Alert RCB w czasie pracy. Czy szef musi odesłać Cię do domu? Przepisy mówią jasno
Na telefon przychodzi Alert RCB ostrzegający przed niebezpieczeństwem. Jesteś w pracy, a przełożony każe dalej wykonywać obowiązki. Czy ma do tego prawo? Okazuje się, że wszystko zależy od rodzaju zagrożenia. W niektórych sytuacjach pracodawca ma obowiązek natychmiast przerwać pracę i skierować pracowników w bezpieczne miejsce. Co więcej, pracownik może zachować prawo do wynagrodzenia.

Alert RCB nie oznacza automatycznie końca pracy
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła ostrzeżenia SMS, gdy na określonym obszarze występuje ryzyko poważnego zagrożenia dla zdrowia lub życia.
Komunikaty mogą dotyczyć między innymi gwałtownych burz, powodzi, niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych czy zagrożeń z powietrza.
Samo otrzymanie wiadomości nie oznacza jednak, że wszyscy pracownicy mogą natychmiast zakończyć zmianę i wrócić do domu.
Kodeks pracy nie przewiduje automatycznego zwolnienia z obowiązków zawodowych tylko dlatego, że na telefon przyszedł Alert RCB.
Kluczowe znaczenie mają treść ostrzeżenia, rzeczywiste warunki w miejscu pracy i stopień zagrożenia.
Kiedy pracodawca musi przerwać pracę?
Odpowiedź znajduje się w art. 209² Kodeksu pracy.
Zgodnie z tym przepisem, jeśli pojawia się możliwość zagrożenia zdrowia lub życia pracowników, pracodawca musi niezwłocznie poinformować ich o niebezpieczeństwie i podjąć odpowiednie działania ochronne.
Jeżeli natomiast wystąpi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia, obowiązki są znacznie dalej idące.
Pracodawca musi wtedy:
- wstrzymać pracę,
- polecić pracownikom oddalenie się w bezpieczne miejsce,
- nie nakazywać wznowienia pracy, dopóki zagrożenie nie zostanie usunięte.
To oznacza, że w określonych sytuacjach szef nie może po prostu zignorować zagrożenia i nakazać dalszego wykonywania obowiązków.
Czy pracodawca musi wypuścić wszystkich do domu?
Tutaj pojawia się bardzo ważne rozróżnienie.
Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa nie jest tym samym co obowiązek odesłania pracowników do domów.
Jeżeli zagrożenie występuje na zewnątrz budynku, bezpieczniejszym rozwiązaniem może być pozostanie wewnątrz i udanie się do wyznaczonego schronienia.
Przykładowo podczas zagrożenia atakiem z powietrza wychodzenie na ulicę może być bardziej niebezpieczne niż pozostanie w odpowiednio zabezpieczonym pomieszczeniu.
Dlatego pracodawca powinien kierować się rzeczywistym zagrożeniem, komunikatami właściwych służb i procedurami bezpieczeństwa.
Nie może jednak zmuszać pracowników do kontynuowania pracy w warunkach bezpośrednio zagrażających zdrowiu lub życiu.
Możesz sam przerwać pracę. Kodeks daje takie prawo
Szczególnie istotny jest art. 210 Kodeksu pracy.
Przepis ten pozwala pracownikowi powstrzymać się od wykonywania obowiązków, jeśli warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia.
Podobne uprawnienie przysługuje, gdy wykonywana praca stwarza takie niebezpieczeństwo dla innych osób.
Pracownik musi niezwłocznie poinformować przełożonego o przerwaniu pracy.
Jeżeli samo powstrzymanie się od pracy nie usuwa zagrożenia, pracownik może oddalić się z niebezpiecznego miejsca, również zawiadamiając przełożonego.
Nie jest do tego potrzebna wcześniejsza zgoda szefa, jeśli spełnione są ustawowe przesłanki.
Ważne jednak, że prawo to nie przysługuje automatycznie przy każdym ostrzeżeniu RCB. Konieczne jest wystąpienie warunków określonych w przepisach.
Art. 210 przewiduje także wyjątek dotyczący pracowników, których obowiązkiem jest ratowanie życia ludzkiego lub mienia.
Czy za przerwaną pracę dostaniesz pieniądze?
To jedna z najważniejszych kwestii dla zatrudnionych.
Pracownik, który zgodnie z art. 210 Kodeksu pracy powstrzymał się od wykonywania obowiązków lub oddalił się z miejsca zagrożenia, zachowuje prawo do wynagrodzenia.
Nie może również ponosić niekorzystnych konsekwencji za skorzystanie z tego uprawnienia zgodnie z przepisami.
Oznacza to, że pracodawca nie może legalnie karać pracownika tylko za to, że w warunkach określonych ustawą przerwał pracę, aby chronić zdrowie lub życie.
Nie oznacza to jednak, że każdy Alert RCB automatycznie daje prawo do płatnego dnia wolnego.
A jeśli Alert RCB przyjdzie, zanim wyjdziesz do pracy?
To odrębna sytuacja.
Jeżeli pracownik przebywa w domu i otrzyma ostrzeżenie, nie oznacza to automatycznie, że może nie pojawić się w zakładzie pracy z zachowaniem wynagrodzenia.
Znaczenie mają okoliczności, treść komunikatu i ewentualna obiektywna niemożność bezpiecznego dotarcia do pracy.
Jeśli dojazd jest niemożliwy z powodu zagrożenia lub decyzji służb, należy jak najszybciej poinformować pracodawcę i wyjaśnić przyczynę nieobecności.
Usprawiedliwienie nieobecności nie zawsze oznacza jednak zachowanie prawa do wynagrodzenia.
Zagrożenie z powietrza. Co z pracownikami biur, sklepów i fabryk?
W ostatnich miesiącach szczególne zainteresowanie budzą ostrzeżenia dotyczące potencjalnych zagrożeń z powietrza.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podkreśla, że otrzymanie takiego komunikatu nie oznacza automatycznie, iż na terytorium Polski doszło do ataku.
Jeżeli ostrzeżenie nakazuje znalezienie schronienia, należy zastosować się do zaleceń.
W praktyce pracodawca powinien ocenić, czy możliwe jest bezpieczne kontynuowanie pracy, czy konieczne jest jej przerwanie i skierowanie pracowników do bezpiecznego miejsca.
Szczególnie ważne jest to w przypadku osób pracujących na otwartej przestrzeni, w halach produkcyjnych, magazynach i obiektach, które mogą być narażone na określony rodzaj zagrożenia.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.