70 nowych połączeń PKP Intercity. Warszawę czekają duże utrudnienia
Nowy rozkład PKP Intercity przyniesie wyraźnie więcej pociągów. Od grudnia przewoźnik chce uruchamiać około 600 połączeń dziennie, czyli blisko 70 więcej niż obecnie. Jednocześnie pasażerowie podróżujący przez Warszawę muszą przygotować się na kilkuletnią przebudowę stacji Warszawa Wschodnia. Szef PKP Intercity już ostrzega, że inwestycja może odbić się na punktualności pociągów.

Prawie 600 połączeń każdego dnia
Jak podaje wprost.pl obecnie PKP Intercity uruchamia około 530 połączeń dziennie, a latem liczba ta wzrasta do około 560. W nowym rocznym rozkładzie ma być ich już około 600.
Nie wszystkie będą prowadzić zupełnie nowymi trasami. Na części istniejących połączeń pociągi mają po prostu kursować częściej.
Przewoźnik chce również wprowadzać bardziej regularny takt, tak aby na najpopularniejszych trasach pociągi odjeżdżały np. co godzinę.
Jedną z najważniejszych nowości będzie bezpośrednie połączenie Warszawy z Łomżą. Ma ruszyć w czerwcu 2027 r. PKP Intercity zapowiada na tej trasie aż 6 par pociągów dziennie.
Spółka spodziewa się przy tym kolejnego rekordu. W całym 2026 r. chce przewieźć od 96 do 98 mln pasażerów. Dla porównania rok wcześniej z usług PKP Intercity skorzystało 89,2 mln osób.
Wielki remont Warszawy Wschodniej
Większa liczba pociągów zbiegnie się jednak z jedną z największych inwestycji kolejowych ostatnich lat.
PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały z firmą Torpol umowę na przebudowę Warszawy Wschodniej i przystanku Warszawa Stadion. Wartość kontraktu to prawie 3 mld zł netto. Oficjalny harmonogram PLK zakłada rozpoczęcie prac pod koniec 2026 r. i ich zakończenie do końca 2029 r.
W mediach pojawiają się informacje, że zasadnicze utrudnienia mogą rozpocząć się dopiero w styczniu 2027 r., aby ominąć świąteczno-noworoczny szczyt przewozowy. Oficjalny komunikat PLK z czerwca nadal wskazuje jednak na grudzień 2026 r. jako termin rozpoczęcia inwestycji.
Siedem peronów, 14 wind i nowa estakada
Skala prac będzie ogromna. Warszawa Wschodnia obsługuje obecnie niemal 1000 pociągów na dobę, dlatego przebudowy nie da się przeprowadzić bez zmian w organizacji ruchu.
Modernizacja obejmie wszystkie 7 peronów. Pojawią się nowe zadaszenia, schody ruchome, elektroniczny system informacji pasażerskiej oraz 14 wind.
Przebudowane zostaną również przejścia podziemne. Powstanie nowy łącznik pod peronem 6, ułatwiający dojście w kierunku ulicy Tysiąclecia.
Dużą zmianą będzie też budowa ponad 1,6-kilometrowej estakady kolejowej. Poprowadzone zostaną nią 2 tory w kierunku m.in. Gdańska, Olsztyna i Legionowa. Łącznie przebudowanych ma zostać ponad 46 km torów.
Część pociągów ominie Warszawę Wschodnią
Prace zostaną podzielone na 2 główne etapy. Najpierw modernizowane będą perony 1-4 i układ obsługujący pociągi dalekobieżne. W tym okresie część składów zostanie skierowana na Warszawę Gdańską i Warszawę Główną. Niektóre pociągi będą mogły korzystać także z infrastruktury przeznaczonej na co dzień dla ruchu podmiejskiego.
Później prace przeniosą się na perony 5-7. Wtedy pociągi podmiejskie będą kierowane z Warszawy Wschodniej specjalnym bypassem do Warszawy Stadion, a następnie przez Powiśle do Warszawy Śródmieście.
Sam przystanek Warszawa Stadion również zostanie przebudowany. Powstanie dodatkowy, tymczasowy peron oraz bezpośrednie przejście łączące kolej ze stacją metra Stadion Narodowy.
Pasażerów czeka kilka trudniejszych lat
PKP Intercity zapowiada więc jednocześnie największą od lat rozbudowę swojej oferty i przygotowuje się na poważne utrudnienia w najważniejszym węźle kolejowym kraju.
Prezes przewoźnika nie ukrywa, że ograniczona przepustowość Warszawy Wschodniej może wpływać na punktualność składów.
Docelowo inwestycja ma jednak przygotować stołeczną kolej do kolejnego jeszcze większego przedsięwzięcia. Po zakończeniu przebudowy Warszawy Wschodniej PLK chce rozpocząć modernizację warszawskiej linii średnicowej między Warszawą Zachodnią a Warszawą Stadion.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.