100 tysięcy zestawów do zdalnej nauki jedzie do szkół. Szkoły szykują się na zdalne lekcje. Po 48 godzinach przepisy nie dają wyboru

Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło: 100 tysięcy zestawów do nauczania zdalnego trafi do ponad 14 tysięcy szkół w Polsce. Dostawy ruszyły na przełomie maja i czerwca 2026 roku, budżet to 122 mln zł z KPO. Za tymi liczbami kryje się jednak jeden poważny problem: dla dwóch podregionów – w tym mazowieckiego regionalnego – nie wpłynęły żadne oferty. Sprzęt trafi tam z opóźnieniem. A Warszawa w całym programie dostaje zaledwie ułamek tego, co wynikałoby z jej skali.

Zamknięta szkoła. Zdjęcie poglądowe, generowane automatycznie przy pomocy Gemini.
Zdjęcie poglądowe, generowane automatycznie przy pomocy Gemini.

Skala programu i co jest w każdym zestawie

Do ponad 14 tysięcy szkół w całej Polsce trafi 100 tysięcy zestawów do nauczania zdalnego. Ministerstwo Cyfryzacji przeznaczyło na ten cel ponad 122 mln złotych. Przetarg przeprowadził NASK-PIB, który ogłosił wyniki 22 kwietnia 2026 roku. Program realizowany jest w ramach inwestycji C2.2.1 „Technologie cyfrowe w nauczaniu” KPO, wskaźnik C12L.

Każdy zestaw to kompletne wyposażenie do prowadzenia lekcji online: tablet graficzny, kamera na statywie, mikrofon, słuchawki i akcesoria. Nauczyciel może pisać, rysować, pokazywać doświadczenia i prowadzić rozmowę z klasą jednocześnie – bez improwizowania z telefonem opartym o kubek.

Zestawy mają wspierać nie tylko nauczanie zdalne, ale też pracę hybrydową. W praktyce oznacza to, że sprzęt ma zostać w szkołach na stałe – nie tylko na wypadek kryzysu.

Ile zestawów trafi gdzie – dane podregionalne

Województwo / podregion Liczba zestawów Uwagi
Mazowieckie (łącznie) 14 556 Jeden z najwyższych wyników w kraju – dla 1 906 szkół
Małopolskie 9 426
Łódzkie 7 679
Kujawsko-pomorskie 6 627
Pomorskie 5 123
Świętokrzyskie 3 000+
Mazowieckie regionalne (podregion) 8 417 Brak ofert – przetarg do powtórzenia
Warmińsko-mazurskie 3 987 Brak ofert – przetarg do powtórzenia

Postępowanie wykonawcze przyniosło rozstrzygnięcie dla 15 z 17 podregionów, co odpowiada łącznie 87 596 zestawom. Dla 2 podregionów – warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego regionalnego – nie wpłynęły oferty w terminie. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że zamówienia wykonawcze dla tych obszarów zostaną ponowione w najbliższym czasie.

Mazowieckie regionalne to podregion obejmujący powiaty wokół Warszawy – nie stolicę, lecz okoliczne gminy. Łącznie chodzi o 8 417 zestawów, które trafią do szkół z opóźnieniem. Kiedy dokładnie – ministerstwo tego nie podało.

Warszawa: 104 zestawy dla 24 szkół. Na ponad tysiąc placówek

Dane dla samej Warszawy są zaskakujące. Mazowsze jako całe województwo otrzyma 14 556 zestawów dla 1 906 szkół. Z tego na Warszawę – miasto z największą siecią szkół publicznych w Polsce, z ponad tysiącem placówek – przypada zaledwie 104 zestawy dla 24 szkół.

To nie oznacza automatycznie, że pozostałe warszawskie placówki są bez sprzętu. Część z nich mogła wcześniej zbudować własne zaplecze, skorzystać z innych programów dofinansowania albo zakupić sprzęt ze środków własnych. Jednak skala dysproporcji – 104 zestawy na tysiąc szkół – skłania do zadania konkretnego pytania dyrekcji: czy nasza szkoła jest gotowa, jeśli jutro dyrektor zawiesi lekcje stacjonarne?

Kiedy szkoła musi przejść na zdalne – przepis jest jednoznaczny

Obowiązek uruchomienia nauczania zdalnego wynika z art. 125a ust. 1 ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (Dz.U. z 2025 r.). Zasada jest prosta: jeśli szkoła zawiesza zajęcia stacjonarne na dłużej niż 2 dni – od 3 dnia musi uruchomić nauczanie zdalne. Bez wyjątków, bez uznaniowości.

Dyrektor może zawiesić zajęcia stacjonarne gdy:

– temperatura w salach spada poniżej 18°C,
– silne mrozy lub oblodzenie uniemożliwiają bezpieczny dojazd,
– awaria ogrzewania lub infrastruktury budynku,
– zagrożenie epidemiologiczne lub sanitarne,
– klęska żywiołowa lub inne zdarzenie kryzysowe.

Zima 2026 roku była pierwszym poważnym testem tego systemu. Setki placówek w województwach kujawsko-pomorskim, lubuskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim musiały zawiesić zajęcia stacjonarne z powodu gołoledzi i paraliżu komunikacyjnego. Część z nich miała już profesjonalne zestawy z KPO. Część improwizowała tak samo jak w 2020 roku.

Co to oznacza dla Ciebie? Dwa pytania, które warto zadać dyrekcji przed wakacjami

Pytanie 1 – Czy szkoła ma sprawdzony sprzęt, a nie tylko sprzęt w kartonie?
Zestaw KPO w nierozpakowanym pudełku nie rozwiązuje problemu. Warto zapytać dyrekcję, czy kamera była testowana z używaną platformą (Teams, Classroom, Zoom), czy mikrofon zbiera dźwięk w sali lekcyjnej, czy nauczyciele wiedzą, jak uruchomić lekcję bez pomocy informatyka. Próba generalna w spokojnych warunkach oszczędza chaosu w dniu kryzysu. Jeśli szkoła zostanie zamknięta z powodu mrozu o 7 rano – nie ma czasu na odzyskiwanie haseł i szukanie kabla USB.

Pytanie 2 – Co z dzieckiem, które w domu nie ma sprzętu?
Równolegle do zestawów nauczycielskich do szkół trafiają laptopy i tablety dla uczniów – też z KPO. Zapytaj, czy szkoła ma rezerwę sprzętu do wypożyczenia w nagłej sytuacji. Jeśli dziecko loguje się do szkolnej platformy przez telefon rodzica – sprawdź teraz, czy login działa. Lepiej zrobić to w maju niż w poniedziałek rano, gdy za 10 minut zaczyna się pierwsza zdalna lekcja.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl