Antycyklon sunie nad Polskę. Jest dokładna data poprawy pogody. Nawet 27 stopni

Po kilku dniach z chmurami, deszczem i temperaturami, które miejscami bardziej przypominają październik niż pierwszą połowę września, na mapach pojawiła się wyraźna zmiana. Nad Europą rozbudowuje się układ wysokiego ciśnienia, który ma dotrzeć również nad Polskę. Największa poprawa pogody spodziewana jest 15 i 16 września. W środku tygodnia w wielu regionach ma wyjść słońce, opady ustąpią, a temperatura miejscami może wzrosnąć nawet do 26-27 stopni. Dobra wiadomość dotyczy także Warszawy i Mazowsza, choć wszystko wskazuje na to, że prawdziwie spokojna pogoda nie pozostanie z nami na długo.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Ciepła jesień na jednym z osiedli w Warszawie.
Ciepła jesień na jednym z osiedli w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Zmiana zacznie się we wtorek. Antycyklon dotrze nad Polskę z zachodu Europy

Według najnowszej prognozy serwisu TwojaPogoda.pl na większą zmianę trzeba poczekać do wtorku 15 września. Nad Polskę ma wtedy wkroczyć wyż przemieszczający się znad zachodniej Francji, wypierając układy niżowe odpowiedzialne za częste opady i dużą ilość chmur. Rozpogodzenia mają postępować stopniowo, dlatego nie wszędzie poprawa nastąpi dokładnie w tym samym momencie. Jeszcze we wtorek na krańcach wschodnich możliwe będą opady, ale w znacznej części kraju dzień powinien być już wyraźnie spokojniejszy. Temperatura maksymalna ma wynosić przeważnie 20-22 stopnie, co po ostatnich chłodniejszych dniach będzie wyraźnie odczuwalną zmianą.

Najbardziej pogodnym dniem zapowiada się jednak środa. 16 września obszar wysokiego ciśnienia ma znaleźć się w dogodnym położeniu względem Polski, dzięki czemu w wielu województwach zachmurzenie będzie niewielkie, a miejscami niebo może być niemal bezchmurne. Jednocześnie od południa i południowego zachodu zacznie docierać cieplejsza masa powietrza. TwojaPogoda prognozuje wówczas przeważnie 22-25 stopni, a lokalnie w zachodniej i południowej Polsce możliwe jest nawet 26-27 stopni w cieniu. Jak na połowę września będą to temperatury zdecydowanie letnie, zwłaszcza jeżeli towarzyszyć im będzie pełne słońce i słabszy wiatr.

Wcześniej jeszcze deszcz i sporo chmur. Poniedziałek nie będzie początkiem poprawy

Zanim wyż przejmie pogodę, trzeba przejść przez jeszcze jeden bardziej pochmurny okres. Sobota 12 września przynosiła już więcej przejaśnień w części kraju, ale sytuacja pozostaje nierówna. IMGW prognozował na weekend temperatury najczęściej w okolicach 19-21 stopni, lokalnie do około 23 stopni na zachodzie, przy możliwości przelotnych opadów przede wszystkim na Pomorzu i w Karpatach. Niedziela również nie oznacza jeszcze trwałego początku wyżowej pogody. W jednej części kraju może świecić słońce, podczas gdy kilkaset kilometrów dalej pojawi się większe zachmurzenie i deszcz.

Także poniedziałek 14 września według aktualnych prognoz pozostanie dniem przejściowym. W większości województw nadal możliwe będą chmury i opady, a pierwsze wyraźniejsze rozpogodzenia mają zacząć pojawiać się na zachodzie kraju. Będzie to sygnał nadchodzącej przebudowy sytuacji barycznej. Dopiero przesunięcie wyżu dalej na wschód zacznie ograniczać rozwój chmur nad większą częścią Polski. Stąd właśnie wtorek, a szczególnie środa, są obecnie wskazywane jako moment największej poprawy.

Warszawa też znajdzie się w cieplejszej strefie. Środa wygląda najciekawiej

Na Warszawie i Mazowszu zmiana powinna być widoczna przede wszystkim w temperaturze. Prognozy różnych modeli nie są jeszcze całkowicie zgodne co do ilości chmur i dokładnej wartości na termometrach, ale wspólnym elementem jest ocieplenie przypadające w okolicach 15-16 września. Dla Warszawy część prognoz wskazuje we wtorek około 19-20 stopni, natomiast w środę temperatura może wzrosnąć do 21-24 stopni. Niektóre wcześniejsze wyliczenia modeli dawały stolicy nawet około 25 stopni, dlatego środa pozostaje zdecydowanie najciekawszym dniem przyszłego tygodnia.

Różnice pomiędzy poszczególnymi modelami dotyczą przede wszystkim zachmurzenia i możliwości niewielkich opadów. To normalne przy prognozie na kilka dni naprzód, szczególnie gdy nad Europą jednocześnie przemieszczają się wyże i aktywne niże atlantyckie. Sam trend temperaturowy jest jednak czytelny: po chłodniejszych dniach w środku tygodnia powinno zrobić się zauważalnie cieplej. Dla mieszkańców stolicy może to być jeden z ostatnich momentów tej części września, kiedy po południu bez problemu będzie można spędzić kilka godzin na zewnątrz przy temperaturze przekraczającej 20 stopni.

Nawet 27 stopni, ale upału już raczej nie będzie

Najcieplej ma zrobić się na południu i zachodzie. Prognozowane miejscami 26-27 stopni oznacza dzień gorący, ale jeszcze nie upalny – w meteorologii o upale mówi się przy temperaturze maksymalnej wynoszącej co najmniej 30 stopni. Nie wygląda więc na to, abyśmy mieli powtórzyć sytuację z początku września, kiedy w południowej części kraju termometry sięgały 30-31 stopni. Nadchodząca poprawa będzie łagodniejsza i dla wielu osób znacznie przyjemniejsza: ciepłe popołudnia, chłodniejsze noce i mniejsze prawdopodobieństwo ekstremalnego gorąca.

Warto przy tym pamiętać, że różnica temperatur między dniem a nocą może być już duża. Wrześniowe noce są zdecydowanie dłuższe niż w lipcu czy sierpniu, a przy pogodnym niebie grunt szybko oddaje ciepło. Nawet po dniu z temperaturą przekraczającą 20 stopni poranek może przynieść wartości w okolicach 10 stopni, a lokalnie jeszcze niższe. To typowy układ dla wyżu o tej porze roku: słońce mocno ogrzewa powietrze w ciągu dnia, ale brak chmur nocą przyspiesza wypromieniowywanie ciepła.

Ładna pogoda szybko się skończy. W czwartek nadejdzie kolejna zmiana

Jest też mniej dobra wiadomość. Antycyklon nie zapewni nam całego tygodnia bezchmurnej pogody. Według prognozy TwojaPogoda już w czwartek 17 września sytuacja ponownie zacznie się zmieniać. Resztki najcieplejszego powietrza powinny utrzymywać się jeszcze na wschodzie kraju, ale od zachodu wkroczą opady oraz chłodniejsza masa powietrza polarnego morskiego. W dużej części Polski temperatura ma wtedy obniżyć się do około 15-19 stopni. Różnica w ciągu zaledwie doby może więc miejscami przekroczyć kilka stopni.

To oznacza, że środa może być swego rodzaju pogodowym oknem pomiędzy dwoma bardziej niestabilnymi okresami. Jeżeli obecne wyliczenia się utrzymają, właśnie 16 września przypadnie najlepsze połączenie wysokiej temperatury, rozpogodzeń i niewielkiego ryzyka opadów w dużej części kraju. Nie wszędzie warunki będą identyczne, ale pod względem ogólnopolskim to właśnie ten dzień wyróżnia się obecnie najmocniej. Pogpda pod koniec tygodnia ponownie stanie się bardziej zależna od lokalizacji.

