Zaparkowała na… Pawiaku. Internauci oburzeni, muzeum się broni
Jeden z internautów opublikował film na którym widać, że ktoś zaparkował na terenie Muzeum Więzienia „Pawiak”. Internauci są oburzeni. Okazało się, że to nie kto inny, jak… pracownik muzeum.
„W związku z Państwa zapytaniami dotyczącymi parkowania na terenie naszej placówki czerwonego auta, które w ostatnim czasie stało się obiektem wzmożonego zainteresowania, informujemy, że należy do jednego z pracowników Muzeum. Jest to samochód prywatny, używany do celów służbowych i statutowych naszej instytucji. Znajduje się on na terenie Muzeum okazjonalnie, tylko wówczas, gdy wymagają tego sprawy służbowe. Na terenie Muzeum Więzienia Pawiak był on zaparkowany w miejscu ustronnym, w pobliżu zaplecza technicznego.
Nie unikniemy sytuacji, gdy na teren Muzeum wjeżdżać będą pojazdy potrzebne do obsługi tej instytucji, dowozu i serwisowania sprzętu czy też remontów. Jest to powszechna praktyka stosowana w instytucjach o charakterze martyrologicznym. Doceniamy Państwa wrażliwość na to, co związane ze szczególnym miejscem, jakim jest Muzeum Więzienia Pawiak. Aby więc ograniczyć podobne sytuacje do minimum, postanowiliśmy wystąpić o miejsce parkingowe poza dziedzińcem Muzeum”.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.