Sprzedajesz na Vinted lub OLX? Skarbówka może już mieć Twoje dane

Sprzedaż używanych rzeczy w internecie jeszcze niedawno była traktowana jako prywatna sprawa. Wiele osób wystawiało na sprzedaż ubrania, sprzęt czy przedmioty z domu bez większych formalności. Teraz jednak sytuacja się zmienia. Popularne platformy sprzedażowe, takie jak Vinted, OLX czy Allegro, muszą przekazywać dane użytkowników do urzędu skarbowego.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Wszystko jest efektem nowych przepisów, które mają uszczelnić system podatkowy.

Nowe przepisy zmieniają zasady sprzedaży w internecie

Zmiany wynikają z unijnej dyrektywy DAC7, która została wprowadzona również w Polsce. Jej głównym celem jest wykrywanie osób prowadzących nielegalny handel w internecie bez rejestrowania działalności gospodarczej.

W praktyce oznacza to, że operatorzy platform sprzedażowych mają obowiązek zbierać informacje o sprzedających i przekazywać je do Krajowej Administracji Skarbowej.

Raporty zawierają dane dotyczące liczby transakcji, wartości sprzedaży oraz rachunku bankowego, na który trafiają pieniądze.

Kiedy dane trafiają do urzędu skarbowego

Nie każdy użytkownik platform sprzedażowych zostanie automatycznie zgłoszony fiskusowi. Obowiązują konkretne limity.

Platforma musi przekazać dane użytkownika do urzędu skarbowego, jeśli w ciągu roku spełni on jeden z dwóch warunków:

zrealizuje co najmniej 30 transakcji sprzedaży
łączna wartość sprzedaży przekroczy równowartość 2000 euro

Wystarczy więc stosunkowo niewielka aktywność, aby znaleźć się w raportach przekazywanych do administracji skarbowej.

Dlaczego platformy proszą o dane podatkowe

Wielu użytkowników platform sprzedażowych w ostatnim czasie otrzymało wiadomości z prośbą o podanie dodatkowych danych, takich jak numer PESEL lub data urodzenia.

Nie jest to próba wyłudzenia danych. Serwisy muszą zidentyfikować sprzedających, aby prawidłowo przekazać informacje do urzędu skarbowego.

Jeśli użytkownik zignoruje takie wezwanie, platforma może zablokować możliwość sprzedaży oraz wstrzymać wypłatę zgromadzonych środków.

Czy każda sprzedaż oznacza podatek

Samo przekazanie danych do urzędu skarbowego nie oznacza automatycznie konieczności zapłaty podatku.

W przypadku sprzedaży rzeczy używanych obowiązują konkretne zasady.

Jeśli sprzedawany przedmiot był w posiadaniu właściciela dłużej niż sześć miesięcy, sprzedaż nie podlega opodatkowaniu. Dotyczy to na przykład starych ubrań, sprzętu domowego czy rowerów.

Podatek nie pojawia się również wtedy, gdy rzecz sprzedawana jest taniej niż została kupiona.

Problem może pojawić się dopiero wtedy, gdy ktoś sprzedaje przedmioty regularnie, z zyskiem lub prowadzi w ten sposób faktyczną działalność handlową.

Co to oznacza dla użytkowników

Nowe przepisy nie powinny budzić niepokoju u osób, które sprzedają sporadycznie swoje używane rzeczy.

Eksperci podkreślają jednak, że warto zachować ostrożność i nie ignorować komunikatów wysyłanych przez platformy sprzedażowe. Uzupełnienie danych wymaganych przez system jest obecnie obowiązkowe.

Wprowadzenie przepisów DAC7 sprawia, że sprzedaż w internecie jest dziś znacznie bardziej przejrzysta dla urzędów skarbowych. Platformy sprzedażowe muszą raportować dane użytkowników, którzy przekroczą określone limity transakcji lub wartości sprzedaży. Dla większości osób sprzedających pojedyncze używane rzeczy nie oznacza to jednak automatycznie konieczności płacenia podatku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl