Bezpieczeństwo oszczędności w 2026 roku. Na co zwracać uwagę przy lokowaniu kapitału? [17.02.2026]

Przestępcy inwestycyjni działają coraz sprawniej – technologia deepfake pozwala im produkować przekonujące nagrania wideo z twarzami znanych polityków i sportowców w kilka godzin. Na tym tle pytanie o bezpieczeństwo oszczędności nabiera nowego wymiaru. Nie chodzi już tylko o to, czy bank przetrwa kryzys, ale o to jak chroniona są finanse Polaków.

Fot. Warszawa w Pigułce

100 tys. euro na głowę – co BFG naprawdę gwarantuje?

Fundament systemu ochrony depozytów w Polsce pozostaje niezmieniony. Zgodnie z ustawą z 10 czerwca 2016 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (Dz.U. z 2016 r. poz. 996), każdy deponent jest chroniony do równowartości 100 tys. euro w jednej instytucji – niezależnie od liczby kont, lokat i rachunków oszczędnościowych, które w niej posiada. Wszystkie sumuje się i porównuje z limitem. Ochrona obejmuje banki krajowe, banki spółdzielcze i SKOK-i.

W razie ogłoszenia upadłości banku wypłata środków gwarantowanych startuje w ciągu 7 dni roboczych, a pieniądze trafiają do deponenta niezależnie od waluty, w której były zdeponowane – BFG wypłaca wyłącznie w złotych według kursu NBP z dnia spełnienia warunku gwarancji.

Limit można legalnie podwoić. W przypadku małżonków z rozdzielnością majątkową – lub po jej ustaniu – każde z nich traktowane jest jako osobny deponent, co oznacza łączną ochronę do 200 tys. euro w tej samej instytucji. Podobnie działa rachunek wspólny: każdy współwłaściciel ma swój osobny limit. Istnieje też tymczasowy podwyższony limit do 200 tys. euro dla środków jednorazowo powiększonych wskutek szczególnych zdarzeń życiowych – sprzedaży nieruchomości, wypłaty odszkodowania czy świadczenia emerytalnego – jednak trwa on tylko 3 miesiące od daty wpływu i wymaga złożenia wniosku.

Co bank sprzedaje, a czego BFG nie chroni

Tu pojawia się pułapka, w którą wpada zaskakująco wiele osób. Fakt, że produkt kupiony jest w banku, nie oznacza, że jest objęty gwarancją BFG. Instytucje finansowe od lat sprzedają za swoimi ladami produkty, które z bankowością mają wspólny jedynie kanał dystrybucji.

Ochroną BFG nie są objęte m.in.: jednostki funduszy inwestycyjnych, polisy ubezpieczeniowe i polisolokaty, obligacje korporacyjne, bankowe papiery wartościowe wyemitowane po 2 lipca 2014 r. ani środki zgromadzone w instytucjach pieniądza elektronicznego – popularnych fintechach czy aplikacjach płatniczych. Jak podaje BFG, środki w takich podmiotach podlegają innemu reżimowi ochrony – tzw. „safeguarding”, który nie gwarantuje zwrotu w takim samym trybie i terminie jak system depozytowy.

Dla inwestorów korzystających z domów maklerskich działa odrębny system rekompensat prowadzony przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW). Chroni on środki do kwoty 3 tys. euro w 100 proc. i 90 proc. nadwyżki do łącznego pułapu 22 tys. euro – czyli znacznie mniej niż gwarancje bankowe. To ważna informacja dla osób, które trzymają gotówkę na rachunku maklerskim bez zaangażowania jej w papiery wartościowe.

Wyjątkiem od reguły są obligacje skarbowe – ich gwarantem jest bezpośrednio Skarb Państwa, a nie BFG, co stawia je poza jakimkolwiek limitem kwotowym. Każda złotówka ulokowana w obligacjach emitowanych przez Ministra Finansów objęta jest odpowiedzialnością Skarbu Państwa bez górnego pułapu.

Lokaty dają coraz mniej, ale obligacje nadal trzymają poziom

2026 rok zaczyna się pod znakiem obniżek stóp procentowych i presji na oprocentowanie depozytów. Według danych serwisu Interia Biznes średnie oprocentowanie lokat bankowych spadło do około 3–4 proc., a najlepsze oferty promocyjne sięgają okolic 5–6 proc. wyłącznie na krótkie okresy, często z warunkami dodatkowymi. PKO BP prognozuje, że stopa referencyjna NBP może spaść do 3,5 proc. do końca roku, co przełoży się na dalsze obniżki oprocentowania depozytów.

Na tym tle obligacje skarbowe utrzymują przewagę. Ministerstwo Finansów nie zmieniło oferty na styczeń 2026 r. mimo grudniowego cięcia stóp – obligacje trzyletnie (TOS) oferują stałe oprocentowanie 4,65 proc. rocznie, czteroletnie antyinflacyjne (COI) startują od 5,00 proc. w pierwszym roku z marżą 1,5 proc. ponad inflację w kolejnych, a dziesięcioletnie (EDO) – od 5,60 proc. z marżą 2,00 proc. Obligacje kupić można online przez serwis obligacjeskarbowe.pl lub przez PKO BP bez prowizji, od kwoty 100 zł.

Ponad 41 tys. fałszywych domen w roku – skala oszustw inwestycyjnych

Bezpieczeństwo finansowe to w 2026 r. nie tylko kwestia wyboru instytucji, ale coraz częściej – obrony przed aktywnym atakiem. Sektorowy zespół cyberbezpieczeństwa CSIRT KNF zgłosił do zablokowania ponad 41 tys. fałszywych domen w 2025 roku, z czego zdecydowana większość – według informacji przekazanej WNP przez Jacka Barszczewskiego, dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej UKNF – dotyczyła fałszywych inwestycji. Stanowiły one około 95 proc. wszystkich zidentyfikowanych fejkowych domen.

Schemat działania oszustów jest coraz bardziej wyrafinowany. Reklamy podszywające się pod PKN Orlen, ZUS czy znane banki i domy maklerskie wyświetlają się na Facebooku, Instagramie i w wynikach wyszukiwarek. Jak wskazuje KNF, wizerunek polityków jest wykorzystywany w około 40 proc. wszystkich zidentyfikowanych przez urząd oszukańczych reklam – teraz jednak nie chodzi już o proste fotomontaże, lecz o wideo deepfake generowane przy użyciu sztucznej inteligencji.

Mechanizm działania jest zawsze podobny: kliknięcie w reklamę, formularz z danymi kontaktowymi, telefon od „brokera” lub „konsultanta inwestycyjnego”, a następnie prośba o przelew – i kolejne, pod pretekstem podatku, prowizji lub „odblokowania konta”. Bankier.pl opisał m.in. przypadek TSQ Investment Group zasilającej podejrzaną giełdę kryptowalut Hellobit, gdzie po wstrzymaniu wypłat liderzy wprowadzili opłatę weryfikacyjną w wysokości 10 proc. wartości środków, które klienci rzekomo mieli na kontach. Prawdopodobieństwo, że były to pieniądze stracone bezpowrotnie, jest bardzo wysokie.