Jeszcze jedna poprawa pod koniec tygodnia. Cieplej może być też w ostatniej dekadzie września

Ochłodzenie po 16 września nie musi oznaczać definitywnego końca przyjemnej pogody. Prognozy wskazują możliwość kolejnego okresu rozpogodzeń pod koniec tygodnia, szczególnie w południowej części Polski. Jeszcze ciekawiej wygląda dalsza perspektywa. TwojaPogoda wskazuje, że ostatnia dekada września może przynieść dłuższy okres temperatur przekraczających 20 stopni oraz więcej słonecznych dni. Przy tak odległym terminie trzeba już jednak mówić o trendzie, a nie o dokładnej prognozie dla konkretnego miasta i godziny.

Z takim scenariuszem nie kłóci się eksperymentalna prognoza długoterminowa IMGW. Instytut przewiduje, że średnia temperatura całego września 2026 roku na terenie Polski najprawdopodobniej znajdzie się powyżej normy z lat 1991-2020. Jednocześnie miesięczna suma opadów powinna mieścić się przeważnie w normie. Nie oznacza to oczywiście 2 tygodni bez deszczu. Miesięczna średnia może być wysoka nawet wtedy, gdy ciepłe i suche okresy są co kilka dni przerywane przez fronty atmosferyczne.

Antycyklon oznacza nie tylko słońce. Noce mogą zrobić się bardzo chłodne

Wyż kojarzy się przede wszystkim ze słońcem, ale we wrześniu potrafi przynieść także zaskakująco chłodne poranki. Gdy niebo pozostaje bezchmurne, wiatr słabnie, a powietrze jest stosunkowo suche, temperatura przy gruncie może spadać dużo szybciej niż przy pochmurnej aurze. Dlatego nawet podczas kolejnego cieplejszego okresu w drugiej połowie miesiąca możliwe będą duże dobowe amplitudy. Po południu termometr może wskazywać ponad 20 stopni, a przed wschodem słońca wartości mogą być jednocyfrowe.

Najbardziej odczuwalne będzie to poza dużymi miastami, zwłaszcza w obniżeniach terenu. W centrum Warszawy nocne spadki łagodzi miejska wyspa ciepła – beton, asfalt i budynki oddają nocą energię nagromadzoną w ciągu dnia. Na obrzeżach miasta i w miejscowościach otaczających stolicę poranki mogą być wyraźnie chłodniejsze. Przy dłuższym utrzymywaniu się wyżu w drugiej połowie września nie można więc patrzeć wyłącznie na temperaturę maksymalną prezentowaną w prognozie.

Kiedy najlepiej zaplanować aktywności na zewnątrz?

Wtorek 15 września powinien przynieść początek wyraźniejszej poprawy, ale w niektórych regionach mogą jeszcze utrzymywać się chmury i lokalne opady. Najpewniejszym obecnie kandydatem na pogodny dzień jest środa 16 września. To wtedy prognozowane są najwyższe temperatury – przeważnie 22-25 stopni, lokalnie nawet 26-27 stopni – oraz najwięcej słońca. W Warszawie również będzie to prawdopodobnie najcieplejszy dzień tej części tygodnia.

Przy planowaniu wyjazdu albo całodziennej aktywności trzeba jednak sprawdzić prognozę jeszcze dzień wcześniej. Układ wyżowy ma być otoczony przez niże i fronty, a niewielkie przesunięcie ich trasy może zdecydować o tym, czy w konkretnym województwie będzie pełne słońce, czy kilka godzin większego zachmurzenia. Szczególnie prognozy na czwartek i kolejne dni mogą się jeszcze zmieniać. Na ten moment najważniejsza data pozostaje jednak jasna: większa poprawa zacznie się 15 września, a kulminacja ciepłej i pogodnej aury prognozowana jest na 16 września.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl