32-letni DJ z Warszawy zmarł z powodu koronawirusa
Kamil Black był utalentowanym warszawskim didżejem. Niestety, zachorował na koronawirusa. 32-latka nie udało się uratować.
Jak opisywał se.pl, bliscy mieli szansę na przeszczep płuc i zbierali krew dla chorego. Niestety, kiedy znaleziono dawcę okazało się, że na ratunek było już za późno.
Fani muzyka nie mogą uwierzyć, że już nigdy nie usłyszą jego twórczości. Na portalach społecznościowych pojawiło się mnóstwo kondolencji i wspomnień.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