Piramidy bez licencji i fałszywe kancelarie odzyskujące długi

Komisja Nadzoru Finansowego prowadzi publicznie dostępną listę ostrzeżeń na stronie knf.gov.pl – każdego tygodnia dopisywane są nowe podmioty działające bez wymaganego zezwolenia. Jak podkreśla KNF, świadczenia finansowe takich podmiotów nie są objęte żadnymi państwowymi gwarancjami – ani BFG, ani KDPW, ani Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Osobną pułapką są fałszywe kancelarie oferujące „pomoc w odzyskaniu pieniędzy” ofiarom wcześniejszych oszustw. To drugi etap tego samego przestępstwa – przyjmują opłatę i znikają. Jeśli ktoś padł ofiarą fałszywej platformy inwestycyjnej, powinien złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na podstawie art. 286 § 1 k.k. (oszustwo) bezpośrednio na policji lub w prokuraturze – z dokumentacją: historią korespondencji, potwierdzeniami przelewów i adresami portfeli, jeśli dotyczy to kryptowalut. Sprawę można zgłosić również do KNF na adres ostrzezenia@knf.gov.pl.

Fintechowe aplikacje: wygodne, ale poza parasolem BFG

Coraz więcej Polaków trzyma codzienne środki w aplikacjach fintechowych, które oferują konta wirtualne, karty prepaid i przelewy natychmiastowe. Wygoda jest bezsprzeczna – problem pojawia się wtedy, gdy użytkownik traktuje te środki jak depozyt bankowy. Instytucje pieniądza elektronicznego nie są objęte gwarancjami BFG. Podlegają odmiennym wymogom ochrony środków klientów (tzw. safeguarding), które w praktyce oznaczają, że firma jest zobowiązana do przechowywania środków klientów oddzielnie od własnych – ale w przypadku upadłości tryb wypłaty jest zupełnie inny i zajmuje znacznie więcej czasu niż 7 dni roboczych.

To nie znaczy, że z fintechów nie warto korzystać. Warto jednak mieć świadomość, że nie powinny one służyć do długoterminowego przechowywania oszczędności, a jedynie do obsługi bieżących płatności.

Co warto sprawdzić zanim ulokujesz pieniądze

  • Zanim wybierzesz instytucję, sprawdź, czy jest objęta BFG. Aktualna lista podmiotów uczestniczących w systemie gwarantowania dostępna jest bezpośrednio na stronie bfg.pl. Jeśli szukana instytucja się tam nie pojawia – środki nie będą chronione w trybie gwarancyjnym.
  • Zanim klikniesz w reklamę inwestycyjną, sprawdź podmiot w ostrzeżeniach KNF. Na stronie knf.gov.pl dostępna jest lista ostrzeżeń publicznych z wyszukiwarką po nazwie lub domenie. Jeśli firma figuruje na liście – nie wpłacaj ani złotówki. Jeśli jej tam nie ma – sprawdź też rejestr KAS dla podmiotów działających w zakresie walut wirtualnych.
  • Jeśli masz ponad 100 tys. euro oszczędności w jednym banku, rozważ dywersyfikację. Pieniądze w dwóch różnych bankach to dwa osobne limity gwarancyjne BFG. To prosta i całkowicie legalna metoda zwiększenia ochrony bez żadnych kosztów.
  • Nie instaluj żadnego oprogramowania do zdalnego pulpitu na prośbę „doradcy inwestycyjnego”. AnyDesk, TeamViewer i podobne narzędzia są legalnym oprogramowaniem – ale w rękach oszusta pozwalają na przejęcie kontroli nad komputerem i logowanie do bankowości internetowej. To jeden z najczęstszych mechanizmów kradzieży w ostatnich latach.
  • Obligacje skarbowe kup bezpośrednio przez obligacjeskarbowe.pl. Jeśli widzisz ofertę „obligacji skarbowych” przez platformę, której nie kojarzysz, sprawdź jej wiarygodność zanim cokolwiek wyślesz. Prawdziwe obligacje emituje wyłącznie Ministerstwo Finansów, a ich zakup wymaga rejestracji na oficjalnej stronie lub przez PKO BP.
  • Środki w fintechach ogranicz do kwot potrzebnych na bieżące wydatki. Aplikacje płatnicze to narzędzia transakcyjne, nie lokaty – traktuj je odpowiednio. Oszczędności trzymaj w instytucjach objętych BFG lub w obligacjach skarbowych.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl