Trump ogłasza śmierć Chameneia. Iran zaprzecza i twierdzi, że jest „w dobrym zdrowiu”

28 lutego 2026 roku USA i Izrael uderzyły w Iran w ramach wspólnej operacji militarnej na niespotykaną dotąd skalę. Prezydent Donald Trump ogłosił, że ajatollah Ali Chamenei – 86-letni przywódca Islamskiej Republiki Iranu – zginął w nalotach. Teheran zaprzecza. Tymczasem bilans ofiar przekroczył już 200 zabitych i blisko 750 rannych, a rakiety irańskie lecą w kierunku Izraela i baz USA w całym regionie.

Fot. Shutterstock

Operacja „Epic Fury” – atak na Teheran o świcie

Wspólna operacja USA i Izraela – nazwana przez Pentagon „Epic Fury”, a przez stronę izraelską „Roaring Lion” – rozpoczęła się w sobotę wczesnym rankiem czasu lokalnego. Pierwsze eksplozje zostały odnotowane w Teheranie, a chwilę później doniesienia o atakach zaczęły napływać z 24 z 31 irańskich prowincji.

Izraelska armia poinformowała, że jednocześnie uderzono w 3 oddzielne miejsca, w których odbywały się spotkania irańskich przywódców najwyższego szczebla. Według informacji agencji Associated Press, celem była eliminacja konkretnych osób z kręgu władzy, a nie tylko infrastruktura wojskowa czy nuklearna.

Starszy oficer US Army potwierdził mediom, że decyzja o przeprowadzeniu ataku musiała zostać przyspieszona. „Była celowa decyzja o skróceniu harmonogramu” – powiedział anonimowy wyższy oficjel Departamentu Obrony w rozmowie z Fox News. Powodem były dane wywiadowcze wskazujące, że Iran mógł sam zainicjować uderzenie. „Analiza mówiła nam, że jeśli czekamy na pierwsze uderzenie z ich strony, straty będą znacznie wyższe” – przekazał starszy urzędnik USA mediom.

Trump na Truth Social: „Chamenei jest martwy”

Kilka godzin po rozpoczęciu ataków prezydent Trump opublikował wpis na platformie Truth Social, ogłaszając śmierć ajatollaha Alego Chameneia. „Był nieodłączną częścią historii, która przez dziesięciolecia siała terror. Nie był w stanie uniknąć naszych systemów śledzenia” – napisał Trump, odnosząc się do precyzji przeprowadzonego uderzenia.

W tej samej wiadomości wezwał Irańczyków do „przejęcia kontroli nad swoim krajem” i wyraził nadzieję, że Islamska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) oraz siły policyjne „pokojowo połączą się z irańskimi patriotami”. Wcześniej, pytany przez NBC News o potwierdzenie śmierci Chameneia, Trump powiedział: „Rozmawialiśmy z wieloma osobami. Uważamy, że to prawdziwa informacja.” Dodał, że „większość” irańskiego kierownictwa „zniknęła”.

Oficjalnego potwierdzenia ze strony Waszyngtonu nie było. Starszy oficer wywiadu USA powiedział CBS News, że jego zdaniem Chamenei nie żyje. Inny urzędnik NBC News stwierdził wprost, że przywódca Iranu jest „niemal na pewno martwy”.

Washington Post, powołując się na 4 izraelskich funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, podał, że Chamenei zginął w izraelskim uderzeniu na jego rezydencję w Teheranie. Reuters zacytował nienazwanego starszego izraelskiego oficjela, według którego ciało Chameneia zostało zlokalizowane. Fox News podał z kolei, że razem z Chameineiem zginęło od 5 do 10 innych przywódców Iranu, którzy spotkali się w tym samym kompleksie.

Izrael potwierdza eliminację kluczowych oficjeli

Premier Benjamin Netanjahu powiedział w przemówieniu telewizyjnym, że istnieją „rosnące oznaki” na to, że Chamenei nie żyje. Według agencji AP, wkrótce po tym wystąpieniu 2 izraelskich urzędników potwierdziło anonimowo jego śmierć.

