Dostałeś mandat już kilka lat temu? Komornik wejdzie na konto, nawet jeśli o nim zapomniałeś

Dostałeś kiedyś mandat i pomyślałeś „może jakoś samo przejdzie”? Liczyłeś, że za 3 lata wszystko się przedawni i problem zniknie? To może być bardzo kosztowny błąd. Urząd skarbowy i komornik mają skuteczne narzędzia, by ściągnąć zaległość sprzed lat, a każde ich działanie resetuje licznik przedawnienia do zera.

Fot. Warszawa w Pigułce

Kiedy mandat rzeczywiście się przedawnia

Zacznijmy od faktów. Mandat kredytowany – czyli ten, który przyjąłeś od policjanta lub straży miejskiej – przedawnia się po 3 latach. Ale uwaga: te 3 lata liczą się od momentu uprawomocnienia mandatu, a nie od daty wykroczenia. Mandat uprawomocnia się z chwilą, gdy go przyjmujesz, czyli kiedy potwierdzasz podpisem jego odbiór.

Brzmi prosto? W teorii tak. W praktyce sprawa komplikuje się, gdy wierzyciel – a w przypadku mandatów jest nim urząd skarbowy – podejmie działania egzekucyjne. I tutaj zaczyna się pułapka.

Masz 7 dni na zapłatę mandatu od momentu przyjęcia. Jeśli tego nie zrobisz, sprawa trafia do egzekucji. Od tego momentu organy państwowe mają 3 lata na ściągnięcie należności. Ale każda czynność egzekucyjna przerywa bieg przedawnienia i liczy się on na nowo.

Co resetuje licznik do zera

Przerwanie biegu przedawnienia to kluczowa zasada, o której wielu zapomina. Każda aktywność organu ściągającego dług powoduje, że termin przedawnienia zaczyna biec od początku. Nie od miejsca, w którym został przerwany, ale od zera.

Jakie działania przerywają bieg przedawnienia? Praktycznie wszystkie czynności egzekucyjne:

  • Wysłanie upomnienia przez urząd skarbowy
  • Zajęcie rachunku bankowego
  • Zajęcie wynagrodzenia przez pracodawcę
  • Działania komornika (zajęcie ruchomości, nieruchomości, wysłanie wezwania)
  • Skierowanie sprawy do sądu
  • Pobranie kwoty z nadpłaty podatkowej

Każda z tych czynności „restartuje” 3-letni okres. Jeśli więc mandat dostałeś w 2023 roku, a w 2025 roku urząd skarbowy zajął ci 500 zł z nadpłaty podatkowej – termin przedawnienia zaczyna biec na nowo od 2025 roku, czyli de facto masz go do spłacenia do 2028 roku.

W praktyce oznacza to, że jeśli organ egzekucyjny jest aktywny, dług może być ściągany przez wiele lat.

Urząd skarbowy ma dostęp do wszystkich twoich kont

Od 2015 roku to urząd skarbowy, a nie urzędy wojewódzkie, jest wierzycielem w sprawach mandatów karnych. I urząd skarbowy dysponuje potężnym narzędziem – systemem OGNIVO.

To specjalna baza danych, w której znajdują się informacje o wszystkich rachunkach bankowych prowadzonych w Polsce. Urząd skarbowy wie, w jakich bankach masz konta, jakie są ich numery i ile na nich pieniędzy. Nie musisz mu o tym mówić – on już wie.

Gdy nie zapłacisz mandatu, urząd najpierw próbuje ściągnąć dług w łagodniejszy sposób. Najczęściej czeka na rozliczenie PIT i pobiera kwotę z twojej nadpłaty podatkowej. Dopiero gdy to nie skutkuje, przechodzi do zajęcia rachunku bankowego.

Zajęcie konta następuje z chwilą doręczenia bankowi zawiadomienia. Bank blokuje środki do wysokości zadłużenia wraz z odsetkami i kosztami egzekucyjnymi. Co więcej, zajęcie obejmuje nie tylko pieniądze, które już są na koncie, ale także te, które wpłyną w przyszłości – do momentu spłaty długu.

Otworzysz nowe konto w tym samym banku? Też zostanie objęte zajęciem. Jedyną ochroną jest kwota wolna od zajęcia wynosząca 75% minimalnego wynagrodzenia, czyli w 2026 roku około 3500 zł miesięcznie.

Gdy urząd skarbowy nie wystarczy, przychodzi komornik

Jeśli urząd skarbowy nie może ściągnąć długu (np. nie masz środków na koncie ani nadpłaty podatkowej), sprawę przejmuje komornik lub urzędnik wyznaczony przez wojewodę.

Komornik ma jeszcze szersze uprawnienia. Może zająć:

  • Wynagrodzenie za pracę (potrącenia bezpośrednio u pracodawcy)
  • Emeryturę lub rentę
  • Rachunki bankowe
  • Ruchomości (samochód, sprzęt elektroniczny, meble)
  • Nieruchomości
  • Wierzytelności (np. środki, które ktoś jest ci winien)
  • Prawa majątkowe

Każda czynność komornika – zajęcie wynagrodzenia, zajęcie samochodu, wysłanie wezwania do pracodawcy – przerywa bieg przedawnienia. Termin znów liczy się od początku.

Komornik też korzysta z systemu OGNIVO, więc zna twoje konta bankowe. Dodatkowo może żądać od pracodawcy informacji o twoim wynagrodzeniu, od ZUS – o świadczeniach, a od urzędów – o posiadanym mieniu.

Dlaczego odkładanie zapłaty to zły pomysł

Im dłużej zwlekasz, tym większy dług. Do kwoty mandatu dochodzą odsetki za zwłokę, które narastają z każdym dniem. Następnie pojawiają się koszty postępowania egzekucyjnego – opłata skarbowa, koszty upomnienia, ewentualnie koszty komornicze.

Mandat za 200 zł może po 2 latach urosnąć do 300-350 zł. Dodaj koszty komornika, a suma może przekroczyć 500 zł. A wszystko to za dług, który można było spłacić od razu, bez odsetek i komplikacji.

Warto też pamiętać, że egzekucja komornicza często pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Komornik może zająć wynagrodzenie tuż przed świętami, kiedy planujesz większe wydatki. Może zablokować konto w trakcie opłacania ważnych rachunków. To realne problemy, które uderzają w codzienne funkcjonowanie.

Co to oznacza dla czytelnika? Najlepiej regulować wszystko od razu. Tu od ręki sprawdzisz czy o czymś nie zapomniałeś

Jeśli masz niezapłacony mandat – nawet sprzed kilku lat – lepiej go uregulować jak najszybciej. Odkładanie sprawy nie spowoduje, że dług zniknie. Przeciwnie, każda czynność urzędu skarbowego lub komornika przedłuża możliwość ściągnięcia należności.

Przedawnienie mandatu jest iluzją, gdy wierzyciel podejmuje działania. A urząd skarbowy i komornik dysponują skutecznymi narzędziami, by te działania podejmować – od systemu OGNIVO, przez zajęcie wynagrodzenia, po egzekucję z majątku.

Jeśli nie masz możliwości zapłacenia całej kwoty od razu, skontaktuj się z urzędem skarbowym i złóż wniosek o rozłożenie długu na raty. To prosty dokument, który może powstrzymać egzekucję i pozwoli ci spłacać zobowiązanie stopniowo.

Sprawdź też, czy masz zaległości, logując się na stronie e-Urząd Skarbowy. W zakładce „Zaległości i Egzekucja” zobaczysz, czy wobec ciebie prowadzone jest postępowanie. Lepiej dowiedzieć się o problemie teraz niż wtedy, gdy środki znikną z konta bez uprzedzenia.

Zapomniane mandaty nie przedawniają się, dopóki państwo o nich pamięta. A dzięki systemom informatycznym i aktywnym organom egzekucyjnym – pamięta znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl