Zamrożenie kont i zawiadomienie fiskusa. Kwota nie ma znaczenia. Urząd skarbowy wszczyna czynności wobec osób, które wysłały taką płatność [AKTUALIZACJA]

Myślisz, że Twoje pieniądze są bezpieczne, bo zarabiasz uczciwie? W 2025 roku to już nie wystarcza. Systemy AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy) przeszły cichą rewolucję. Teraz nie potrzeba miliona złotych, by uruchomić lawinę podejrzeń – wystarczy niefortunny żart w tytule przelewu za pizzę lub rutynowa zapłata za remont, która „nie pasuje do Twojego profilu”.

Fot. Warszawa w Pigułce

Przekonał się o tym Pan Tomasz, któremu bank zamroził 58 tysięcy złotych w kilka sekund. Ale ofiarą nadgorliwych algorytmów może paść każdy, kto nie zna nowej listy „słów zakazanych”.

Pan Tomasz prowadzi niewielką firmę remontową. Zlecił przelew na 58 000 zł za prace wykończeniowe w jednym z warszawskich apartamentowców. Wszystko odbyło się zgodnie z umową – faktura wystawiona, robota odebrana, klient zadowolony. Mimo to po kilku minutach pojawił się komunikat: „Transakcja wstrzymana do weryfikacji”. Bank poprosił o potwierdzenie źródła pieniędzy i dokumenty dotyczące zlecenia. Sprawdzamy, jak nie stracić dostępu do własnej gotówki.

Banki coraz częściej wstrzymują przelewy

W ostatnich latach banki znacząco rozszerzyły zakres automatycznego monitorowania transakcji. To efekt przepisów wprowadzonych po 2022 roku, które pozwalają instytucjom finansowym analizować przepływy bez informowania o tym klientów.

Każda operacja, która wygląda nietypowo – pod względem kwoty, częstotliwości, celu lub tytułu – może zostać zablokowana jeszcze zanim pieniądze opuszczą konto. System działa błyskawicznie. Wystarczy, że przelew odbiega od dotychczasowego zachowania użytkownika.

Według danych Generalnego Inspektoratu Informacji Finansowej (GIIF), w 2024 roku zgłoszono ponad 8 tysięcy podejrzanych transakcji. To nie rekord, ale pokazuje, że systemy wychwytujące nieprawidłowości działają coraz dokładniej. GIIF nie ocenia, czy doszło do przestępstwa – analizuje tylko dane, a gdy uzna, że sprawa wymaga wyjaśnienia, przekazuje ją dalej, między innymi do urzędu skarbowego.

Jak działają systemy analityczne

Dzisiejsze banki nie potrzebują ludzi, by sprawdzać, kto co przelewa. Całą robotę wykonują algorytmy, które rozpoznają wzorce finansowe. Wiedzą, jakie kwoty najczęściej wysyłasz, komu, z jakiego regionu i w jakich godzinach. Gdy coś się wyróżnia, pojawia się alert.

System nie ma intuicji – reaguje na dane. Dlatego często zablokuje przelew uczciwego klienta tylko dlatego, że odbiega od normy. Tytuł „rozliczenie”, „umowa ustna” czy „sprawa prywatna” może wystarczyć, by operacja trafiła do kolejki weryfikacyjnej.

W niektórych przypadkach bank pyta o szczegóły, w innych po prostu przekazuje zgłoszenie dalej. Zdarza się, że urząd skarbowy kontaktuje się dopiero po kilku miesiącach, gdy GIIF skończy analizę.

Vinted, OLX i DAC7 [AKTUALIZACJA]

Sprzedajesz na Vinted lub OLX? Twoje przelewy też są pod lupą

Wielu użytkowników zapomina, że od niedawna obowiązuje dyrektywa DAC7. Jeśli sprzedajesz w internecie ubrania czy stare meble, platformy sprzedażowe mają obowiązek raportować Twoje zarobki do skarbówki, jeśli przekroczysz konkretne limity.

Systemy bankowe „widzą” te wpływy. Jeśli na Twoje konto regularnie wpływają małe kwoty (np. 30, 50, 100 zł) od różnych nadawców, a tytuły to numery aukcji – bank może zakwalifikować to jako niezarejestrowaną działalność gospodarczą.

  • Limit raportowania: 30 transakcji rocznie LUB łączna kwota sprzedaży powyżej 2000 euro.
  • Jeśli bank zauważy regularne wpływy handlowe na koncie osobistym (ROR), może wypowiedzieć umowę prowadzenia konta, zmuszając Cię do założenia konta firmowego.

Co widzi fiskus, a czego nie widzisz ty

Dla urzędów skarbowych dane z systemów bankowych to źródło wiedzy, jakiego wcześniej nie miały. Można z nich odczytać rytm finansowego życia obywateli – od codziennych płatności po niespodziewane wpływy.

Urząd nie reaguje na każdy sygnał. Zazwyczaj łączy informacje z różnych źródeł: deklaracji PIT, baz ZUS, rejestrów CEIDG i danych przekazywanych przez banki. Jeśli kwoty się nie zgadzają – dochody są niskie, a przelewy wysokie – fiskus może poprosić o wyjaśnienia. Wówczas trzeba przedstawić dokumenty potwierdzające źródło środków.

Niektóre przypadki trafiają do szczegółowej analizy, jeśli na przykład seria mniejszych wpłat wygląda jak rozbicie jednej dużej sumy. Inne – gdy transakcja dotyczy osoby, z którą klient nie miał dotąd żadnych powiązań finansowych.

Tabela limitów gotówkowych i zgłoszeń – limity 2025 – kiedy zapala się czerwona lampka? [AKTUALIZACJA]

Nie tylko tytuł ma znaczenie, ale i kwota. Warto wiedzieć, jakie progi finansowe automatycznie uruchamiają procedury raportowania do GIIF (Generalnego Inspektora Informacji Finansowej).

Rodzaj transakcji Kwota graniczna (Limit) Co się dzieje po przekroczeniu?
Przelew zwykły 15 000 EUR (ok. 65 000 PLN) Bank ma obowiązek zarejestrować transakcję w systemie GIIF.
Wpłata gotówki 15 000 EUR Wymagana weryfikacja tożsamości wpłacającego.
Płatność między firmami 15 000 PLN Powyżej tej kwoty obowiązkowy jest przelew (split payment), gotówka jest zabroniona.
Transakcja podejrzana BRAK LIMITU Nawet 50 zł może zostać zablokowane, jeśli system uzna tytuł lub odbiorcę za ryzykownego.

Warto pamiętać o tzw. strukturingu (smurfing). Jeśli zamiast jednego przelewu na 60 000 zł zrobisz sześć przelewów po 10 000 zł dzień po dniu, system uzna to za próbę ominięcia limitu. To dla banku sygnał bardziej alarmujący niż jednorazowa duża wpłata.

Darowizny pod kontrolą

Ostrożność dotyczy również darowizn. W 2025 roku nadal obowiązują wyższe limity kwot wolnych od podatku. Najbliższa rodzina może przekazać do 36 120 zł, dalsza do 27 090 zł, a osoby spoza rodziny – do 5733 zł. Jeśli jednak suma darowizn z pięciu lat przekroczy te kwoty, należy zgłosić to w urzędzie skarbowym.

Co ważne, samo zgłoszenie nie wystarczy. Przekazanie musi być udokumentowane przelewem bankowym, a tytuł powinien jednoznacznie wskazywać na charakter darowizny, np. „darowizna od ojca Jana Kowalskiego”. W przeciwnym razie urząd może potraktować środki jako nieujawnione przychody.

W praktyce to właśnie darowizny najczęściej budzą pytania kontrolerów. Zbyt ogólny tytuł lub brak dokumentacji bywa mylony z próbą ukrycia dochodu.

Przelew zapamiętany na pięć lat

Dane o przelewach przechowywane są przez co najmniej pięć lat. W tym czasie mogą zostać ponownie przeanalizowane, jeśli system uzna to za potrzebne. Dlatego nawet pozornie zwykła transakcja sprzed lat może stać się podstawą do pytań o źródło środków.

W sytuacji, gdy urząd uzna, że pieniądze nie zostały wykazane w deklaracji podatkowej, stosuje tzw. podatek sankcyjny – aż 75 procent wartości środków. Dodatkowo możliwe są kary finansowe lub postępowanie skarbowe.

Z perspektywy klienta bankowego oznacza to jedno: każda większa transakcja zostawia ślad, który może wrócić po latach.

Świadomy tytuł to najlepsza ochrona

Nie da się uniknąć weryfikacji całkowicie, ale można zminimalizować ryzyko. Kluczowe jest, by tytuły przelewów były jasne, konkretne i zgodne z rzeczywistością. Zamiast lakonicznych zwrotów warto pisać wprost: „zapłata za projekt graficzny”, „darowizna od matki”, „pożyczka prywatna z dnia 10 maja 2025”.

Nie chodzi o to, by bać się każdej transakcji. Chodzi o świadomość, że automaty bankowe nie rozumieją żartów ani skrótów myślowych. Widzą tylko dane. I to one decydują, czy pieniądze przejdą dalej, czy na chwilę utkną w cyfrowym filtrze.

Najczęstsze pytania o blokady przelewów – Q&A [AKTUALIZACJA]

Czy bank może zablokować moje pieniądze bez ostrzeżenia? Tak. Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu daje bankom prawo do zablokowania środków na 24 godziny (z możliwością przedłużenia przez prokuraturę) bez wcześniejszego informowania klienta. Często dowiesz się o tym dopiero w momencie odrzucenia karty w sklepie lub po zalogowaniu do aplikacji.

Ile czasu trwa wyjaśnianie sprawy? W optymistycznym wariancie – od kilku godzin do 2-3 dni roboczych, jeśli szybko dostarczysz dokumenty (faktury, umowy darowizny). Jeśli sprawa trafi do prokuratury lub GIIF, blokada może potrwać nawet kilka miesięcy.

Czy wpłatomat jest bezpieczniejszy niż przelew? Nie. Wpłatomaty są częścią systemu bankowego. Wpłacanie dużych sum gotówki jest obecnie traktowane jako transakcja o podwyższonym ryzyku, ponieważ trudniej ustalić źródło pochodzenia gotówki niż pieniądza elektronicznego.

Co te zmiany oznaczają dla Ciebie w praktyce? Podsumowanie [AKTUALIZACJA]

Żyjemy w momencie przełomowym dla bankowości prywatnej, w którym ostatecznie kończy się era finansowej anonimowości. Dla Ciebie jako klienta banku oznacza to konieczność całkowitej zmiany podejścia do „higieny cyfrowej”. Musisz przyjąć do wiadomości, że Twoje konto osobiste przestało być wyłącznie Twoją prywatną strefą, a stało się zbiorem danych nieustannie analizowanym przez automatyczne systemy bezpieczeństwa. To, co jeszcze kilka lat temu było ignorowane – jak żartobliwe tytuły przelewów czy nieregularne wpływy gotówkowe – dzisiaj jest traktowane przez algorytmy jako potencjalna anomalia wymagająca wyjaśnienia.

W praktyce oznacza to, że w 2025 roku na każdym użytkowniku spoczywa „ciężar dowodu”. Banki działają w systemie, który można określić jako odwrócone domniemanie niewinności: to Ty musisz udowodnić, że Twoje pieniądze są legalne, a nie bank, że są nielegalne. Dlatego tak kluczowe staje się archiwizowanie dokumentów – umów pożyczek rodzinnych, potwierdzeń sprzedaży przedmiotów na portalach aukcyjnych czy dowodów darowizn. Jeśli system zatrzyma Twoją transakcję za pół roku, Twoja pamięć może być zawodna, ale cyfrowy ślad w systemie bankowym pozostanie. Brak dokumentu „na już” będzie skutkował przedłużającą się blokadą środków, na co w dzisiejszych, niepewnych czasach mało kto może sobie pozwolić.

Musisz również przygotować się na to, że płatności gotówkowe będą coraz bardziej marginalizowane i „podejrzane” z definicji. System uszczelnia się z każdym miesiącem, łącząc dane z platform sprzedażowych (DAC7), urzędów skarbowych i banków w jedną sieć powiązań. Najlepszą strategią obronną nie jest próba przechytrzenia systemu, ale maksymalna transparentność. Jasne tytułowanie przelewów, unikanie słów-kluczy z „czarnej listy” i świadomość limitów kwotowych to dzisiaj nie tylko dobra praktyka, ale konieczny element bezpieczeństwa Twoich oszczędności.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl