak rozstrzygniemy, kogo dotyczy, a kogo nie, warto wyjaśnić, o co w tej reformie w ogóle chodzi.

Czym właściwie jest Reforma26?
Reforma26, funkcjonująca w dokumentach ministerialnych też pod nazwą Kompas Jutra, to wieloletni program zmiany podstaw programowych w polskich szkołach, rozłożony na kilka kolejnych lat szkolnych, a nie jednorazowa zmiana wprowadzana od razu we wszystkich klasach. Pierwsze jej elementy weszły w życie już 1 września 2025 roku – wtedy w szkołach pojawiły się dwa zupełnie nowe przedmioty, edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna, oraz zmieniła się podstawa programowa wychowania fizycznego. Większość rodziców mogła tego nawet nie zauważyć jako część większej reformy, bo zmiana dotyczyła wtedy stosunkowo wąskiego wycinka programu.
Sedno reformy to odejście od modelu, w którym szkoła przede wszystkim przekazuje gotową, encyklopedyczną wiedzę do zapamiętania, na rzecz większego nacisku na umiejętności praktyczne, pracę projektową, krytyczne myślenie i przygotowanie do życia w świecie zdominowanym przez technologię – stąd między innymi nowe zasady dotyczące korzystania z ekranów już od przedszkola oraz obowiązkowy tydzień projektowy w starszych klasach, o których więcej piszemy niżej. Zmienia się też sposób oceniania uczniów – z modelu skupionego niemal wyłącznie na stopniach na taki, w którym więcej miejsca zajmuje bieżąca informacja zwrotna dla ucznia. Te wszystkie zmiany nie wchodzą jednak w życie jednego dnia dla wszystkich – i to jest właśnie najważniejsza rzecz do zrozumienia przed 1 września 2026 roku.
Kogo dotyczy zmiana, a kogo nie dotyczy wcale?
Warto to sobie jasno poukładać, bo w wielu domach rodzic dwójki dzieci będzie miał do czynienia z dwoma zupełnie różnymi systemami naraz. Jeśli dziecko chodzi do przedszkola, zmiana obejmie je w całości i od razu – to jedyny etap edukacji, w którym nowa podstawa programowa wchodzi jednorazowo i powszechnie, bez żadnej etapowości. Jeśli dziecko idzie do klasy pierwszej lub czwartej szkoły podstawowej, również uczy się już według nowych zasad. Natomiast uczniowie klas drugiej, trzeciej oraz od piątej do ósmej we wrześniu 2026 roku nie zauważą żadnej zmiany programowej – dla nich obowiązuje dotychczasowa podstawa, dokładnie tak samo jak w mijającym roku szkolnym.
Przedszkole – jedyny etap objęty zmianą od razu i w całości
W przedszkolach, oddziałach przedszkolnych przy szkołach podstawowych oraz innych formach wychowania przedszkolnego nowa podstawa programowa obejmie wszystkie dzieci jednocześnie, niezależnie od wieku i grupy. Najbardziej zauważalną zmianą dla rodziców będzie większy nacisk na tak zwaną higienę cyfrową i wyraźne ograniczenie korzystania z ekranów podczas zajęć, a także więcej miejsca na praktyczne doświadczenia edukacyjne zamiast klasycznych, biernych form zajęć.
Klasa pierwsza – dwie podstawy programowe będą działać w tej samej szkole równolegle
To najbardziej mylący element całej reformy. Nowa podstawa programowa dla edukacji wczesnoszkolnej opisuje wprawdzie cele i wymagania dla całego etapu klas I-III, ale wdrażana jest kolejnymi rocznikami, a nie od razu dla wszystkich trzech klas. W roku szkolnym 2026/2027 nauczą się według niej tylko dzisiejsi pierwszoklasiści. We wrześniu 2027 roku obejmie ona również klasę drugą, a dopiero od września 2028 roku – klasę trzecią. Oznacza to, że przez najbliższe dwa lata w tej samej szkole, często w sąsiednich salach, będą funkcjonowały równolegle dwie różne podstawy programowe edukacji wczesnoszkolnej – stara dla klas drugich i trzecich, nowa dla pierwszych. Rodzic starszego rodzeństwa nie powinien więc zakładać, że to, co usłyszy od rodzica pierwszoklasisty na temat nowych zasad, dotyczy też jego dziecka.
