Agresywni żebracy na Starówce atakują turystów. Straż Miejska ma związane ręce

Fot. Wikipedia

Fot. Wikipedia

Jakiś czas temu jeden ze znajomych przewodników napisał list otwarty do Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy, opisując problem z jakim borykają się oni na co dzień. Problemem ty są… żebracy. Jak twierdzi nasz czytelnik z roku na rok są oni coraz bardziej agresywni i stanowią zagrożenie dla turystów:

„(…) Zorganizowane grupy Cyganów (kilkuletnie dzieci, kobiety, nastolatki) żebrzą głównie na Placu Zamkowym w okolicy Kolumny Zygmunta, na Rynku Staromiejskim obok pomnika Syrenki, na ulicy Świętojańskiej a także na Krakowskim Przedmieściu w okolicy Kościoła Świętego Krzyża. Żebracy wchodzą do kościołów zaczepiając modlących się oraz do sklepów i restauracji.

Turystów przybywających do miejsca – symbolu naszego miasta, na Plac Zamkowy wita najpierw agresywna grupa kobiet, które nie mają oporów aby łapać gości za ręce a w restauracjach pluć do posiłków. Małe dzieci wysyłane są przez matki aby zaczepiać turystów. Bez pardonu podchodzą do wycieczek stojących z przewodnikiem i przerywają nam uniemożliwiają pracę. Gdy reagujemy na zaczepianie turystów reagują agresją, używają przekleństw, plują lub rzucają przedmiotami. Proszę się wczuć w naszą sytuację i wyobrazić sobie, że jako Prezydent oprowadza Pani po mieście gości i w trakcie podchodzi do Państwa żebrak, całuje Pani gości w buty a na prośby aby przestał pluje na Panią. My musimy takie przykrości znosić na co dzień (…)

Jego spostrzeżenia podzielają inni przewodnicy, którzy wiele razy byli bezsilni w walce z agresywnymi żebrakami. Postanowiliśmy zwrócić się o pomoc do Straży Miejskiej, ale jak się okazało często ma ona związane ręce ze względu na obowiązujące przepisy. Okazuje się bowiem, że żebractwo w Polsce jest legalne. Mało tego, często przechodnie w przypadku interwencji mówią, że strażnikom brakuje empatii w stosunku do biednych:

„Nie jest prawdą, że straż miejska nie podejmuje interwencji wobec osób żebrzących. W sytuacji, kiedy naruszone zostaje prawo, interwencje są podejmowane bez względu na to czy jest to zgłoszenie od mieszkańców, czy interwencja własna” – mówi nam Monika Niżniak, Rzecznik Prasowy Stołecznej Straży Miejskiej – „Żebractwo nie jest w Polsce zabronione. Staje się ono wykroczeniem w określonych prawem okolicznościach.  Interwencje są podejmowane m.in. gdy czynu zabronionego dopuszcza się osoba, która nakłania do żebractwa osoby małoletnie lub osoby bezradne albo pozostające w stosunku zależności lub gdy osoba żebrze w miejscu publicznym w sposób natarczywy lub oszukańczy.

Rejony, które zostały wskazane w liście są stale patrolowane przez strażników miejskich, którzy reagują nie tylko w przypadku prowadzenia przez osoby żebractwa z naruszeniem prawa. W tym miesiącu m.in. mandatami karnymi ukarano dwie osoby prowadzące żebractwo na ul. Świętojańskiej. W kolejnym przypadku, tym razem na terenie Rynku Starego Miasta, strażnicy miejscy zostali poproszeni przez wycieczki o interwencję wobec kobiety narodowości Rumuńskiej, która wraz z dzieckiem w sposób natarczywy żebrała wśród dzieci – uczestników wycieczki. Jeden z uczestników wycieczki został raniony w nogę drutem przez dziecko żebrzącej kobiety w chwili kiedy odmówił wrzucenia pieniędzy do kubka. Kobieta wraz z dzieckiem po przeprowadzonych przez straż czynnościach została przekazana Policji. 

Jak wynika z relacji interweniujących strażników miejskich, w tym przypadku mimo, że straż została poproszona o interwencję, mimo, że jedno z dzieci uczestniczących w wycieczce zostało poszkodowane, podjęte czynności spotkały się z negacją ze strony osób trzecich, które zarzucały straży miejskiej brak empatii i oczekiwały, że straż odstąpi od interwencji wobec osoby natarczywie żebrzącej. Nie jest to odosobniona sytuacja. Często zdarza się również, że w związku z otrzymanym zgłoszeniem, kiedy strażnicy nie są świadkami czynu zabronionego i zwracają się do osoby zgłaszającej m.in. z zapytaniem czy będzie uczestniczyć w ewentualnym postępowaniu sądowym, słyszą odpowiedź odmowną. W takich przypadkach skuteczne prowadzenie czynności jest utrudnione.

W latach ubiegłych straż miejska w związku z bezprawnym zachowaniem osób żebrzących współpracowała m.in. z restauratorami, którzy prosili funkcjonariuszy o pomoc. Wskazane rejony były częściej kontrolowane, a restauratorzy pouczeni przez strażników jak mają reagować, bezzwłocznie w uzasadnionych sytuacjach wzywali straż miejską. Tak było m.in. na Placu Zamkowym.”

Rzecznik zapewnia również, że podejmie rozmowy z autorami listów, aby lepiej zabezpieczyć miejsca w których dochodzi do takich sytuacji. Wygląda na to, że prawo w Polsce powinno być zmienione, aby lepiej i skuteczniej interweniować w takich przypadkach.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.