12.12. godz. 12! – czyli ciekawy flashmob na placu Zbawiciela

Flashmob

 

Pigułka w składzie dwuosobowym wpadła na plac Zbawiciela, by podejrzeć realizację flashmoba nawiązującego do dzieł Francisa Alÿsa, belgijskiego malarza i performera. Ukończył on w 1983 roku  architekturę w Institut d’Architecture de Tournai w Belgii, a w 1986 w Wenecji w Istituto Universitario di Architettura. Po ukończeniu edukacji pomagał w odbudowie Meksyku, gdzie zamieszkał. Wystawy artysty goszczą na całym świecie m.in. Museum of Modern Art czy Muzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii. Obecnie w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim mamy unikalną możliwość zapoznania się z twórczością tego artysty. Prezentowana jest tam wystawa NAWIJAĆ-ROZWIJAĆ (Projekty afgańskie, 2010-2014). Jest to pierwsza indywidualna wystawa jego prac w Polsce i jak wskazuje nazwa nawiązuje do wizyt autora w Afganistanie w latach 2010-2014. Na wystawę składa się film wideo z Afganistanu, a także inne formy takie jak obrazy, rysunki, szkice, kolaże, dokumenty i efemeralia.

W nawiązaniu do wystawy powstała idea flashmoba. Wystawa niejako „wyszła” z murów sąsiedniego CSW i wplotła się w zżycie codzienne warszawiaków. Ubrani na biało artyści bawili się latawcami, toczyli okręgi po chodniku czy zwijali i rozwijali taśmę budząc uśmiech, zdziwienie czy nawet irytację mieszkańców Stolicy.

W krótkiej rozmowie z Warszawą w Pigułce Paulina Święcańska – dyrektor artystyczny fundacji Perform i Piotr Partyka z Pracowni Szumu wyjaśniali nam ideę flashmoba.

Warszawa w Pigułce (WwP): Proszę nam powiedzieć, skąd pomysł na dzisiejszy flash mob.

Paulina Święcańska (PŚ): Pomysł wyszedł od Centrum Sztuki Współczesnej i Pracowni Szumu – pomysł, by przybliżyć wystawę, która trwa do 11 stycznia w Zamku Ujazdowskim.

Piotr Partyka (PP): Dzisiejszy flashmob na Placu Zbawiciela to sposób na wyjście z wystawą i jej tematem do przypadkowych przechodniów. Wystawa czynna jest do 11 stycznia, więc chcieliśmy zarazić, zainfekować, zainteresować Warszawiaków twórczością Francisa Alysa, dopóki mają szansę zapoznać się z nią w Zamku Ujazdowskim. Działania, które przygotowała Paulina Święcańska (reżyserka flashmoba) wraz z dziesięcioma tancerzami są właśnie inspirowane pracami tego belgijskiego artysty.

WwP: A dlaczego akurat plac Zbawiciela?

PP: Plac Zbawiciela jest w niedalekim sąsiedztwie Centrum Sztuki Współczesnej, a zarazem to jeden z bardzo żywych warszawskich placów, ważny punkt miasta. Zależało nam, by jak najwięcej przechodniów, pasażerów tramwajów i autobusów czy gości tutejszych modnych kawiarni miało szansę zastanowić się, co tu robią i chcą przekazać tancerze z zaskakującymi przedmiotami (baniak z wodą, latawce, szpula z taśmą, obręcze). Zadbaliśmy, by dostali wskazówkę, gdzie szukać odpowiedzi: tancerze mają koszulki z hasłami z wystawy, jej tytułem. W bardzo niekonwencjonalny sposób rozdajemy też ulotki.

PŚ: Plac Zbawiciela to też pewnego rodzaju scena, ponieważ z każdego punktu można zobaczyć cały plac i wszystko, co się na nim dzieje. Gdy tancerze będą działać w różnych punktach placu, każdy przechodzień będzie miał ogląd całości wydarzenia, będzie mógł połączyć ze sobą różne wątki naszych działań.

WwP: Proszę powiedzieć coś więcej na temat samej wystawy.

PP: To wystawa prac, które powstały podczas pobytu artysty w Afganistanie. W dzisiejszym flashmobie zapowiadamy niektóre tematy wystawy: działania tancerzy nawiązują do cyklu „Zabawy dziecięce”, w którym Francis Alys dokumentuje codzienne zabawy dzieci z różnych miejsc na świecie i do tytułowego filmu wystawy „Nawijać, rozwijać”. Film jest refleksją na temat współczesnego Kabulu. Punkt wyjścia to najpopularniejsza uliczna zabawa małych Afgańczyków: toczenie obręczy; w filmie dzieci rozwijają i nawijają starą szpulę filmową, przemierzając stolicę. Na tej kanwie Alys splata wiele wątków, które opowiadają o tym miejscu. To m.in. nawiązanie do obrazu Afganistanu w mediach, rozwijanie i nawijanie taśmy toczącej się przez miasto budzi skojarzenie z filmem dokumentalnym – a przemierzając miasto razem z chłopcami widzimy Kabul bardzo codzienny, zwykłe życie mieszkańców, które rzadko trafia przed kamery.

W dzisiejszym flashmobie nawiązywaliśmy również do sposobu pracy artysty: pracy z miejską przestrzenią, odwoływania się do działań performatywnych, improwizowanych, o nieprzewidzianym wyjściowo przebiegu. Wspólnym mianownikiem wielu prac Alysa jest intensywne wejście w interakcję z otoczeniem i próba wytrącenia odbiorców z rutynowej perspektywy.

PŚ: Był jeszcze dodatkowy impuls: w Warszawie mało jest akcji w przestrzeni miejskiej, które nie są działaniami komercyjnymi, tylko wydarzeniem artystycznym. Warto wspomnieć tutaj o Wojciechu Krukowskim, były dyrektorze CSW, wieloletnim dyrektorze Akademii Ruchu, która w latach 70. zapoczątkowała działania w przestrzeni miejskiej. To także kontekst dzisiejszych wydarzeń na Placu Zbawiciela. Proszę trzymać za nas kciuki.

Podobał Ci się ten artykuł? Polub nasz fanpage na Facebooku!
www.facebook.com/warszawawpigulce


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c