Klasa czwarta – nowy przedmiot i inne podejście do nauki
W klasach czwartych pojawia się nowy, interdyscyplinarny przedmiot – przyroda, prowadzony w wymiarze trzech godzin tygodniowo, kontynuowany też w klasach piątej i szóstej w miarę jak reforma będzie obejmować kolejne roczniki. Dla klas IV-VIII nowa podstawa wprowadza też sześć modułów interdyscyplinarnych, łączących wiedzę z różnych przedmiotów wokół konkretnych zagadnień, oraz obowiązkowy tydzień projektowy, który każda szkoła musi zorganizować w ciągu roku szkolnego. Wyjątkiem pozostaje edukacja dla bezpieczeństwa – jej nowa podstawa programowa zacznie obowiązywać dopiero od 1 września 2027 roku, i to tylko w klasie ósmej.
Koniec oceniania skupionego wyłącznie na stopniach
Niezależnie od konkretnego przedmiotu, nowa podstawa programowa kładzie znacznie większy nacisk na informację zwrotną i samoocenę ucznia, zamiast opierać cały proces oceniania wyłącznie na stopniach – to podejście widoczne jest szczególnie wyraźnie w edukacji wczesnoszkolnej, gdzie nowa podstawa opisuje ocenianie wspierające rozwój dziecka, a nie tylko klasyfikujące jego wyniki. Zmienia się też rola nauczyciela, który w założeniach reformy ma pełnić funkcję przewodnika i partnera w dialogu, a nie wyłącznie osoby przekazującej gotową wiedzę.
Podstawa prawna i skąd wzięło się opóźnienie?
Nową podstawę programową wprowadza rozporządzenie Ministra Edukacji z 11 marca 2026 roku w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, dla których nowa podstawa – podobnie jak w przedszkolach – obowiązuje od razu wszystkich, bez etapowości. Towarzyszy mu rozporządzenie z 12 marca 2026 roku zmieniające ramowe plany nauczania. Cały harmonogram wymagał zresztą pilnej korekty – wcześniejsza ustawa z 21 listopada 2025 roku została zawetowana przez Prezydenta, co zmusiło resort do przygotowania nowego projektu, uchwalonego ostatecznie przez Sejm 13 lutego 2026 roku. To właśnie ta ustawa określiła między innymi limity wydatków budżetowych na podręczniki dla szkół podstawowych na najbliższe dziesięć lat.
Cztery roczniki, cztery różne programy
Wszystko zależy od tego do której dokładnie klasy trafi Twoje dziecko we wrześniu – jeśli to klasa druga, trzecia, piąta, szósta, siódma lub ósma, żadna nowa podstawa programowa go nie obejmie w tym roku szkolnym, a wszelkie zmiany, o których usłyszysz, dotyczą innych roczników. Jeśli natomiast masz przedszkolaka, pierwszoklasistę lub czwartoklasistę, warto już teraz zapytać szkołę o nowe podręczniki, bo zgodnie z ustawą organy prowadzące placówki mają zapewnić na nie środki właśnie z myślą o tych rocznikach.
Rodzice dzieci w klasach I-III powinni też pamiętać o wspomnianej dwutorowości – jeśli starsze dziecko chodzi do klasy drugiej lub trzeciej, a młodsze właśnie idzie do pierwszej, oboje będą uczyć się według innych zasad programowych w tej samej szkole przez najbliższe dwa lata, co samo w sobie nie jest błędem organizacyjnym placówki, tylko zamierzonym elementem stopniowego wdrażania reformy. W razie wątpliwości co do tego, jak konkretnie reforma wygląda w szkole Twojego dziecka, najlepszym źródłem informacji pozostaje bezpośrednio wychowawca klasy lub dyrekcja placówki, a nie ogólne komunikaty medialne, które rzadko doprecyzowują, którego dokładnie rocznika dotyczą.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.