Ogromne kłopoty dla wielu Polaków na horyzoncie! Czy można ich uniknąć?
Polacy stają przed poważnymi wyzwaniami finansowymi, gdyż nadchodzące miesiące przynoszą znaczące podwyżki cen gazu. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) ogłosiło, że od 1 lipca ceny gazu dla odbiorców indywidualnych oraz tych objętych ochroną taryfową wzrosną średnio o 50-60 proc.
Aktualnie obowiązująca cena, zamrożona od grudnia 2022 roku, wynosi 24,62 gr za kWh brutto, ale już w lipcu ulegnie zmianie. Gaz wysokometanowy E będzie kosztować 35,79 gr za kWh brutto, a ceny gazu zaazotowanego z podgrupy Lw również osiągną poziom 35,79 gr za kWh brutto, a w podgrupie Ls – 36,29 gr za kWh brutto. Również opłaty abonamentowe oraz koszty dystrybucji pójdą w górę.
Przyczyny podwyżek są głównie techniczne, wynikające z różnicy pomiędzy bieżącą taryfą zatwierdzoną przez Urząd Regulacji Energetyki, a cenami zamrożonymi. Jeśli URE postanowi obniżyć taryfę, wzrost cen mógłby wynieść jedynie 15-20 procent.
W odpowiedzi na te zmiany, rząd przygotowuje bon energetyczny, który ma wspomóc ponad 3 miliony najuboższych gospodarstw domowych. Jednakże, w obliczu skalę podwyżek, to wsparcie może okazać się niewystarczające.
Dodatkowo, analitycy przewidują, że wzrosną również rachunki za energię elektryczną, co stanowi kolejne obciążenie dla domowych budżetów. Te wyzwania wymuszą na Polakach szczególną dyscyplinę finansową i skłonią do poszukiwania możliwości oszczędności.
Aby złagodzić efekty nadchodzących podwyżek, Polacy mogą już teraz planować redukcję zużycia energii i gazu. Warto rozważyć takie kroki jak termomodernizacja domu czy inwestycja w energooszczędne urządzenia AGD. Pomocne mogą być również programy rządowe, takie jak wspomniany bon energetyczny.
Przed nami trudny okres, który sprawdzi zaradność i odporność finansową polskich gospodarstw domowych. Rozważne zarządzanie domowym budżetem i poszukiwanie oszczędności stają się kluczowe, aby przetrwać nadchodzące podwyżki bez pogłębiania zadłużenia. Rząd oraz odpowiednie instytucje muszą równocześnie pracować nad rozwiązaniami systemowymi, które pomogą obywatelom zmierzyć się z rosnącymi cenami energii i gazu.
🇵🇱 Duże podwyżki cen gazu dla gospodarstw domowych od lipca?
O co chodzi?W weekend gruchnęła wieść o podwyżce cen gazu PGNIG. Jest to niejako techniczna kwestia wynikająca z tego, że obecna taryfa zatwierdzona przez URE (okolice 290zł – z uwagi na wielość grup taryfowych…
— mBank Research (@mbank_research) April 29, 2024
„W weekend gruchnęła wieść o podwyżce cen gazu PGNIG. Jest to niejako techniczna kwestia wynikająca z tego, że obecna taryfa zatwierdzona przez URE (okolice 290zł – z uwagi na wielość grup taryfowych będziemy tu posługiwać się przybliżeniami) znajduje się powyżej zamrożonej ceny w okolicach 200zł. Dodając do tego stawki dot. dystrybucji wychodzimy na wzrost rachunku w okolicach 40%.
Diabeł tkwi oczywiście w szczegółach. Jeśli w międzyczasie URE zdecyduje się na obniżenia taryfy (a są podstawy, bo stawki rynkowe spadają) zakończymy z podwyżką rachunku bliższą raczej 15-20%.
Krótkoterminowa implikacja tej zmiany to wyższa (niż konsensusowa) inflacja na koniec roku. My obstawiamy ciągle przedział 6-7% (ryzyko w górę).
Średnioterminowa implikacja to mocny spadek inflacji w 2025 roku, kiedy stawki za energię elektryczną oraz gaz nie będą rosły tak szybko jak w tym roku. To z kolei naszym zdaniem podstawa do cięć stóp procentowych w pierwszej połowie 2025.” – pisze mBank Research.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