Izraelska armia oficjalnie poinformowała natomiast o likwidacji Alego Szamchaniego – sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu – oraz ministra obrony Aziza Nasirzadeha. Netanjahu stwierdził, że wśród zabitych są także „dowódcy Gwardii Rewolucyjnej i wysocy urzędnicy programu nuklearnego”.

Opublikowane zdjęcia satelitarne pokazują rezydencję Chameneia w Teheranie zamienioną w gruzy. Czarny dym unosi się nad kompleksem, z którego pozostało rumowisko.

Teheran: „Wróg prowadzi wojnę psychologiczną”

Iran zdecydowanie zaprzeczył doniesieniom o śmierci swojego przywódcy. Agencje Tasnim i Mehr – powiązane z irańskim rządem – podały, że Chamenei jest „niezłomny i stanowczo dowodzi w terenie”. Szef działu PR biura przywódcy Iranu oskarżył wrogów o prowadzenie „walki psychologicznej”. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Arakczi powiedział NBC News, że – według jego wiedzy – Chamenei oraz prezydent Masud Pezeszkian „żyją i są zdrowi”.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei potwierdził tę wersję w rozmowie z telewizją MSNOW. Ze strony Teheranu nie padło jednak żadne oficjalne oświadczenie poparte wiarygodnym dowodem – nagraniem czy transmisją z udziałem samego Chameneia.

Iran odpowiada – rakiety lecą na Izrael i bazy USA

Iran nie pozostał bierny. Wkrótce po pierwszych uderzeniach Teheran uruchomił falę kontrataków – rakiety i drony poleciały w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych rozmieszczonych na Bliskim Wschodzie. Syreny alarmowe rozbrzmiały w Izraelu, a jeden irański pocisk trafił bezpośrednio w budynek mieszkalny w Tel Awiwie – zginęła 1 kobieta.

Irańskie ataki objęły także inne kraje regionu. Saudi Arabia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Bahrajn i Kuwejt zgłosiły uderzenia na swoim terytorium. Jordania – gdzie stacjonują duże kontyngenty wojsk USA – poinformowała o zestrzeleniu 49 dronów i rakiet balistycznych.

US Army poinformowała natomiast o braku ofiar po swojej stronie i „minimalnych stratach materialnych” pomimo „setek irańskich ataków rakietowych i dronowych”.

Ponad 200 zabitych, 24 prowincje pod atakiem

Irański Czerwony Półksiężyc podał, że w wyniku ataków na terytorium Iranu zginęły ponad 202 osoby, a 747 zostało rannych. Zniszczenia odnotowano w 24 spośród 31 prowincji. Wśród atakowanych obiektów znalazły się – według irańskiego MSZ – zarówno cele wojskowe, jak i cywilne. Al-Dżazira podała, że Izrael zaatakował m.in. 2 szkoły w prowincji Hormozgan, gdzie zginęło ponad 80 osób.

CENTCOM – Centralne Dowództwo USA – opublikowało nagranie z kamer termowizyjnych, pokazujące kolejne uderzenia w radary, rampy rakietowe, drony i kompleksy budynków na terenie Iranu.

Reakcja świata – UE zwołuje spotkanie kryzysowe

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ogłosiła zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych UE online w niedzielę 1 marca. „To niezbędne, żeby wojna nie rozszerzyła się dalej. Reżim irański ma wybory do dokonania” – stwierdziła Kallas. UE potępiła jednocześnie irańskie ataki na kraje sąsiednie, uznając je za działania grożące wciągnięciem regionu w szerszy konflikt.

Protesty wybuchły w wielu miastach na świecie – zarówno te wspierające działania USA i Izraela, jak i te potępiające ataki. W Londynie na Whitehall pojawiły się tłumy sympatyków irańskiej opozycji z portretami Rezy Pahlawiego – syna ostatniego szacha Iranu – który w minionych tygodniach apelował do Trumpa o podjęcie działań przeciwko reżimowi w Teheranie.

Sytuacja pozostaje dynamiczna. Dym nad Teheranem nie opada, Trump zapowiedział kontynuację ataków „przez cały tydzień lub tak długo, jak będzie to konieczne”, a świat czeka na oficjalne, weryfikowalne informacje o losie Alego Chameneia.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl