Andrzej Poczobut wraca na Białoruś. Wyjaśniał powody swojej decyzji
Andrzej Poczobut we wtorek rano przekroczył granicę z Białorusią i wyruszył do rodzinnego Grodna. Planuje spędzić tam tydzień, spotykając się z rodziną oraz współpracownikami ze Związku Polaków na Białorusi. Powrót zapowiadał wcześniej, mimo świadomości możliwych konsekwencji.

Powrót zapowiadał już po uwolnieniu
Jak informuje Onet.pl O wyjeździe jako pierwsza poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Polska Agencja Prasowa ustaliła w źródłach zbliżonych do polskich służb, że dziennikarz przekroczył granicę w Bobrownikach.
Poczobut przebywał w Polsce od końca kwietnia, kiedy odzyskał wolność po ponad 5 latach spędzonych w białoruskim więzieniu.
Bezpośrednio po wyjściu na wolność Poczobut mówił, że przed podróżą chce upewnić się, czy pozwala na nią jego stan zdrowia. Później wskazywał wrzesień jako planowany termin powrotu.
Pod koniec sierpnia, podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, ponownie wyjaśniał powody swojej decyzji. Podkreślał, że chce wspierać działalność Związku Polaków na Białorusi, a jego współpracownicy pytają, kiedy przyjedzie.
Grodno pozostaje jego domem
Dla Poczobuta wyjazd ma znaczenie zarówno rodzinne, jak i społeczne. Dziennikarz podkreślał, że Grodno jest jego domem, a obecność na Białorusi wiąże się z potrzebą wspierania mieszkających tam Polaków.
Zaznaczał również, że mimo represji Związek Polaków na Białorusi nadal działa. Właśnie spotkania z osobami zaangażowanymi w tę działalność, obok odwiedzin u bliskich, mają być celem tygodniowego pobytu.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.