„Wyp*** na Ukrainę”. Są konsekwencje po szokującej interwencji policji
Mężczyzna narodowości ukraińskiej pracował, jako dostawca w pizzerii. Z powodu źle zaparkowanego samochodu doszło do interwencji policji. Zachowanie policjantów było szokujące i spotkało się z reakcją ze strony przełożonych. Okazało się, że policjanci zostali ukarani.

Fot. Warszawa w Pigułce
Do incydentu doszło 26 sierpnia wieczorem. Dostawca pizzy przyjechał do lokalu, aby odebrać towar i zawieść go do klienta. Zostawił samochód na poboczu z powodu braku miejsc, ale twierdzi, że było tam przynajmniej 10 innych samochodów. Wrócił po 20 minutach, a przy samochodzie stała policja. Funkcjonariusze przekazali mu, że zapłaci wysoką grzywnę, ponieważ samochód stał tu godzinę. Mężczyzna chciał im udowodnić, że tyle nie stoi i pokazał aplikację, która wskazała ile jechał i kiedy zaparkował.
Jak twierdzi, zaczął wtedy nagrywać, bo policjanci użyli wobec niego „groźby użycia przemocy fizycznej”. To, co działo się później widać już na filmie.
Zwróciliśmy się do policji o komentarz w tej sprawie. – W odpowiedzi na maila informuję, że niezwłocznie po uzyskaniu informacji o nagraniu dotyczącym możliwych nieprawidłowości w zachowaniu funkcjonariuszy w trakcie przeprowadzanej interwencji wobec obywatela Ukrainy, Komendant Stołeczny Policji polecił wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia Wydziałowi Kontroli, którego oficerowie potwierdzili, że interwencja miała miejsce na terenie Śródmieścia w Warszawie.
Ustalono też funkcjonariuszy przeprowadzających tę interwencję. W związku z tym Komendant Rejonowy Policji Warszawa I wszczął wobec nich postępowania dyscyplinarne – pisał nam nadkom. Sylwester Marczak, Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji.
Teraz już wiadomo co spotkało funkcjonariuszy.
Jak poinformował podinsp. Robert Szumiata, Policjanci dostali ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Oznacza to, że przez rok nie będą otrzymywali nagród oraz premii, a ich dodatki zostaną obniżone o 20 proc. Oznacza to także, że przez rok nie będą mogli awansować.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.