Listonosz przyniósł Ci taki list? Nie otwieraj go pod żadnym pozorem!
Listy przeznaczone do innego adresata czasami trafiają do naszej skrzynki. Co wtedy robić?

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Pod żadnym pozorem nie powinniśmy nawet myśleć o otwieraniu takiego listu. Pół biedy jeżeli są to rachunki, gorzej, jeżeli w środku znajdują się informacje poufne np. wyniki badań czy wyciąg z konta bankowego wraz z danymi. Zgodnie z przepisami ten, kto bez uprawnienia zyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
List, który nie jest adresowany do nas powinniśmy wrzucić do skrzynki na zwroty. Niestety niewiele da się zrobić w przypadku korespondencji, która przychodzi do nas notorycznie np. po poprzednim właścicielu. Wyjątkiem są tu banki, które możemy powiadomić o fakcie zmiany adresu przez byłego lokatora.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.