Patrzy na konto, a tam 2 mln zł długu! Szokująca informacja zmroziła klienta tego polskiego banku!
Szokująca informacja obiegła media społecznościowe. Zapewne niedługo będą o niej pisać we wszystkich mediach w tym kraju. Pan Karol spojrzał na konto, a tam 2 mln zł długu. Okazało się, że dług nie jest jego, ale… nie można go zdjąć.

Fot. Warszawa w Pigułce / Facebook
Okazuje się, że każdy z nas może paść ofiarą pomyłki i może spaść na niego 2 mln zł długu. Co więcej, błąd jest trudny do odwrócenia.
„Wchodzę na konto mBanku, a tam dług w wysokości 2 milionów. Ja, przeciętny młody obywatel, 21 letni pracownik firmy zajmującej się wentylacją i klimatyzacją mam dług w wysokości prawie 2 milionów złotych. Pierwsza myśl – sprawdzam sygnaturę egzekucyjną i dzwonię do Urzędu Skarbowego. Okazało się, że zadłużenie nie jest moje, a US, który zablokował te środki znajduje się w Żarach – 500km od miejsca, w którym mieszkam i żyje. Pani, która odebrała ten telefon oznajmiła, że dług o tej sygnaturze wystawiony jest na zupełnie inną osobę, a ja nawet nie widnieje w ich rejestrze, więc błąd leży po stronie banku. A dokładnie mBank Polska. W placówce @mbank poinformowano mnie, że nie zdejmą ze mnie długu, bo przecież wystawiony jest na mnie (tak, bo ktoś niekompetentny zajął moje konto, a nie prawdziwego dłużnika). Sprawę zgłosiłem na policję, lecz Ci odmówili przyjęcia i skierowali mnie do prokuratury. Co jest z Tobą nie tak Polsko? Jak to jest, że z dnia na dzień z powodu braku kompetencji i profesjonalizmu urzędników i pracowników banku (osób, do których społeczeństwo powinno mieć zaufanie), budzisz się i nagle stajesz się dłużnikiem państwa na prawie 2 MILIONY złotych!?” – pisze Pan Karol.
„Urząd Skarbowy w Żarach nie może wystawić oficjalnego pisma potwierdzającego, że dług nie należy do mnie, dopóki sami nie otrzymają ode mnie oficjalnego pisma z prośbą o wystawienie takiego dokumentu. Ile to może potrwać? Nie wiem. Tydzień, miesiąc, 2 lata… Jak wiadomo urzędy lubią w papierologię.
Nie wiem przed czym tutaj was przestrzec. Przed bankiem, urzędem czy po prostu byciem Polakiem, bo mogą pomylić Was z innym? Nie wiem czego mogę się spodziewać – że będę musiał płacić czyjeś długi, iść do więzienia za czyiś dług publiczny? Bo widząc obecną postawę obsługi mBank Polska, US czy policji na szybkie rozwiązanie tej sprawy nie mam co liczyć.
Sprawdźcie swoje konta bankowe – może też macie miliony, o których nie wiecie”.
W komentarzach wypowiedział się już sam mBank prosząc o kontakt pod numerem infolinii. Pan Karol jednak stwierdził, że już się kontaktował i nie uzyskał pomocy.
Internauci są wstrząśnięci, bo, jak podkreślają, problem może dotknąć każdego z nas.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.