15 tys. szkół skontrolowanych, 19 osób zatrzymanych. Szef MSWiA podał nowe dane
Policja skontrolowała już 15 tys. placówek oświatowych, a w działania na terenie całego kraju zaangażowano 24 tys. funkcjonariuszy. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował również o zatrzymaniu 19 osób. Wzmożona akcja służb jest odpowiedzią na ostatnie ataki w szkołach oraz falę gróźb publikowanych w internecie.

Wcześniejszy poranny bilans mówił o ponad 10 tys. sprawdzonych placówek i 10 zatrzymanych. Dane przedstawione podczas piątkowej konferencji pokazują, że działania były rozszerzane w ciągu dnia.
Policjanci weszli do 15 tys. placówek
Skontrolowano 15 tys. placówek, policjanci wchodzili do szkół. W akcję zaangażowanych jest 24 tys. mundurowych – przekazał Marcin Kierwiński.
Funkcjonariusze sprawdzają teren wokół szkół, reagują na zgłoszenia dyrektorów i rodziców oraz analizują materiały rozpowszechniane w mediach społecznościowych. Według najnowszych danych zatrzymano łącznie 19 osób. Akcja ma być kontynuowana.
W ostatnich godzinach policja interweniowała m.in. po publikacjach zawierających groźby wobec uczniów, zdjęcia ostrych narzędzi i zapowiedzi przyniesienia ich do szkoły. W części przypadków funkcjonariusze zabezpieczali noże, maczety, petardy lub telefony wykorzystywane do publikowania materiałów.
Samo zatrzymanie nie oznacza jednak, że każda z tych osób planowała rzeczywisty atak. Część nastolatków twierdziła, że publikowane treści miały być żartem. Policja podkreśla, że takie zachowanie również może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Nie potwierdzono zorganizowanego „challenge’u”
Marcin Kierwiński poinformował, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują, aby groźby i niepokojące nagrania były elementem jednej zorganizowanej akcji nastolatków.
Podobny komunikat wydała wcześniej policja. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości analizuje treści publikowane w sieci, ale na razie nic nie potwierdza istnienia rzekomego internetowego wyzwania określanego jako „krwawy piątek”. Każde zgłoszenie jest jednak sprawdzane osobno.
Szef MSWiA zaapelował do rodziców, aby korzystali wyłącznie ze sprawdzonych źródeł. Służby ostrzegają przed dalszym udostępnianiem niesprawdzonych list szkół, nagrań i pogłosek. Takie publikacje zwiększają strach wśród uczniów i mogą utrudniać ocenę rzeczywistego zagrożenia.
Policja przypomina też, że celowe wywoływanie paniki, kierowanie gróźb i informowanie o nieistniejącym zagrożeniu może oznaczać odpowiedzialność karną.
Na Mazowszu zamknięto 49 szkół
Mazowiecka kurator oświaty Wioletta Krzyżanowska poinformowała, że w piątek zamkniętych pozostawało 49 szkół w województwie mazowieckim. Decyzje podejmowali dyrektorzy i samorządy, uwzględniając sytuację w poszczególnych powiatach. W spotkaniu kuratorium z dyrektorami placówek miało uczestniczyć blisko 5,5 tys. osób.
Zajęcia odwołano lub ograniczono m.in. w części placówek w okolicach Wyszkowa oraz w kilku innych powiatach Mazowsza. W niektórych szkołach pozostawiono jedynie możliwość opieki nad dziećmi, których rodzice nie mogli zatrzymać ich w domu.
Warszawa nie odwołała zajęć
W Warszawie władze miasta nie zarekomendowały odwoływania lekcji. Dyrektorzy zostali jednak zobowiązani do wprowadzenia wzmożonych kontroli bezpieczeństwa.
Do budynków mają być wpuszczani wyłącznie uczniowie oraz pracownicy placówek. W okolicach szkół pojawiły się dodatkowe patrole policji i Straży Miejskiej. Rodzice mają otrzymywać szczegółowe informacje przez dzienniki elektroniczne.
Miasto zaapelowało o zachowanie spokoju i korzystanie z potwierdzonych komunikatów. Stołeczne służby pozostają w kontakcie z dyrektorami szkół i przedszkoli, a każdy sygnał dotyczący możliwego zagrożenia ma być sprawdzany.
Akcja rozpoczęła się po tragicznych atakach
Wzmożone działania są reakcją na dwa poważne zdarzenia na Mazowszu.
W Leszczydole-Nowinach 15-letni były uczeń szkoły podstawowej zaatakował ostrym narzędziem 3 pracowników placówki. Życia 37-letniej kobiety nie udało się uratować.
Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował uczniów, nauczycieli i osoby znajdujące się poza szkołą. Łącznie obrażenia odniosło 9 osób. Podejrzany usłyszał 9 zarzutów, w tym dotyczące usiłowania zabójstwa.
Po tych wydarzeniach w sieci zaczęły pojawiać się kolejne nagrania, zdjęcia i wiadomości sugerujące możliwość podobnych ataków. Część z nich doprowadziła do zatrzymań i zabezpieczenia niebezpiecznych przedmiotów, inne okazały się próbami wywołania rozgłosu.
Co powinni zrobić rodzice i uczniowie?
Niepokojącej wiadomości nie należy przesyłać dalej na kolejne grupy. Najlepiej zachować zrzut ekranu, nazwę konta, link i godzinę publikacji, a następnie przekazać materiał dyrekcji szkoły lub policji.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia trzeba zadzwonić pod numer 112. Rodzice powinni sprawdzać komunikaty szkoły w dzienniku elektronicznym i opierać się na informacjach przekazywanych przez policję, samorząd, kuratorium oraz ministerstwa.
Najważniejszy wniosek z piątkowego bilansu jest taki: służby nie potwierdziły zorganizowanej ogólnopolskiej akcji, ale każdą groźbę traktują poważnie. Liczba skontrolowanych szkół i zatrzymanych osób może się jeszcze zmienić, ponieważ działania policji nadal trwają.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.