Chaos przy butelkomatach. Klienci alarmują: „zbieracze” blokują system kaucyjny
System kaucyjny w Polsce miał uprościć zwrot butelek i puszek, jednak w wielu miejscach zaczyna wywoływać frustrację klientów. Coraz częściej pojawiają się skargi, że automaty do zwrotu opakowań są blokowane przez osoby przynoszące ogromne ilości butelek. W efekcie tworzą się długie kolejki, a część klientów rezygnuje z odzyskania kaucji.

Butelkomaty w Lidlu. Fot. Warszawa w Pigułce
System kaucyjny w Polsce działa od października 2025 roku, jednak dopiero w 2026 roku większość napojów zaczęła trafiać do sklepów wyłącznie w opakowaniach objętych kaucją. Teoretycznie miało to uprościć zasady dla konsumentów. W praktyce pojawiły się nowe problemy.
Kolejki przy automatach
Jednym z najczęściej zgłaszanych kłopotów są długie kolejki przy automatach kaucyjnych. Klienci skarżą się, że niektórzy przynoszą ogromne ilości opakowań, przez co korzystanie z urządzeń zajmuje nawet kilkanaście minut.
Według relacji konsumentów zdarza się, że jedna osoba wrzuca do automatu dwa lub trzy duże worki pełne butelek i puszek. W tym czasie inni klienci muszą czekać, aż cały zapas zostanie oddany.
Takie sytuacje coraz częściej obserwowane są w dużych miastach i przy popularnych sklepach.
„Zbieracze” przejmują butelkomaty
Jak podaje „Fakt” dużą część problemu stanowią tzw. zbieracze opakowań. To osoby, które zbierają butelki i puszki z ulic, parków lub koszy na śmieci, aby odzyskać kaucję.
Choć ich działalność pomaga w odzyskiwaniu opakowań i ogranicza ilość odpadów, dla wielu klientów staje się to uciążliwe. Zdarza się bowiem, że takie osoby przez długi czas zajmują automaty, co skutecznie blokuje możliwość szybkiego zwrotu opakowań przez innych.
Konsumenci próbują znaleźć własny sposób
Równocześnie wielu klientów dopiero uczy się korzystania z nowego systemu. Część osób oddaje opakowania regularnie w małych ilościach, inni wolą gromadzić je w domu i oddawać dopiero wtedy, gdy zbierze się ich więcej.
To również powoduje większe obciążenie automatów, szczególnie w weekendy lub w godzinach największego ruchu w sklepach.
Eksperci wskazują, że system kaucyjny w Polsce wciąż znajduje się w fazie dostosowywania i wiele jego elementów będzie jeszcze wymagało poprawy.
Nie tylko problem z oddawaniem
Problemy pojawiają się także przy zakupach. Niektórzy klienci nie są pewni, czy cena widoczna na półce zawiera już kaucję, czy zostanie ona doliczona dopiero przy kasie.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina jednak, że sprzedawcy nie mają obowiązku uwzględniania kaucji w cenie produktu na etykiecie.
Zdaniem ekspertów obecne trudności są typowe dla początkowej fazy działania systemu. W wielu krajach podobne problemy pojawiały się na początku, zanim konsumenci przyzwyczaili się do nowych zasad.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.